Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

24 lutego 2022 roku Rosja napadła na Ukrainę. Jeszcze tego samego dnia tysiące Ukraińców zostawiło dobytek swojego życia, spakowali, co się dało, i ruszyli samochodami w stronę Polski. Kto nie miał samochodu, starał się uciec pociągiem, często wiele kilometrów trzeba było iść pieszo. Od wybuchu wojny granicę polsko-ukraińską przekroczyło ok. 2,9 mln obywateli tego kraju.

Marcin Wojdat oraz dr Paweł Cywiński przygotowali dla Unii Metropolii Polskich raport na temat uchodźców w polskich miastach. – Raport pozwala nam przybliżyć liczbę i geograficzne rozmieszczenie Ukraińców i Ukrainek w granicach Polski, w szczególności w granicach dwunastu miast tworzących Unię Metropolii Polskich – wyjaśnia Marcin Wojdat, dyrektor Centrum Analiz UMP.

Aby sprawdzić, gdzie są uchodźcy z Ukrainy, UMP zamówiła badania przestrzenne oparte na tak zwanym geotrappingu. – Metoda ta polega na przyglądaniu się nie tyle ludziom, co ich smartfonom – wyjaśnia dr Paweł Cywiński.

Dodaje, że ta metoda pozwała sprawdzić, gdzie użytkownik jest w dzień, a gdzie w nocy. Dzięki temu można ustalić lokalizację badanych w różnych porach doby. Można sprawdzić, czy np. uchodźcy śpią na peryferiach miasta, pracują czy załatwiają rozmaite sprawy w centrum.

Polska ma ponad 40 mln mieszkańców

Z raportu dowiadujemy się, że w efekcie napływu uchodźczyń i uchodźców z Ukrainy populacja Polski po raz pierwszy w historii przekroczyła 40 milionów osób. „Obecnie nasz kraj liczy prawie 41,5 miliona mieszkańców. Masowy wybór Polski przez uchodźców z Ukrainy nie powinien zaskakiwać. Dlaczego? Bo według danych firmy Selectivv już przed wybuchem wojny w Polsce przebywało ponad 1,5 miliona Ukraińców i Ukrainek" – wyjaśniają autorzy.

Przeważająca większość uchodźców zamieszkała w największych polskich miastach. W efekcie populacja Rzeszowa od końca lutego wzrosła o 53 proc., liczba mieszkańców Gdańska wzrosła o ponad jedną trzecią, tak samo jest w przypadku Katowic (34 proc. i 33 proc.), Wrocławia o 29 proc. O jedną piątą urósł Kraków oraz Lublin. Warszawie przybyło 15 proc. mieszkańców.

Liczba Ukraińców jest różna w poszczególnych miastach UMP. W Białymstoku 1 kwietnia było ich 36 592, zaś w całym obszarze metropolitalnym Białegostoku było ich łącznie ponad 62 tys. Przy czym 41 proc. z nich nocowało w obszarze podmiejskim.

Oznacza to, że 11 proc. spośród 333 500 osób mieszkających w stolicy Podlasia stanowią Ukraińcy. – Zdajemy dziś egzamin z bycia dobrym sąsiadem, przyjacielem. Wszyscy liczymy na jak najszybszy koniec wojny. Jednocześnie pracujemy nad jak najlepszym zaspokojeniem potrzeb uchodźców z Ukrainy – mówi Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku i prezes zarządu UMP.

Dodaje, że obywatele Ukrainy potrzebują dziś pomocy, a mieszkańcy i samorząd jej udzielają. – Przykładów jest wiele… Free shop na Stadionie Miejskim w Białymstoku, Miejskie Centrum Pomocy Uchodźcom przy Węglowej, gdzie zapewniamy schronienie, wyżywienie i bieżącą opiekę, ale także niesamowita mobilizacja wśród mieszkańców, którzy przyjmują uchodźców w swoich domach – podkreśla.

Gdzie zamieszkali Ukraińcy?

Z danych UMP wynika, że w Bydgoszczy i jej obszarze metropolitalnym mieszka dziś 80 447 Ukraińców, w Gdańsku i tutejszej metropolii 223 952, zaś w Katowicach i Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii 302 963.

