Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

"Wodór paliwo przyszłości", "Wodór zmienia geopolitykę", "Realna alternatywa dla węgla i gazu" - to tylko kilka z haseł, które można było usłyszeć na I Środkowoeuropejskim Forum Technologii Wodorowych H2POLAND, które odbyło się w maju tego roku w Poznaniu.

Międzynarodowa Agencja Energii Odnawialnej (IRENA) szacuje, że do 2050 roku ten gaz może zapewniać 12 proc. zużywanej energii na świecie. To także trend, którym chce podążać Unia Europejska, ogłaszając dwa lata temu, że częścią Europejskiego Zielonego Ładu ma być właśnie strategia wodorowa. - Ta transformacja zapewni nam nie tylko obfitą i przystępną cenowo czystą energię, ale także bezpieczeństwo energetyczne. Zielony wodór jest niezbędny, aby położyć kres uzależnieniu Europy od niepewnego i niebezpiecznego dostawcy, jakim jest Rosja - stwierdziła podczas forum przewodnicząca KE Ursula von der Leyen w skierowanym do uczestników przekazie wideo.

Szefowa KE wskazała, że do 2030 r. w krajach UE ma być produkowanych rocznie 10 mln ton odnawialnego wodoru. Kolejne 10 mln ton ma być sprowadzane z zagranicy. Mogłoby to zastąpić do 50 mld m sześć. importowanego rosyjskiego gazu.

Pod koniec zeszłego roku Polska dołączyła do grona państw, które chcą rozwijać strategię wodorową, zwłaszcza, że jesteśmy piątym na świecie i trzecim w Unii Europejskiej producentem wodoru.

Prezentacja autobusu wodorowego Solaris Urbino 12 hydrogen w PoznaniuPrezentacja autobusu wodorowego Solaris Urbino 12 hydrogen w Poznaniu Fot. Piotr Skornicki / Agencja Wyborcza.pl

Wodorowe statki, pociągi, autobusy

W Polsce powstało już pięć Dolin Wodorowych: Śląska, Dolnośląska, Podkarpacka, Wielkopolska i Mazowiecka. To specjalne obszary, gdzie prowadzone są badania i realizowane mają być projekty dotyczące zastosowania wodoru w różnych gałęziach gospodarki i transportu.

Jedną z najprężniej rozwijających się jest Wielkopolska Dolina Wodorowa, gdzie już w 2019 roku utworzono także Wielkopolską Platformę Wodorową, zrzeszającą ludzi biznesu, nauki i samorządy lokalne. To tu pierwszy autobus wodory ma wozić już w lipcu tego roku mieszkańców Konina.

Tutaj też spółka miliardera Zygmunta Solorza - Zespół Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin, zajmująca się dotychczas wydobyciem węgla brunatnego, ma się zająć produkcją wodoru.

Pod koniec 2021 r. otrzymała od marszałka Wielkopolski pozwolenie na prowadzenie instalacji do spalania paliw i produkcji wodoru. ZE PAK już kupił pierwszy elektrolizer do produkcji wodoru przy użyciu energii wytwarzanej ze spalania biomasy w Elektrowni Konin. Wytwarzany tam wodór będzie dostarczany do stacji tankowania pojazdów w różnych regionach Polski.

- Trzeba tworzyć warunki i szanse, by wykorzystać wodór w miksie energetycznym. Dlatego w Koninie trzeba jak najszybciej zamknąć kopalnie węgla brunatnego, co ma nastąpić już za dwa lata. Dewastują one środowisko i są mało efektywnym źródłem energii. W ich miejsce powstaną zakłady produkujące nową  energię. Dobrze, że takie podmioty, jak ZE PAK myślą dziś o biomasie, energii wiatrowej, stawiają ogromne farmy fotowoltaiczne. To daje szanse na otwarcie nowego, zielonego rozdziału, a przynajmniej niskoemisyjnego - uważa Marek Woźniak, marszałek Wielkopolski.

W całym kraju w niedalekiej przyszłości ma jeździć nawet 100 autobusów zasilanych wodorem. Tylko Poznań ma w planach zakup 84 takich pojazdów. Pierwsze 22 autobusy na wodór mają jeździć po stolicy Wielkopolski już w grudniu 2023 roku. A to nie wszystko, bo samorząd województwa wielkopolskiego snuje plany o zakupie pociągów wodorowych. Mają one kursować na odcinkach niezelektryfikowanych. - Myślę, że to kwestia najbliższych pięciu lat - zapowiada marszałek Woźniak.

Z kolei poznański port lotniczy Ławica zamierza pozyskiwać energię z fotowoltaiki, a nadwyżkę wykorzystać do produkcji zielonego wodoru. Inwestycja ruszy jeszcze w tym roku.

