Przygoda na szóstkę

Urzekające górskie krajobrazy z rozległymi dolinami i krystalicznie czystymi jeziorami - oto codzienność na szlaku Wilhelma Tella. Dopiero co wytyczony, świeżutki jak szwajcarskie powietrze, prowadzi przez serce kraju.

W Altdorfie kiedyś zaczęła się sława Wilhelma Tella, a dziś zaczyna się szlak nazwany jego imieniem. To właśnie tu stał słup z kapeluszem habsburskiego starosty, przed którym Szwajcar nie chciał się pokłonić, i tu strzelał on z łuku do jabłka na głowie swojego syna. Upamiętnia go pomnik, spod którego startuje szlak poprowadzony szerokim łukiem przez malowniczy region Lucerny i błyszczącego Jeziora Czterech Kantonów. Widoki będziecie podziwiać zarówno z łagodnych ścieżek, jak i postrzępionych grani, wędrówkę po nich ułatwiają metalowe łańcuchy, stopnie i liny. W nagrodę – nieskażona przyroda oraz „wielka szóstka" środkowej Szwajcarii, czyli góry Fronalpstock (Stoos), Rigi, Pilatus, Stanserhorn, Titlis i Brienzer Rothorn. Trasa daje też wgląd w czas, a konkretnie – w historię turystyki alpejskiej. Urozmaicają ją kolejki górskie: zębatka na Rigi, najstarsza kolejka górska w Europie (w tym roku obchodzi 150. urodziny), najbardziej strome na świecie: zębatka na Pilatus oraz kolejka Stoosbahn, która wygląda jak futurystyczna gąsienica. W szranki z nią może stanąć jedynie dwupoziomowy wagonik CabriO®Bahn frunący na Stanserhorn: górny pokład jest otwarty jak taras widokowy.

No i jeszcze ludzie. Na „alpach" – czyli rozległych halach – nie spotkacie ich wielu, ale za to jakich! „Grüezi" – witają wędrowców Melchior, zwany Melkiem, i jego żona Agnes, którzy od czerwca do września przebywają w Alp Laucheren. Razem z nim – 120 owiec, dwie lamy, 50 krów z młodymi i jeden pies pasterski. Dla małżeństwa gościnność jest bardzo ważna, bo ich rodzina rezyduje tu od czterech pokoleń. Można u nich zjeść albo zanocować, i nie jest to żaden hotel, ani pub, ale prawdziwy górski szałas. Od tego roku na hali wolno też biwakować. Widok na Rigi, Titlis, Eiger, Mönch, Jungfrau i wiele innych szczytów – za darmo.

Szlak Tella:

  • 156 km z Altdorf na Brienzer Rothorn, stamtąd można zjechać kolejką do Sörenberg.
  • 8 jednodniowych etapów.
  • 7126 m różnicy wzniesień, jeśli dodamy do tego różnice pokonane kolejkami, razem da to 13 658 m.

Sosna w domu i na talerzu

Autentycznie i blisko ludzi. Wysokogórski szlak Via Engadina pozwala poznać prawdziwe życie w Górnej Engadynie.

Trasa ma pięć etapów i prowadzi przez wschodnią Szwajcarię z Maloja do Zernez przez stare sosnowe lasy i idylliczne wsie z tradycyjnymi domami. Kiedyś obowiązkowym pomieszczeniem w każdym z nich był salon nazywany po retoromańsku stüva – wyłożony drewnem sosnowym, które zimą świetnie magazynuje ciepło, a latem wydziela aromatyczny olejek odstraszający muchy. W dawnych czasach pokój ten jako jedyny ciepły w domu był centrum rodzinnego życia. Po latach wielu farmerów „odświeżyło" sosnowe pomieszczenia farbą olejną, ale na szczęście to już przeszłość. Dziś znowu są cenione, w wielu restauracjach na trasie urządzono w nich jadalnie. W Krone w La Punt zaraz za przełęczą Albula sosnę nawet serwują. Andreas Martin, gospodarz i szef kuchni, na pomysł oryginalnego menu wpadł, spacerując zimą po lesie. – Początkowo goście byli sceptyczni, bo sosnę kojarzyli z olejkiem do kąpieli – mówi. Dziś zajadają warzywami fermentowanymi w korze, mięsem wędzonym na sosnowym drewnie i ciastem z czubkami igieł. Do popicia – sznaps na szyszkach. Wieść niesie, że nocleg w sosnowym hotelu ograniczy chrapanie.

Na szlaka Via EngadinaNa szlaka Via Engadina Fot. Switzerland Tourism

Siano, kasztany i drewniane gonty

Tam, gdzie nie ma tłumów, środowisko mniej cierpi. A piechurom mniej popularne trasy odpłacą pustką, ciszą i widokami tylko dla nich. Oto propozycje na wędrówki poza utartymi szlakami.