Kraków i okolica mają łącznie 229 938 mieszkańców z Ukrainy, Lublin i pobliskie gminy 87 048, zaś Łódź i jej obszar funkcjonalny 114 162. Nieco mniej Ukraińców zamieszkało w metropolii, którą tworzy Poznań (101 481), za to znacząco wyróżnia się Rzeszów i jego okolica.

„Ze względu na wojnę w Ukrainie, zamieszkało tam 152 203 uchodźców i uchodźczyń z Ukrainy. 69 proc. z nich zamieszkało w samym Rzeszowie. Obecnie 35 proc. spośród 301 422 mieszkańców miasta stanowią Ukraińcy. (…) W mieście centralnym przebywa o 34 proc. więcej uchodźców z Ukrainy w ciągu dnia niż w nocy" – czytamy.

W Szczecinie (cały obszar miejski) jest 84 489 Ukraińców zaś we Wrocławiu i jego gminach obwarzankowych 302 467. Warszawa i jej otoczenie to aż 469 628 mieszkańców z tego kraju. „Ponad połowa z nich (57 proc.) zdecydowała się zamieszkać w Warszawie – obecnie 13 proc. spośród 2 061 061 mieszkańców i mieszkanek miasta stanowią Ukraińcy" – wynika z raportu. Gdy weźmiemy pod uwagę tylko miasta w ich granicach administracyjnych (bez obszaru metropolitalnego), to okaże się, że 35 proc. populacji Rzeszowa to Ukraińcy, również co czwarty mieszkaniec Gdańska i Katowic oraz Wrocławia. W pozostałych dużych polskich miastach Ukraińcy stanowią dziś kilkanaście procent mieszkańców.

Samorządy sprawdziły się. A co zrobił rząd?

Unia Metropolii Polskich w swoim raporcie chwali część działań rządu w sprawie uchodźców, ale jednocześnie zwraca uwagę, że mimo świadomości możliwości ataku Rosji na sąsiada Polski „rząd nie poczynił odpowiednich kroków, by przygotować się na przyjęcie uchodźców i uchodźczyń".

W pierwszych dniach i tygodniach kluczowa okazała się spontaniczna reakcja tysięcy mieszkańców i samorządowców. Bez nich wielu uciekinierów byłoby pozostawionych samych sobie.

Raport nie powstał jednak, by chwalić samorządowców. Jego autorzy przestrzegają, że gwałtowny wzrost liczby mieszkańców miast może spowodować napięcia społeczne. Chodzi np. o rywalizację na rynku pracy czy kwestię dostępności do edukacji albo lekarza. Zmienia się też rynek nieruchomości, nie można lekceważyć również postaw nacjonalistycznych. Autorzy boją się, że każda z tych kwestii będzie wykorzystywana w propagandzie i kampaniach fake newsów inspirowanych przez zewnętrzne zazwyczaj siły polityczne, mających na celu osłabienie spójności społecznej w Polsce.

„Skala i forma konfliktów jest trudna do przewidzenia, to, jak przekonują ekspertki i eksperci, bez zdecydowanych systemowych działań ich pojawienie się jest niemożliwe do uniknięcia"- czytamy w opracowaniu Unii Metropolii Polskich.

Dlatego UMP apeluje, by myśleć o uchodźcach jako nowych sąsiadach, a rząd powinien stworzyć system trwałej pomocy dla nich i odpowiadać na wszystkie potrzeby. „Nie chcemy budować wielkich hal, w których tymczasowy nocleg znajdą setki uchodźców i uchodźczyń – chcemy budować nowe miejsca zamieszkania oraz stworzyć system, który pozwoli rozlokowywać ich w przestrzeniach, które już są" – apelują autorzy raportu i mówią, że wszystko, co zostanie zbudowane w czasie kryzysu, będzie służyło mieszkańcom miast także po wojnie. Do tego trzeba jednak wsparcia rządu.

Supermiasta 2022
CZYTAJ WIĘCEJ
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.