Prezentacja autobusu wodorowego Solaris Urbino 12 hydrogen w PoznaniuFot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Rolnicza Dolina Wodorowa na Podlasiu i pierwsze wodorowe osiedle

Prace nad wodorem trwają także w innych regionach Polski. Bydgoska PESA już rok temu, podczas targów kolejowych Trako w Gdańsku zaprezentowała lokomotywę na wodór. Z kolei na Pomorzu powstał kilka lat temu Klaster Technologii Wodorowych. - Obecnie zrzesza około 60 podmiotów. Pierwszym naszym projektem było zastąpienie paliwa wodorem w transporcie. Dziś mamy zakusy, by pociągiem wodorowym pojechać na Hel - opowiadał podczas forum Jarosław Filipczak, prezes zarządu Regionalnej Izby Gospodarczej Pomorza. Pomorze produkcję wodoru chce oprzeć na Pomorskiej Platformie Offshorowej, by także inwestować w statki na wodór.

Podkarpacie także nie chce odstawać i planuje rozpocząć pracę nad wodorem jako paliwem do napędzania samolotów. Z kolei w zaledwie sześciotysięcznej gminie Sokoły w województwie podlaskim ma powstać pierwsza w Europie Rolnicza Dolina Wodorowa. List intencyjny w tej sprawie podpisano w grudniu 2021 roku. Józef Zajkowski, wójt gminy potwierdza, że zrównoważona energetyka to przyszłość. Projekt zakłada bezemisyjne wytwarzanie energii z użyciem odnawialnych źródeł energii, w tym biogazowni rolniczych. Z kolei sam wodór ma zostać wykorzystany m.in. do napędzania maszyn do produkcji rolnej.

Są także plany, by wodór wykorzystać w ciepłownictwie, chociaż - jak przestrzegał Grzegorz Pawelec, dyrektor Intelligence Hydrogen Europe - nie wszędzie można go wykorzystać. - Jest mniej efektywny niż pompy ciepła, ale kotły na wodór już są dostępne. Można też przerobić sieć gazową na wodorową - mówił podczas forum w Poznaniu.

Pierwsze "wodorowe osiedle" już powstaje w Polsce. Woda podgrzewana zieloną energią ma popłynąć w kaloryferach mieszkańców osiedla w Środzie Śląskiej. W listopadzie 2021 firma SES Hydrogen podpisała list intencyjny z Polskimi Domami Drewnianymi, zobowiązując się do zrealizowania przedsięwzięcia.

Testy pociągu wodorowego k. ŻmigroduTesty pociągu wodorowego k. Żmigrodu Facebook Wojciecha Jankowiaka

Czy wystarczy nam wody?

Czy jednak te wszystkie projekty mają szansę powodzenia? Profesor Jacek Dach, kierownik Pracowni Ekotechnologii na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu zachowuje umiarkowany optymizm. - Trzeba sobie zdać sprawę z tego, że koszty osiągnięcia wodoryzacji będą na początku bardzo wysokie. To są na razie bardzo drogie rozwiązania rynkowe, które zbilansują nam się dopiero wtedy, gdy będą wdrażane na szeroką skalę i spadnie jednostkowy koszt produkcji.

Produkcją wodoru powinny się zająć duże firmy, na wielką skalę. Zwykłego człowieka jeszcze przez dobrych kilka lat nie będzie stać, by wytwarzać wodór na własne potrzeby - podkreśla prof. Dach

Zaznacza, że w kwestii wodoru jesteśmy na bardzo wczesnym etapie, a trudności przy jego produkcji, przechowywaniu i przesyłaniu na szeroką skalę mogą zniechęcić kolejne samorządy do tego źródła energii. - Do produkcji wodoru potrzebujemy czystej wody, której jak wiadomo brakuje. Nie mamy odpowiedniej infrastruktury do jego przesyłu. Jeśli wtłoczymy go razem z gazem ziemnym do rurociągów gazów ziemnego, to on nam szybko ucieknie. Wodór jest najmniejszą cząstką we wszechświecie i większość materiałów jest dla niego całkowicie przepuszczalna - zwraca uwagę prof. Dach.

Także zdaniem prof. Pawła Fucia z Wydziału Inżynierii Lądowej i Transportu Politechniki Poznańskiej wszystko rozbija się o finanse i brak odpowiedniej infrastruktury. - Generalnie cały świat idzie w wodór i to bardzo mocno. Widać to we wszystkich środkach transportu. Trochę zachłyśnięto się tą wizją, chociaż wodór z pewnością jest perspektywicznym nośnikiem energii - mówi prof. Fuć. Jego zdaniem wodór ma wiele zalet: można go przewozić, produkować na miejscu. - Bardziej nas stać na wodór, niż na szeroko pojętą elektromobilność, która wiąże się z przebudową miast pod infrastrukturę energetyczną, latami u nas zaniedbywaną - dodaje.

Supermiasta 2022
CZYTAJ WIĘCEJ
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.