• La Berra via La Valsainte zaczyna się przy XIII-wiecznym klasztorze La Valsainte koło Fryburga, który jest ostatnim czynnym klasztorem kartuzów w Szwajcarii, prowadzi przez łąki i lasy doliny Javro na szczyt La Berra (1719 m n.p.m.). Bezdrzewny, trawiasty, przypomina płaską piramidę i oferuje panoramiczny widok na wyżyny Jury. W drodze powrotnej – domki pokryte drewnianymi gontami, które są częścią dziedzictwa kulturowego Fryburga.

• Szlak klimatyczny z Muottas Muragl do Alp Languard w Gryzonii wyróżnia się wyjątkowymi widokami na masyw Bernina, zachwycił się nimi i zamieszkał tu słynny artysta Giovanni Segantini. 18 tablic informuje o zmianach klimatu i ich konsekwencjach. Te zresztą widać nad pobliskim kurortem Pontresina, gdzie wieczna zmarzlina cofa się coraz bardziej.

• Widoki z Monte Lema, czyli grzbietu górskiego pomiędzy jeziorami Lugano i Maggiore, są prawdopodobnie najlepsze we włoskojęzycznej Szwajcarii. Na szczyt można wejść szlakiem poprowadzonym granią w pobliżu granicy szwajcarsko-włoskiej albo wjechać kolejką i spacerować, delektując się dziką przyrodą.

• Z trasy do Moléson rozciąga się wspaniały widok na okolice Jeziora Genewskiego i region La Gruyère. Droga wiedzie przez alpejskie łąki i serowarnie typowe dla krajobrazu Fryburga. Można w nich zobaczyć, jak pracują „armaillis", czyli mistrzowie wyrabiania sera.

• Panoramiczna Val Bregaglia, malownicza trasa przez dolinę Bregaglia na południu Gryzonii, jest jedną z rzadziej uczęszczanych w kraju. Wiedzie głównie przez lasy, niemal cały czas widać monumentalne granitowe szczyty Sciora i Piz Badile. Najlepiej wybrać się tu jesienią, kiedy złote lasy liściaste i zielone iglaste kontrastują z błękitem nieba i śnieżnobiałymi szczytami. Kończymy w Soglio, zajadając się kasztanowymi specjałami.

• Szlak sianokosów na Rophaien niedaleko Lucerny to piękne jodłowe lasy, dywany dzikich kwiatów, widoki na szmaragdowe jezioro Uri i oczywiście – same sianokosy. Praktykowane od stuleci przez miejscowych rolników na stromych zboczach nazywanych „wildi" pomagają w zachowaniu różnorodności biologicznej.

Dwa koła i cztery tysiące

Kultową trasę alpejską można dziś pokonać? rowerem elektrycznym. Nie wdrapie się co prawda za ciebie na przełęcze, ale bardzo to ułatwi.

Nie ma znaczenia, czy masz 15 czy 70 lat, czy jesteś typem sportowca, czy też nieco nie w formie. Na końcu i tak będziesz mieć uśmiech na twarzy – mówi Maxence Carron, pasjonat kolarstwa górskiego. Na rowerze odkrył wiele krajów, a kiedy pedałując przez Mongolię spotkał podobnego pozytywnego wariata – Adrià Mercadé – wymyślili e-rowerowe wycieczki po Alpach Walijskich. Te majestatyczne pokryte śniegiem szczyty robią duże wrażenie. Najlepiej je smakować, wędrując 240-kilometrową trasą Haute Route z Chamonix do Zermatt, którą w połowie XIX w. rozsławił British Alpine Club. Dziś jest to prawdopodobnie najbardziej znana klasyczna wysokogórska wędrówka w Alpach. Po drodze – wspinaczka na 3 tys. m n.p.m. i podziwianie wielu czterotysięczników.

Rowerzyści, którzy chcą ją przejechać, mogą wybrać jedną z kilku opcji: oryginalną 7-dniową, krótszą 4-dniową (ze startem w Verbier) i najłatwiejszą 3-dniową Family & Friends Haute Route. Wszystkie kończą się w Zermatt niezwykłym widokiem na Matterhorn.

Co was czeka:

• Col de Torrent, czyli przełęcz, która jest najwyższym punktem trasy (2916 m n.p.m.). Często widać z niej chmury i wystające ponad nie ośnieżone czterotysięczniki.

• Lac des Autannes, krystalicznie czyste górskie jezioro poniżej Col de Torrent. Przy ładnej pogodzie można stąd podziwiać wspaniały widok na lodowiec Moiry.

