Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Al Gore, były amerykański wiceprezydent i wielki orędownik walki z ociepleniem klimatu, jeździ po świecie i przekonuje do działania. Podczas swoich prelekcji pokazuje słuchaczom fotografię Ziemi zrobioną z orbity. Wydaje nam się, że gdy stoimy na ziemi i patrzymy w niebo, widzimy pozornie nieograniczoną przestrzeń. Dopiero z perspektywy kosmosu widać, że atmosfera jest cieniutką i kruchą warstwą otaczającą kulę ziemską. Musimy o nią zadbać, bo chodzi przecież o nasze życie. Dlatego Al Gore przekonuje, że musimy dokonać jednego z najważniejszych moralnych wyborów w historii ludzkości. Jesteśmy odpowiedzialni za to, co czeka przyszłe pokolenia, i nie wolno nam niczego odkładać na potem, bo nie mamy już czasu do stracenia.

Miliard uchodźców klimatycznych

Stoją za nim fakty. Dzisiaj mamy już 150 razy więcej ekstremalnie ciepłych dni niż przed wiekiem. W Indiach zdarzają się temperatury przekraczające 50 stopni Celsjusza. Można zobaczyć zdjęcia, jak ludziom przyklejały się buty do asfaltu. A miasta zniszczone przez powodzie i coraz częstsze huragany? Albo olbrzymie przestrzenie trawione przez suszę i ogień? Przerażają nas te obrazy - efekt zmian klimatycznych, które wyganiają coraz więcej ludzi z terenów, na których żyli do tej pory, ponieważ nie mogą sobie tam zapewnić wyżywienia. Przed końcem tego wieku możemy mieć na świecie aż miliard uchodźców klimatycznych.

Jest tylko jedna droga, by temu zapobiec – musimy odejść od spalania węgla oraz ropy, a dzięki temu ograniczyć emisję dwutlenku węgla. – Nie możemy sobie pozwolić na luksus siedzenia i nierobienia niczego. Ryzyko jest bardzo wysokie, a zagrożenia poważne – kończy zwykle swoje wystąpienia Al Gore.

Mówi prawdę. Tylko w zeszłym roku wskutek katastrof naturalnych setki osób straciło życie, setki tysięcy ludzi musiało opuścić swoje domy, a pełna liczba osób dotkniętych skutkami kataklizmów pozostaje nieznana. Straty materialne szacowane są co najmniej na 100 miliardów dolarów.

Nauka przychodzi z odsieczą

Ludzie na całym świecie na szczęście zaczynają dostrzegać zagrożenie i domagać się zmian. Ekolodzy zapewniają, że jeszcze nie wszystko stracone. Z odsieczą przychodzi nauka. Pomaga nam nie tylko zrozumieć naturę zmian, których doświadczamy, ale proponuje wiele sposobów, aby uczynić nasz świat mniej energochłonnym. Naukowcy już pracują nad rozwiązaniami, które pomogą nam zmniejszyć emisje gazów cieplarnianych lub dostosować się do zmian klimatycznych. Zastanawiają się, jak zwiększyć zdolność gleby do magazynowania dwutlenku węgla, pracują nad materiałami, które są w stanie zastąpić drewno, by zapobiec gwałtownemu wylesianiu planety. Uczą nowatorskich sposobów oszczędzania wody, np. instalowania systemów tzw. szarej wody w domach i firmach. Systemy te ponownie wykorzystują wodę po myciu do spłukiwania toalet. Rolnicy coraz częściej stosują nawadnianie kropelkowe nocą, ponieważ woda dostaje się wtedy bezpośrednio do korzeni roślin i nie wyparowuje na skutek wyższej temperatury w czasie dnia.

Nauka kluczem do przetrwania

Coraz więcej miast dostosowuje się do zmian zachodzących w przyrodzie. Rezygnują z betonu na rzecz roślin, które doskonale magazynują wodę deszczową. Stawiają wydajniejsze budynki i urządzenia, które pomagają zaoszczędzić ogromne ilości energii i pieniędzy oraz w znacznym stopniu ograniczają emisje. Zabraniają wjazdu do swoich centrów samochodom, a w transporcie publicznym preferują napęd elektryczny. Koncerny samochodowe już pracują nad zastąpieniem benzyny i ropy nowymi, czystymi paliwami, np. wodorem.

Coraz bardziej wydajne są instalacje wykorzystujące energię odnawialną, np. pochodzącą z wiatru lub słońca. I są one coraz bardziej powszechne.

Skuteczniej gospodarujemy odpadami, co oznacza, że ze składowisk śmieci uwalnia się do atmosfery mniej metanu, agresywnego gazu cieplarnianego. W przemyśle coraz więcej zakładów wprowadza rozwiązania zmniejszające emisję dwutlenku węgla w procesie produkcji.

Właściwie trudno dziś znaleźć dziedzinę życia, w której nie myśli się o zmniejszeniu zanieczyszczeń i rozwiązaniach, które ograniczają zużycie surowców i materiałów oraz minimalizują emisję gazów cieplarnianych. Lista nowych rozwiązań jest niezmiernie długa. Bardzo często są to niezwykle ciekawe projekty. Chcemy Wam o nich opowiedzieć w naszym nowym cyklu tekstów, filmów wideo i podcastów. Udowodnimy, że – jak zauważył Barack Obama – dziś, bardziej niż kiedykolwiek, nauka wydaje się kluczem do przetrwania. Zarówno dla naszej planety, jak i nas samych jako narodu oraz naszego dobrobytu i bezpieczeństwa. Nadszedł czas, byśmy znowu naukę zaczęli traktować jako jedną z najważniejszych dziedzin życia.

CZYTAJ WIĘCEJ
icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.