Agata Błaszczyk: Które odpady są szczególnie niebezpieczne dla naszego zdrowia i środowiska?

Kamil Kulesza, firma spalarnia.pl, która odbiera i utylizuje odpady niebezpieczne: Wszystkie odpady są tak naprawdę niebezpieczne, nie tylko te, które są określone mianem „niebezpiecznych”. Tak samo worek foliowy czy styropian, które nie są przecież odpadem niebezpiecznym, tak samo olej, kwas czy farba negatywnie wpłyną na środowisko. Doprowadzą do jego powolnej destrukcji. Jeśli mamy położyć nacisk na te szczególnie niebezpieczne, to wymieniłbym: rozpuszczalniki, chemikalia, oleje, kleje, kwasy, farby i opakowania zanieczyszczone substancjami niebezpiecznymi.

Jak utylizuje się tego typu odpady?

– Zawsze należy rozpatrzyć, jakie są możliwości zagospodarowania odpadów. Zaczynamy od recyklingu – czyli dany odpad przerabiamy, aby można go wykorzystać ponownie. Worek foliowy zostanie rozdrobniony, a z niego wyprodukujemy nowy plastikowy produkt, zużyty olej poddamy filtracji, a po czym stanie się olejem nadającym się do ponownego użytku. Jeśli odpadu nie da się poddać recyklingowi, sprawdzamy, czy można go poddać odzyskowi. Np. Zużyte czyściwo. Jego nie poddamy recyklingowi, tylko odzyskowi. Odpad zostanie zmielony, ale nie powstanie z niego nowy materiał, tylko energia. Zmielony odpad trafi do cementowni, gdzie zostanie spalony, co jest równoznaczne z odzyskiem energetycznym.

A azbest?

– Niestety jego nie poddamy ani recyklingowi, ani odzyskowi. Takie odpady trzeba składować, i na okoliczność właśnie takich odpadów przewidziane są po prostu składowiska odpadów. Odpady, z którymi nic nie da się zrobić, trafiają do przemysłowej spalarni odpadów. Po spaleniu tych odpadów powstaje już tylko popiół.

Jak odzyskuje się surowce?

– Wszystkie te odpady, które prezentują wartość, oczywiście wartość większą niż wartość czasu, jaki trzeba włożyć, aby dokonać tego odzysku, poddaje się recyklingowi lub odzyskowi. W większości temu towarzyszyć musi infrastruktura maszynowa, jednak w przypadku skali jest to po prostu opłacalne.

Czy temat segregacji i utylizacji odpadów niebezpiecznych dotyczy tylko zakładów przemysłowych, instytucji czy może także osób fizycznych?

– Segregacja odpadów dotyczy wszystkich. W zakładach przemysłowych oraz instytucjach zostało to już uregulowane prawnie kilkanaście lat temu. Natomiast w gospodarstwach domowych to powolny proces, który wciąż trwa. Z każdym rokiem jednak, świadomość społeczeństwa w zakresie odpadów, w tym niebezpiecznych, wzrasta. Powstają nowe punkty, w których można pozbyć się tych odpadów. Zakłady przemysłowe lub instytucje odpady mogą przekazać firmom specjalizującym się w odbiorze takich rzeczy, osoby fizyczne mogą przeważnie bezpłatnie zostawić takie odpady w miejskich punktach zbiórki odpadów.

Mądrze gospodarować

Tomasz Uciński, prezes Zarządu Krajowej Izby Gospodarki Odpadami

Gospodarka odpadami w Polsce została w roku 2013 uporządkowana i podlega zasadom zbieżnym ze standardami europejskimi, czyli organizacja jej podlega samorządom w kraju. Jednakże dynamika rozwoju sektora gospodarki odpadami w Polsce jest inna niż w innych krajach europejskich z uwagi na odmienny poziom technologiczny i systemowy, w jakim Polska znalazła się, wprowadzając gospodarkę odpadami podległą gminom.

Należy pamiętać o tym, że wdrożenie nowego systemu w Polsce nie jest oparte wyłącznie na jednej, znowelizowanej ustawie, ale na szeregu aktów prawnych, które normują życie gospodarcze w Polsce. Przede wszystkim w ostatnich latach gospodarka odpadami w Polsce przeszła radykalne zmiany systemowe mające na celu odejście od składowania do zagospodarowania odpadów. Dodatkowo Polska przyjęła na siebie obowiązek pozyskania odpowiednich (coraz większych w kolejnych latach) poziomów recyklingu i odzysku odpadów. Jednocześnie w minionych latach odnotowaliśmy w Polsce bardzo znaczący wzrost ilości odpadów produkowanych przez mieszkańców. Łączna masa odpadów komunalnych w roku 2015 wyniosła 10,8 milionów ton, w roku 2019 już ponad 12,8 milionów ton.

Zmianom systemowym w Polsce niestety nie towarzyszyła rozbudowa rynku recyklerów oraz nie ustanowiono u nas odgórnie, jak to ma miejsce w innych krajach europejskich, cen minimalnych, jakie przedsiębiorstwa gospodarki odpadami powinny otrzymywać od producentów opakowań i produktów w opakowaniach, za przekazane do recyklingu surowce wtórne, co jest widoczne szczególnie na rynku surowców wtórnych z plastiku. Jak podaje opracowanie Słowackiego Instytutu Ochrony Środowiska z roku 2019 dopłaty przemysłu w roku 2019 do odbioru surowców z plastiku, pozyskanych z odpadów komunalnych wyniosły w Polsce 5 EURO do 1 tony. Tymczasem w Czechach było to 206 euro do 1 tony, na Litwie 177 euro do 1 tony. Ekstremalnym przykładem jest Austria, gdzie przemysł dopłaca kwotę 630 euro.

Spowodowało to, że całość kosztów gospodarki odpadami w Polsce pokrywają mieszkańcy w ramach ponoszonych przez nich opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi.

Powodem tej sytuacji, w naszej opinii, jest fakt, że w Polsce do dnia dzisiejszego nie wprowadzono skutecznego systemu rozszerzonej odpowiedzialności producentów opakowań i produktów w opakowaniach (ROP), czyli nie dokonano transpozycji do prawa polskiego Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/851 z dnia 30 maja 2018r. zmieniającej dyrektywę 2008/98/WE w sprawie odpadów, w zakresie art. 8 i 8a, czyli minimalnych wymagań dotyczących rozszerzonej odpowiedzialności producenta.