Z Tomaszem Liedmannem - Prezesem Zarządu Grupy Liedmann, rozmawia Wojciech Grabarczyk
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Początki spółki Liedmann sięgają 2011 roku. Jak udało się Państwu rozwinąć Grupę do tak spektakularnych rozmiarów?

Na początku miałem tylko jednego współpracownika, z którym wynajęliśmy pomieszczenie o wielkości 50 mkw. Zakupiliśmy pierwszą wywrotkę wapienia, a gotowe produkty samodzielnie pakowaliśmy do worków. Mój współpracownik pracował na terenie zakładu, a ja jeździłem po całej Polsce, szukając klientów. Wytrwałość, konsekwencja w działaniu, ciężka praca, a także zapewnienie produktów o najwyższej jakości sprawiło, że na ten moment jesteśmy jednym z największych producentów granulowanych nawozów wapniowych w Polsce.

Jakie obecnie innowacyjne projekty Państwo realizują?

Aktualnie skupiamy się na nowych projektach m.in.: finalizujemy zadanie dotyczące nowego nawozu, jakim jest bezpieczny dla środowiska granulowany siarczan wapnia. Po drugie, jesteśmy w trakcie realizacji budowy nowoczesnej młynowni, która pozwoli nam uniezależnić się w kwestii wykorzystywania surowca o najwyższej jakości. Ponadto rozpoczynamy pracę nad czwartym dużym projektem, jakim jest wprowadzenie na rynek nawozu wapniowego z dodatkiem. Na podstawie badań i analizy rynku szukaliśmy rozwiązań, które pozwoliłyby nam na opracowanie innowacyjnego, niepowtarzalnego produktu wyróżniającego się na rynku. Naszym wyborem jest jod, dzięki czemu będziemy jako pierwsi, którzy wykorzystają go do produkcji nawozów wapniowych.

Materiał promocyjny partnera
Materiał promocyjny partnera 

Co było największym sukcesem spółki w 2019 roku?

Działania podjęte w roku 2019 sprawiły, że nasza pozycja w branży granulowanych nawozów wapniowych umocniła się jeszcze bardziej. Założenia strategii marketingowej przyniosły planowany efekt, co zostało zintensyfikowane marketingiem sportowym na bazie współpracy z klubem sportowym PGE SKRA Bełchatów. Sukcesem minionego roku niewątpliwie jest zbudowanie rozpoznawalnej i silnej marki, której produkty są chętnie wybierane przez rolników zarówno w Polsce, jak i za granicą.

Na początku tego roku, w jednej ze szkół w Wieluniu, otwarto pracownię chemiczną pod patronatem Liedmann Agro. W jaki sposób wspomagają Państwo tę szkołę?

Cała koncepcja powstania „Pracowni Patronackiej Liedmann Agro" w jednym z liceów w pobliskim dla nas Wieluniu wpisywała się w naszą strategię społecznej odpowiedzialności biznesu. Wierzymy w to, że wsparcie młodzieży na etapie kształcenia ma istotny wpływ na ich przyszłość zawodową. Chcemy dać możliwość zdobycia wiedzy nie tylko w teorii, ale także w praktyce, m.in. poprzez zajęcia organizowane w naszej firmie oraz w działach badawczo-rozwojowych naszych partnerów biznesowych. Jestem przekonany, że nasze działania przyczynią się do tego, że I LO zyska w rankingach, a edukacja przyszłych biologów, chemików czy lekarzy będzie jeszcze przyjemniejsza i efektywniejsza.

Jakie kroki podejmują Państwo w czasie pandemii koronawirusa?

Pandemia koronawirusa postawiła nas wszystkich w zupełnie nowej rzeczywistości. Nasza firma również stanęła w obliczu tej trudnej sytuacji, natomiast podjęliśmy odpowiednie kroki w celu ochrony zdrowia i utrzymania miejsc pracy dla naszych pracowników. Ta sytuacja wymagała od nas przemodelowania pewnych działań i rozwiązań na poziomie operacyjnym firmy. Należy zaznaczyć, że branża rolna, w której się znajdujemy, ma kluczowe znaczenie dla działania gospodarki w czasie kryzysu. Mam nadzieję, że pandemia koronawirusa nie będzie miała aż tak negatywnego i długofalowego wpływu na światową gospodarkę i uda się jak najszybciej znaleźć szczepionkę przeciw wirusowi SARS-CoV-2.

Jak Pana zdaniem możemy złagodzić nadchodzący kryzys gospodarczy? Czy uważa Pan, że takowy może się w ogóle pojawić?

Już w chwili obecnej widzimy duże zagrożenie dla wielu branż w gospodarce krajowej, dlatego uważam, że aby maksymalnie zminimalizować negatywne skutki obecnej sytuacji, należy przede wszystkim w miarę możliwości zachować ciągłość rozpoczętych działań w przedsiębiorstwie, starać się nie doprowadzić do ograniczenia inwestycji tak, aby zachować siłę nabywczą pieniądza oraz optymizm w naszym społeczeństwie.

Gdzie Pan widzi spółkę Liedmann za kilka lat?

Chciałbym, aby spółka zarządzana przeze mnie nadal rozwijała się w sposób zrównoważony i konsekwentnie spełniała założone przez siebie cele. Naszym priorytetem jest ciągły rozwój na wszystkich płaszczyznach rynku w oparciu o najnowsze rozwiązania technologiczne. Chcemy być producentem prężnie działającym na rynku europejskim z szerokim portfolio produktów, na co pozwoli nam planowana docelowa zdolność produkcyjna, która będzie wynosiła 0,25 miliona ton produktu gotowego rocznie, co da nam silną pozycję lidera w branży granulowanych nawozów wapniowych. Chciałbym zaakcentować, że sukcesy spółki Liedmann stały się też motorem dla rozwoju i powstania LiedmannGroup. Obecnie jesteśmy dostępni nie tylko w branży rolnej, ale udało nam się też stworzyć usługi, które możemy świadczyć w innych branżach, takich jak: rynek pracy, hotelarstwo, gastronomia oraz logistyka.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.