Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi:

Prezydent Łodzi Hanna ZdanowskaPrezydent Łodzi Hanna Zdanowska Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl

Łódź dokonała ogromnego skoku cywilizacyjnego. Pokonaliśmy stereotypy, a dzięki zastrzykowi finansowemu z funduszy unijnych miasto weszło na ścieżkę rozwoju.

Od początku polskiej obecności w UE Łódź zrealizowała i realizuje projekty o łącznej wartości 9 mld zł, z czego ponad 5 mld zł to unijne dofinansowanie. Są to bardzo znaczące środki, nieosiągalne w ramach budżetu miasta i niemożliwe do pozyskania z innych źródeł zewnętrznych na tak korzystnych warunkach.

Dzięki pieniądzom z UE powstała m.in. Atlas Arena, zrewitalizowano EC1 – pierwszą łódzką elektrownię, zaadaptowaną na centrum naukowo-kulturalne. Do przedsięwzięć kluczowych, w szczególności z uwagi na ich zakres w skali całego miasta i ciężar finansowy, należą duże, kompleksowe projekty rewitalizacji obszarowej centrum Łodzi oraz Księżego Młyna.

Powstał też węzeł przy dworcu Łódź Fabryczna obejmujący siatkę miejskich dróg oraz połączeń tramwajowych i autobusowych przy nowym dworcu kolejowym. Jest to jeden z największych i najnowocześniejszych obiektów tego typu w Europie i stanowi kluczowy element Nowego Centrum Łodzi.

A w najbliższej perspektywie unijnej mamy projekty zaplanowane na blisko 8 mld zł.

Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania:

Prezydent Łodzi Hanna ZdanowskaFot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

Poznań na członkostwie Polski w Unii Europejskiej zyskał bardzo dużo i nie chodzi tu tylko o pieniądze. One są oczywiście ważne, bo dzięki środkom unijnym nasze miasto mogło się w ostatnich latach bardzo dynamicznie rozwijać. Obecnie w bardzo niewielkim już stopniu odstaje od miast zachodnioeuropejskich i dotyczy to większości obszarów: transportu publicznego, zieleni, infrastruktury rowerowej czy społecznej. Patrząc z perspektywy miast w krajach takich jak Ukraina czy Białoruś, ten postęp widać bardzo wyraźnie.

Bez pieniędzy z Unii modernizacja Poznania przebiegałaby znacznie wolniej i co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Dla mnie znacznie ważniejszy jest jednak sam fakt bycia częścią tej Wspólnoty i przynależności do społeczności wyznaczającej standardy dla całego świata: w zakresie ekologii, transportu, polityki socjalnej, w tym opieki nad bezdomnymi, czy tolerancji i różnorodności. To realizacja dążeń kilku pokoleń Polaków okresu powojennego marzących o życiu w demokratycznym i wolnym państwie. Teraz te pragnienia stały się udziałem milionów ludzi ryzykujących wszystko, by w kraju takim jak Polska móc zamieszkać i być beneficjentami tego niedoskonałego, ale mimo to najpiękniejszego i dającego poczucie bezpieczeństwa systemu – opartego na praworządności, demokracji, solidarności i wolności mediów.

Największe korzyści w przyszłości możemy czerpać właśnie z możliwości przynależności do tej części Europy i systemu wartości, który tworząca ją międzynarodowa społeczność wypracowała i który chroni. Cieszę się, że mogę zarządzać miastem, które jest wymieniane jednym tchem z Lyonem, Hanowerem, Kopenhagą jako jedno z miast, które tę europejską wspólnotę tworzą. Życzę Poznaniowi, by tak pozostało.

Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia:

Jacek SutrykJacek Sutryk Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Wyborcza.pl

Unia Europejska to bezpieczny port dla społeczeństw i państw, które – pomimo oczywistych różnic – myślą i działają podobnie. Ale UE to także wspólnota gospodarcza, na obecności w której zyskujemy nieustannie od 2004 roku.

Wrocław w ciągu 17 lat otrzymał ponad 2,6 mld zł dofinansowania na realizację niemal 500 projektów. Tylko w zeszłym roku podpisaliśmy 43 umowy na dofinansowanie o łącznej wartości ponad 83 mln zł. Szczególnymi projektami są te związane z rozwojem infrastruktury drogowej i transportowej – trwa budowa linii tramwajowej na Popowice oraz najdłuższej wrocławskiej linii od 1949 roku, czyli trasy autobusowo-tramwajowej na Nowy Dwór. Dotacje europejskie dla Wrocławia to także te już zrealizowane projekty, które stanowią o charakterze naszego miasta – budowa Narodowego Forum Muzyki, remont Hali Stulecia, przebudowa Teatru Capitol czy budowa nowego terminalu portu lotniczego.

