Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Elżbieta Anna Polak, marszałkini województwa lubuskiego:

Elżbieta Anna Polak, marszałkini województwa lubuskiegoElżbieta Anna Polak, marszałkini województwa lubuskiego Fot. Władysław Czulak / Agencja Wyborcza.pl

Przynależność do Unii Europejskiej mocno zmieniła nasz region i jego mieszkańców. Zazwyczaj na pierwszym miejscu mówi się o pieniądzach. Pomyślmy – od 2004 r. do Lubuskiego trafiło 18 mld zł! W nowej perspektywie, tylko w ramach Regionalnego Programu, to co najmniej kolejne 861 mln euro. Za tymi milionami kryje się 631 km nowych lub zmodernizowanych dróg, 163 km zmodernizowanych linii kolejowych, 180 km ścieżek rowerowych, 1418 km światłowodów, 28 inwestycji przeciwpowodziowych, 427 mln zł na ochronę zdrowia, ponad 9 tys. osób korzystających z programów profilaktycznych, 18,5 tys. nowych miejsc pracy, prawie 3 tys. miejsc w przedszkolach...

Sądzę jednak, że Unii zawdzięczamy znacznie więcej niż komfort życia. Wspólnota to przede wszystkim uczucie przynależności do wielkiej europejskiej rodziny, świadomość tego, jak ważne są standardy demokratyczne, praworządność, tolerancja, poczucie bezpieczeństwa i to niekoniecznie w militarnym sensie. Dziś wiemy, że można być jednocześnie Polakiem i Europejczykiem.

Olgierd Geblewicz, marszałek województwa zachodniopomorskiego:

Olgierd Geblewicz, marszałek województwa zachodniopomorskiegoOlgierd Geblewicz, marszałek województwa zachodniopomorskiego Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

Wejście do Unii Europejskiej i otwarcie możliwości czerpania z unijnego budżetu otworzyły drzwi do cywilizacyjnego awansu Polski, w tym regionów. Unijne pieniądze odpowiadają za ponad połowę krajowych inwestycji publicznych. Skok rozwojowy widoczny jest też na Pomorzu Zachodnim. Jako samorządowcy udowodniliśmy, że świetnie potrafimy zarządzać wielomilionowymi funduszami, kierując wsparcie tam, gdzie jest ono najbardziej potrzebne.

Mądrze inwestowane przez nas fundusze europejskie i realizowane inwestycje przełożyły się na podniesienie konkurencyjności zachodniopomorskiej gospodarki i odczuwalną poprawę poziomu życia mieszkańców, od edukacji, zdrowia, bezpieczeństwa i warunków pracy, po ochronę środowiska, kulturę i wypoczynek. Zmieniła się diametralnie sytuacja na rynku pracy. Rok 2019 zakończył się najniższą w historii województwa stopą rejestrowanego bezrobocia [6,8 proc. – red.]. A jeszcze dwie dekady temu wynosiło ono prawie 30 proc. i było jednym z najwyższych w Polsce. Sporą część pieniędzy przeznaczyliśmy na interwencje w obszarach zagrożonych wykluczeniem, głównie na dawnych terenach popegeerowskich.

Eurofundusze stoją też za rozwojem regionalnej infrastruktury. Najważniejsze inwestycje drogowe, zbliżające województwo do reszty kraju, takie jak budowa dróg ekspresowych S3 i S6, czy integrujące region, jak choćby budowa tunelu w Świnoujściu, to przedsięwzięcia współfinansowane z budżetu Unii Europejskiej. Po zachodniopomorskich torach jeździ najnowocześniejszy tabor kolejowy w Polsce. Wsparcie unijne to też liczone w tysiącach projekty środowiskowe.

W zeszłym roku pandemia koronawirusa kolejny raz uwidoczniła korzyści płynące z członkostwa w UE. Pierwsza z pomocą przyszła Komisja Europejska, dając zielone światło samorządom do działania. Przekonaliśmy KE także do budowy nowego budynku na potrzeby oddziałów zakaźnych w Szpitalu Wojewódzkim w Szczecinie. I te inwestycje zostaną na długie lata.

Unia Europejska to też wartości oparte na partnerstwie, spójności społecznej, gospodarczej i terytorialnej oraz dążeniu do wyrównywania dysproporcji między regionami. Dlatego, mając na względzie dobro mieszkańców Pomorza Zachodniego, nie możemy pozwolić na marginalizowanie regionu i od miesięcy walczymy z rządem RP o sprawiedliwy podział pieniędzy na przyszłą perspektywę unijną. Złożyliśmy w tej sprawie skargę do Komisji Europejskiej, ponieważ głośno sprzeciwiamy się łamaniu podstawowych przepisów prawa UE przez rząd PiS, a taka sytuacja naszym zdaniem miała miejsce przy podziale pieniędzy z polityki spójności na lata 2021-2027, zwłaszcza z tzw. rezerwy programowej [Pomorze Zachodnie dostało o 103 mln zł mniej, niż wynikało z algorytmu zastosowanego przez Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej – red.].

Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego:

Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiegoAdam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

– Członkostwo Polski, a tym samym Mazowsza, w Unii Europejskiej oznaczało i oznacza cywilizacyjny przełom we wszystkich obszarach życia. Ma ogromnie pozytywne znaczenie dla kraju i regionów. Uzyskaliśmy dostęp do wspólnego rynku. Uzyskaliśmy możliwość uczestnictwa we wspólnym rynku pracy. Zyskaliśmy bezproblemowe poruszanie się po terenie UE. Wzmógł się ruch turystyczny. Mamy też dostęp do wielu nowoczesnych technologii. Zaczęły u nas w znacznie większym stopniu inwestować firmy zagraniczne, głównie z terenu Unii. I właśnie Mazowsze jest największym biorcą, jeśli chodzi o inwestycje z kapitałem zagranicznym.

Przez te 17 lat naszego uczestnictwa w UE uzyskaliśmy kilkadziesiąt miliardów złotych wsparcia dla naszych inwestycji infrastrukturalnych, dla małych i średnich przedsiębiorstw, rolnictwa, przetwórstwa żywności, inwestycji w ochronie środowiska, dla obiektów naukowych, edukacyjnych, kulturalnych.

To był też impuls, który wyzwolił wielką aktywność samorządów, instytucji naukowo-badawczych, przedsiębiorstw – w kierunku przemian modernizacyjnych. Na Mazowszu można by podać tysiące przykładów… Mówiąc wprost – te pieniądze stanowiły dźwignię rozwojową, a my dokładaliśmy swoje pieniądze, swoją pracę i pomysły. Czego się nie dotknie – drogi, koleje, lotnisko w Modlinie, ale i np. Muzeum Mazowieckie w Płocku czy Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu – wszędzie tam dzięki wsparciu UE widać kosmiczny postęp.

Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego:

Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiegoMieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego Fot. Martyna Niećko / Agencja Wyborcza.pl

Nowa perspektywa UE 2021-2027, chociaż formalnie już rozpoczęta, jest niestety sporo opóźniona, zarówno na poziomie UE, jak i krajowym. Ze swojej strony Pomorskie wykonało zadanie – w kwietniu tego roku przyjęta została Strategia Rozwoju Województwa Pomorskiego 2030, a w lipcu pakiet czterech regionalnych programów strategicznych, które ją doprecyzowują. Jesteśmy także zaawansowani w zakresie prac nad programem regionalnym współfinansowanym ze środków UE – Fundusze Europejskie dla Pomorza 2021-2027 (FEP 2021-2027). Pula środków dostępna dla Pomorza w ramach tego Programu to prawie 1,7 mld euro. W sierpniu i wrześniu przeprowadziliśmy konsultacje społeczne projektu FEP 2021-2027, a obecnie przygotowujemy kolejny projekt, który odzwierciedlać będzie głosy płynące z dialogu z regionalnymi interesariuszami. Najprawdopodobniej w styczniu 2022 r. osiągniemy gotowość do negocjacji z rządem i KE.

Istotnym elementem nowego pomorskiego programu będzie ponad 30 przedsięwzięć strategicznych z obszarów środowiska i klimatu, wsparcia aktywności eksportowej, turystyki (np. kajakowej), szkolnictwa zawodowego czy e-zdrowia i usług społecznych. To ambitne projekty, które będą realizowane we współpracy z partnerami samorządowymi, przedsiębiorcami, środowiskiem organizacji pozarządowych, mieszkańcami oraz administracją rządową. Będziemy oczywiście również wspierać kluczowe regionalne połączenia transportowe, zarówno kolejowe, jak i drogowe. Szczególny nacisk położymy na działania klimatyczne, w szczególności w ramach transportu miejskiego i efektywności energetycznej.

Jak widać, unijne fundusze nie są dla Pomorza „wyimaginowane" – umożliwią nam transformację regionu i uczynią go gotowym do dalszych zmian. Niestety – przedłużające się negocjacje polskiego rządu z KE oddalają tę perspektywę na co najmniej kolejny rok.

Piotr Całbecki, marszałek województwa kujawsko-pomorskiego:

Piotr Całbecki, marszałek województwa kujawsko-pomorskiegoPiotr Całbecki, marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Fot. Robert Górecki / Agencja Wyborcza.pl

Rozpędzona modernizacja, otwarcie na świat, własne oryginalne rozwiązania systemowe – takie jest dziś województwo kujawsko-pomorskie. Wciąż jesteśmy regionem rolniczym, tyle że jest to już zupełnie inne rolnictwo niż 20 lat temu. Ale jesteśmy też regionem turystycznym, coraz lepiej notowanym w międzynarodowych rankingach, z obrośniętą tradycją ofertą uzdrowiskową; regionem nowoczesnej nauki i nowoczesnej medycyny; regionem interesującej, wykraczającej poza lokalny pułap oferty kulturalnej; regionem, w którym z kopyta ruszyła gospodarka i dynamicznie rośnie poziom życia.

Nie ma powodów ukrywać, że głównym napędem rozwojowym są miliardy złotych wsparcia z Unii Europejskiej. Nie sztuką jednak jest je wydać – sztuką jest wydać je mądrze. Tak, by służyły korzystnym zmianom cywilizacyjnym, rozwojowi, przedsięwzięciom dobrze rokującym na przyszłość i takim, dzięki którym systematycznie rosną poziom i jakość życia możliwie najszerszych grup społecznych. W Kujawsko-Pomorskiem wystarczy wyjrzeć przez okno, by wiedzieć, że to się udało.

Supermiasta
CZYTAJ WIĘCEJ
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.