• Grimentz, idylliczna skąpana w słońcu wieś słynie z drewnianych domów i pelargonii. Zero ruchu samochodowego w centrum, wyśmienite lokalne wino.

Na szlaka Via EngadinaFot. Switzerland Tourism

Ciesz się drogą

Spektakularna pętla nad Jeziorem Czterech Kantonów. Najpierw rowerem bocznymi drogami z Lucerny do Beckenried, stąd łodzią do Gersau. Przeprawa trwa kwadrans, można tu zaczerpnąć tchu i podziwiać wznoszące się wokół jeziora góry. Z Gersau jedziemy do Weggis (warto zatrzymać się w jednej z kawiarni z widokiem na jezioro) i z powrotem do Lucerny.

Jezioro Czterech Kantonów, Lucerna-Lucerna, 68 km.

Na szlaka Via EngadinaFot. Switzerland Tourism

Podjeżdżaj pod przełęcze

Klasyczna trasa w Alpach Vaudyjskich zaczyna się łagodnie w dolinie Rodanu, a potem – same atrakcje. Przełęcz Croix (1778 m n.p.m.), jedna z najdłuższych i najbardziej uciążliwych w Szwajcarii – 1300 m przewyższenia na odcinku 23 km, przełęcz Pillon, kurort Gstaad i wreszcie przełęcz Mosses, która była częścią Tour de France 2016. Podjazd prowadzi przez wieś l’Etivaz, która słynie z sera o tej samej nazwie.

Klasyczne przełęcze Alp Vaudyjskich, Aigle-Aigle, 108 km.

Na szlaka Via EngadinaFot. Switzerland Tourism

Wsiądź na Enduro

Najpierw wjeżdżamy kolejką linową na Jakobshorn, a stamtąd już rowerem do Monstein trasą uważaną za jedną z najpiękniejszych w regionie Davos: do wąwozu Zügen i wzdłuż rzeki do słynnego wiaduktu Landwasser. W 2014 r. trasa otrzymała oznaczenie IMBA Epic Trail, czym awansowała do rankingu najlepszych na świecie tras dla rowerów górskich.

Enduro Alpy Epic Trail, Davos-Filisur, 39 km Alps.

Na szlaka Via EngadinaFot. Switzerland Tourism

Jedź i podziwiaj

Istnieją szybsze sposoby, aby dostać się ze Scuol w Gryzonii do Aigle w Vaud, ale żaden nie jest bardziej spektakularny. Łańcuch górski za łańcuchem górskim, po starych rzymskich szlakach, leśnych drogach, z widokiem na ośnieżone szczyty, kwitnące pastwiska, alpejskie doliny, wzdłuż mieniących się jezior i strumieni. Trasa zdecydowanie na lato, na niektórych odcinkach śnieg leży długo po zakończeniu zimy.

Alpine Bike, Scuol-Aigle, 670 km.

Na szlaka Via EngadinaFot. Switzerland Tourism

Zabierz rodzinę

Najpopularniejsza szwajcarska trasa kilkudniowa, znad Jeziora Bodeńskiego nad Jezioro Genewskie, praktycznie bez przewyższeń. Prowadzi głównie ścieżkami z dala od ruchu samochodowego, wzdłuż jezior i rzek, przez szerokie równiny, spokojne doliny, wsie. Idealna dla rowerzystów rekreacyjnych i rodzin.

5 Mittelland Route Route, Romanshorn, Lozanna, 375 km.

Na szlaka Via EngadinaFot. Switzerland Tourism

Najlepsze miejscówki na wschody i zachody słońca

• Szczyt Kaiseregg (2185 m n.p.m.), czyli klasyk w Alpach Fryburskich. Wysiłek wędrówki nagradza widok na Alpy Berneńskie i Walijskie, magicznie wyglądają o wschodzie słońca.

• 113 zakrętów na szlaku Hörnli w Arosie najlepiej pokonać rowerem tuż przed wieczorem tak, by na zachód słońca dotrzeć do restauracji Alpenblick. W nagrodę: grill i widok na imponujący skalisty krajobraz.

• Rigi pod gwiazdami. W hotelu-restauracji Fronalpstock (1922 m n.p.m.) miłośnicy outdooru mogą skorzystać z oryginalnych noclegów pod gołym niebem – w znanym z Australii nieprzemakalnym worku-namiocie. W pakiecie: zachód i wschód słońca nad Jeziorem Czterech Kantonów i wieloma szczytami.

• Raclette o zachodzie słońca. Coś dla wygodnych: wjazd kolejką Siviez-Plan du Fou na wysokość 2430 m n.p.m. i podziwianie zachodu słońca z tarasu restauracji Plan du Fou w towarzystwie raclette i sorbetu morelowego.