Łatwość podróżowania - to najważniejsze, co ciśnie się na usta, kiedy myśli się o szwajcarskich kolejach. Kiedy wybieracie się do Szwajcarii, nie musicie się martwić o to, czy w kolejnej miejscowości, którą odwiedzicie, znajdziecie wystarczająco szybko kasę, gdzie kupicie bilet na kolejny pociąg.

Swiss Travel Pass - łatwo, punktualnie i przyjemnie

Wystarczy, że przed wyjazdem wykupicie Swiss Travel Pass. Jeden bilet pozwala na odkrywanie Szwajcarii nie tylko pociągiem, ale też autobusem lub statkiem. To szalenie wygodne rozwiązanie. Wsiadacie w pociąg, zatrzymują was piękne widoki (a tych nie brakuje), więc wysiadacie i wsiadacie do następnego, by później przesiąść się w autobus. Ogranicza was tylko wasza wyobraźnia.

Wiadukt LandwasserWiadukt Landwasser Żaneta Gotowalska

Jeśli macie mniej niż 26 lat, możecie skorzystać z opcji Swiss Travel Pass Youth - o 15 proc. tańszej od ceny regularnej Swiss Travel Pass.

A jeśli macie dziecko, nie musicie się martwić o jego bilet. Dzieci poniżej 6 lat w towarzystwie posiadacza ważnego biletu Swiss Travel Pass podróżują bezpłatnie. Te od 6. do 16. roku życia podróżują bezpłatnie w towarzystwie co najmniej jednego z rodziców z dodatkową Swiss Family Card.

Cena zależy od tego, czy podróżujemy w pierwszej czy drugiej klasie, oraz od tego, na ile dni wykupimy przejazdy. Koszty wahają się od 232 (ok. 974 zł) do 369 franków (ok. 1550 zł) za 3 dni, do 513 (ok. 2153 zł) lub 810 franków (ok. 3400 zł) za 15 dni przejazdów.

Dużo? Tak, to wysokie kwoty jak na polskie warunki, jednak należy pamiętać, że są to nieograniczone przejazdy szwajcarską komunikacją, także podróż w specjalnych pociągach panoramicznych m.in. ekspresach: Lodowcowym, Bernina, Panoramicznym Gotarda i Palmowym. Tam wymagane są rezerwacje miejsc.

Ekspres BerninaEkspres Bernina Żaneta Gotowalska

Swiss Travel Pass to nie tylko transport po Szwajcarii, ale też bezpłatny wstęp do ponad 500 muzeów oraz 50 proc. zniżki na wybrane kolejki górskie. Jeśli zsumujemy te wszystkie korzyści, skorzystanie z tej opcji podróży staje się naprawdę korzystne.

Podróże w czasach pandemii

Kiedy zamierzałam wyruszyć do Szwajcarii, miałam obawy. Pandemia, szalejące statystyki zakażeń. To miała być moja pierwsza zagraniczna podróż w tym roku. Jak można nie martwić się o bezpieczeństwo, kiedy choćby w polskich autobusach spotyka się ludzi, którzy nie do końca poważnie podchodzą do obostrzeń. Maseczki pod brodą, odsłanianie nosa - przykłady można tylko mnożyć.

W Szwajcarii przestrzeganie zasad stoi na pierwszym miejscu. W pociągach obowiązuje bezwzględny nakaz noszenia maseczek. Maseczek, a nie - co bardzo ważne - szalików, kominów czy innych rzeczy zasłaniających twarz. Obsługa kolei chodzi po przedziałach i sprawdza, czy nikt nie łamie zasad. A jeśli komuś zdarzy się zapomnieć o obostrzeniach, jest delikatnie, acz stanowczo upominany. Szwajcarzy są w tym względzie bardzo skrupulatni. Dlatego o swoje bezpieczeństwo bać się nie musicie. 

Koleje RetyckieKoleje Retyckie Żaneta Gotowalska

130 km w jednym pociągu - dwa kraje

Nie będę się rozpisywać na temat wszystkich możliwości, jakie dają koleje szwajcarskie. Wybiorę jedną, dość wyjątkową, która być może jeszcze bardziej zachęci was do podróżowania w ten sposób.

Odcinek kolejowy Albula/Bernina jest najważniejszą częścią światowego dziedzictwa UNESCO. To trasa kolejowa uważana za jedną z najbardziej spektakularnych na świecie. Właściwy odcinek z listy UNESCO prowadzi z Thusis do Tirano we Włoszech przez 196 mostów, 55 tuneli i tereny 20 gmin. Wyobraźcie sobie, jakie widoki nam przy tym towarzyszą. To nie przejazd przez pola czy lasy. To obrazki jak wyjęte z katalogu podróżniczego.

Koleje Retyckie pomiędzy Thusis i Tirano kursują po trasie będącej kolejowym budowlanym majstersztykiem. Wiadukty i wijące się przez góry Gryzonii tunele robią wrażenie na każdym. Nie da się nie robić zdjęć, zachwycając się wyłaniającym się zza zakrętu kolejnym widokiem. Ekspres Bernina mija też m.in. gigantyczny lodowiec Morteratsch. Wszyscy, którzy jadą do Tirano, muszą się skupić na tym, co zastaną w Brusio. Tam pociąg przejeżdża po okrężnym wiadukcie, który tutaj tworzy pętlę. Nie ma mowy o przespaniu choćby minuty tej trasy.

Czerwone szwajcarskie pociągi zawsze rzucają się w oczyCzerwone szwajcarskie pociągi zawsze rzucają się w oczy Żaneta Gotowalska

Do tego szwajcarskie pociągi są po prostu... śliczne. Czerwone wagony pięknie komponują się z zapierającymi dech widokami. Nie psują ich, a wręcz stanowią nierozerwalną część. Tutaj podróż jest łatwa, punktualna i przyjemna, a widoki są w cenie.

Jeśli więc kiedykolwiek w Polsce przedkładaliście nad podróż koleją jakikolwiek inny środek transportu, w Szwajcarii przeżyjecie pozytywny szok i wyleczycie się z pociągowej niechęci.