W Szwajcarii znajdziesz: 7650 jezior, 65 tys. km rzek, 122 lodowce.

1. Stylowe jeziora

Wycieczki historycznymi parostatkami. Nie można się dostać w góry bardziej stylowo niż na pokładzie eleganckiego parowca. Najstarsze i najbardziej znane kursują po Jeziorze Czterech Kantonów, rozgałęzionym akwenie przypominającym krainę fiordów (na zdjęciu), tyle że o łagodnym klimacie. Przylegają do niego cztery kantony, od których zaczęła się historia Konfederacji Szwajcarskiej. Białe parostatki z olbrzymimi kominami pływają też po otoczonym górami i winnicami pięknym jeziorze Thun.

2. Prawie jak Niagara

Przełom Renu w Szafuzie. Matka natura wyświetla tu niezapomniany spektakl. Wchodzisz po schodkach na platformę widokową i stajesz oko w oko z żywiołem zmoczony wodną mgiełką największego europejskiego wodospadu. Gigant ma 150 m szerokości, 23 m wysokości i co sekunda spływa nim z hukiem 700 tys. litrów wody. Nigdzie w Europie nie ma silniejszego przepływu. Całości dopełniają malownicza skała wyrastająca ze środka kipieli i zamki na obu brzegach rzeki.

3. Miliardy bardzo zimnych ton

Lodowiec Aletsch. Jest piękny, niezwykły i ogromny. Największy lodowiec w Alpach ma 23 km długości, 86 km kw powierzchni i waży 11 mld ton. Albo bardziej obrazowo: gdyby ta masa lodu stopniała, dostarczyłaby każdemu człowiekowi na Ziemi litr wody codziennie przez 4,5 roku! Niestety, z powodu globalnego ocieplenia zaczyna się kurczyć. Spieszcie się więc zobaczyć to cudo w największej okazałości – można je podziwiać z wielu punktów widokowych albo strawersować je z przewodnikiem.

4. Kojące źródła

Baseny termalne i spa. Najlepszy sposób na odpoczynek po wędrówkach? Zanurzenie się w basenie termalnym. Wiedzieli o tym już starożytni i przeprawiali się przez góry, żeby zażyć leczniczych kąpieli. Najbardziej znane jest miasteczko Leukerbad w kantonie Wallis, gdzie z 65 górskich źródeł codziennie wypływa 4 mln litrów bogatej w minerały cieplutkiej wody. Podobne naturalne spa znajdziecie w całej Szwajcarii, warto zapamiętać nazwy: Bad Ragaz, Rheinfelden, Charmey czy Zillis.

5. Tajemnica Jamesa Bonda

Rzeka Verzasca. Jeden z najlepiej strzeżonych sekretów Szwajcarii, czyste piękno tylko dla odważnych. Kanionem wyrytym w białych skałach spływa szmaragdowo-zielona rzeka. Można ją kontemplować, przemierzyć kajakiem albo skoczyć na bungee z zapory o wysokości 220 m. Do grona takich śmiałków należał m.in. agent 007 (w tej roli Pierce Brosnan) w filmie „GoldenEye”. Scena została okrzyknięta jedną z najlepszych w dziejach kina.

6. Kosmiczna fontanna

Jet d’Eau w Genewie. Jak w innych miastach atrakcją są historyczne budowle i muzea, tak symbolem Genewy jest fontanna Jet d’Eau na zatoce Jeziora Genewskiego. Najwyższa w Europie, widać ją nawet z przelatujących nad miastem samolotów: co sekunda rozpyla 500 litrów wody, które lecą w niebo z prędkością 200 km na godz. na wysokość do 140 m. Jeśli ze szwajcarskiej podróży przywieziesz tylko jedno selfie, to właśnie z nią. Fontannę najlepiej widać od strony kąpieliska Bains des Pâquis, gdzie latem spotyka się całe miasto.