1300 szwajcarskich produktów ma etykietę z certyfikatem Swiss Parks. Gwarantuje ona, że powstały lokalnie i w sposób zrównoważony. Znajdują się m.in. na winach produkowanych przez rodzinę Mounir. Jej winnica leży pośrodku parku przyrody Pfyn-Finges w Wallis, porośniętym wielkim lasami. – Pracuje z nami natura i jesteśmy z tego dumni – mówi Luc Mounir. Dzięki „wspólnemu" wysiłkowi powstaje ponad 30 biodynamicznych win, wiele z nich zostało nagrodzonych. Winnica jest ekologiczna: wytwarza własną energię z ogniw fotowoltaicznych, wydajny system nawadniania i biologiczną ochronę przed szkodnikami. Glebę nawożą… owce, a konkretnie francuska miniaturowa rasa Ouessant. – To najmniejsze owce świata. Z łatwością wchodzą pod winorośl, aby zjeść trawę i nawozić glebę – mówi Luc, który hoduje ich 18.

Wyjątkowe połączenie: przyroda i zegarki

Dolina Vallée de Joux to prawdziwa perełka, coś dla miłośników miejsc z dala od tłumów – piechurów, rowerzystów, koniarzy. Leży na płaskowyżu Jura i oferuje wyjątkową przyrodę: panoramiczne widoki na piękne jeziora i rozległe lasy iglaste.

Fot: Switzerland Tourism

Dolina ma też wyjątkową tradycję – na niewielkim obszarze działa aż 30 producentów skomplikowanych mechanicznie, znanych na całym świecie zegarków. To właśnie z nimi utożsamia się pojęcie „szwajcarskich zegarków". Powstają ręcznie z setek pojedynczych części. David Candaux, który prowadzi tradycyjny warsztat, na zrobienie jednego potrzebuje półtora miesiąca. Żeby zobaczyć, jak pracuje, niektórzy przyjeżdżają z drugiego końca świata.

Fot: Switzerland Tourism

Moje zwierzątko – krowa

Która krowa dużo walczy, mało mleka daje – mogliby powiedzieć mieszkańcy otoczonej dzikimi górami doliny Val d’Hérens w Wallis. Hodują oni starą i rzadką rasę Hérens. – W dolinie ma je prawie każda rodzina. To nasze zwierzaki jak dla innych psy czy koty – mówi Morgane Seppey, właścicielka czterech krów. Nie dają one dużo mleka, ale słyną z walecznej natury. Ich zadziorny temperament spowodował, że od 100 lat mieszkańcy organizują walki krów. – To część ich natury, rzadko robią sobie krzywdę – wyjaśnia Morgane.

Walki odbywają się od marca do maja i we wrześniu, październiku.

Fot: Switzerland Tourism

Roger Federer poleca

Jeśli chcecie zobaczyć ciekawe zakątki, zapytajcie o nie miejscowych. W tym wypadku gwiazdę tenisa: Roger Federer uwielbia podróżować po swoim kraju o każdej porze roku i uważa, że jego sceneria jest bliska ideału. Oto kilka miejsc, które poleca:

NATURA. Creux du Van, formacja skalna sprzed 200 mln lat, dolina o długości 4 km i szerokości ponad 1 km otoczona przez wysokie na 160 m pionowe ściany. W tym dziewiczym rezerwacie niedaleko Neuchâtel można spotkać koziorożce, kozice, rysie.

Fot: Switzerland Tourism

WĘDRÓWKI. Półtoragodzinna trasa z gryzońskiej przełęczy Oberalp do jeziora Toma (2344 m n.p.m.). Jest ono uważane za źródło Renu, to jedyne miejsce, gdzie potężną rzekę można przekroczyć jednym krokiem. Schodzimy w kierunku schroniska Maighels słynącego z domowych ciast.

Fot: Switzerland Tourism

WYCIECZKI GÓRSKIE. Alpejski wielki szlem – widok na 48 szczytów o wysokości ponad 4 tys. m n.p.m. Ale z którego punktu widokowego? Najlepszy będzie Titlis (3062 m n.p.m.) niedaleko Lucerny, przygodą samą w sobie jest już wjazd na niego – obrotową gondolą.

ORZEŹWIENIE. Grota w lodowcu Rodanu przy hotelu Belvédère w drodze na przełęcz Furka. Lodowiec wygląda na biało-szary, ale wewnątrz wykuwanego w nim w każdym sezonie tunelu świeci magicznie w wielu odcieniach niebieskiego. Co roku lodowiec przesuwa się o 30-40 m, czasem ponad 10 cm dziennie.

Fot: Switzerland Tourism

UKRYTY KLEJNOT. Dzika i romantyczna dolina Binn w Wallis, raj miłośników przyrody, w szczególności – poszukiwaczy minerałów. Przy odrobinie szczęścia można wypatrzeć tu kryształ górski. Jednym z oryginalnych sposobów na poznanie piękna tej doliny jest trekking na mułach.