Pieniądze unijne widoczne są cały czas w przestrzeni miejskiej. Dzięki nim mamy więcej zieleni, cyfryzujemy miasto oraz rozwijamy infrastrukturę społeczną. Warto wspomnieć także o budowie i rozbudowie wrocławskich placówek oświatowych oraz ich doposażeniu w nowoczesny sprzęt. To także zabytki, kultura i wiele więcej. Można spokojnie powiedzieć, że unijne dotacje są widoczne w każdej przestrzeni życia we Wrocławiu i wprost poprawiają jakość życia w naszym mieście. Tym bardziej że dofinansowanie z UE dotyczy też projektów miękkich w zakresie edukacji czy włączenia społecznego, a także wsparcia osób wracających na rynek pracy poprzez m.in. tworzenie nowych miejsc opieki nad dziećmi do lat trzech. Z kolei z myślą o seniorach dzięki funduszom unijnym powstały również cztery dzienne domy pomocy społecznej.

Oczywiście wiele zadań jest i byłoby realizowanych bez środków UE, ale dodatkowe pieniądze pozwalają szybciej tworzyć nową jakość życia w mieście, rozwijamy się w zdecydowanie szybszym tempie.

Andrzej Nowakowski, prezydent Płocka:

Jacek SutrykFot. Tomasz Niesłuchowski / Agencja Wyborcza.pl

Efekty dofinansowania unijnego widać w Płocku na każdym kroku. Dzięki tym pieniądzom mogliśmy zrealizować wiele projektów, które wpłynęły na poprawę jakości życia mieszkańców i przyczyniły się do rozwoju miasta. To zarówno projekty inwestycyjne, jak i tzw. miękkie, dotyczące sfery edukacyjnej czy społecznej.

Korzystając z dofinansowania unijnego, zbudowaliśmy m.in. obwodnicę, dzięki której znaczna część transportu z ładunkami niebezpiecznymi odbywa się przez tereny słabo zabudowane. Zmodernizowaliśmy wiele kilometrów dróg, porządkując przy tym infrastrukturę podziemną poprzez rozdzielenie kanalizacji ogólnospławnej na sanitarną i deszczową. Kupiliśmy autobusy niskoemisyjne, w tym hybrydowe, i wyremontowaliśmy budynek dworca PKP/PKS. Zrealizowaliśmy też projekt związany z ochroną dziedzictwa narodowego, jakim było odrestaurowanie zabytkowego skrzydła najstarszej polskiej szkoły Małachowianki, przebudowaliśmy wiślane bulwary, utworzyliśmy nowe tereny zielone służące do rekreacji i wypoczynku, np. skwer Mościckiego czy aleję Roguckiego.

Obecnie przygotowujemy dokumentację, aby być gotowym na aplikowanie o środki, kiedy zostaną ogłoszone konkursy z nowej perspektywy na lata 2021-27. Będziemy starać się o dofinansowanie na zakup zeroemisyjnego taboru, modernizację infrastruktury drogowej, budowę ścieżek rowerowych, parkingów typu P&R, modernizację energetyczną budynków użyteczności publicznej, kolejne inwestycje związane z zagospodarowaniem wód opadowych czy na urządzanie terenów zielonych.

W planach mamy też wiele tzw. projektów miękkich, jak działania w zakresie ochrony zdrowia, programów profilaktycznych, wyrównywania szans edukacyjnych na każdym etapie kształcenia, przedsięwzięcia na rzecz włączenia społecznego oraz przeciwdziałania bezrobociu.

Arkadiusz Wiśniewski, prezydent Opola:

Prezydent Opola, Arkadiusz WiśniewskiPrezydent Opola, Arkadiusz Wiśniewski Arch. UM w Opolu

Dzięki wsparciu finansowemu Unii Europejskiej Opole zyskało szansę szybszego rozwoju. Bez tego nie byłyby możliwe wielkie inwestycje drogowe, rewitalizacje terenów miejskich i instytucji kultury. Wystarczy wymienić najnowsze projekty: budowę mostu pieszo-rowerowego im. J. Halupczoka, rewaloryzację obszaru dawnego Zamku Górnego, Centrum Aktywizacji Społecznej, budowę obwodnicy piastowskiej, rewitalizację Kamionki Piast czy trwającą budowę centrum przesiadkowego Opole Główne. Od 2005 roku intensywnie i sprawnie pozyskujemy środki finansowe na kolejne miejskie przedsięwzięcia, a łączna kwota dofinansowań to niemal miliard złotych. Zostało to zauważone w skali kraju, o czym świadczą liczne nagrody.

Dzięki wsparciu Unii od kilku lat modernizujemy transport publiczny poprzez zakupy autobusów niskoemisyjnych, modernizację zajezdni autobusowej MZK i zakup urządzeń służących lepszej obsłudze pasażerów. Inwestujemy miliony złotych w projekty miękkie mające służyć rozwojowi i poprawie życia mieszkańców, i tych najmłodszych, i tych w wieku senioralnym.

Budżet Opola z roku na rok się powiększa, podnosząc tym samym zdolności miasta do rozwoju, mimo pandemii i niesprzyjającym działaniom rządu.

Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa:

Prezydent Opola, Arkadiusz WiśniewskiFot. Adrianna Bochenek / Agencja Wyborcza.pl

Od momentu wejścia do Unii Europejskiej Kraków otrzymał około 4,8 mld zł dofinansowania. Wykorzystaliśmy je zarówno przy budowie sztandarowych dla miasta inwestycji, jak np. Centrum Kongresowe ICE Kraków czy Zakład Termicznego Przekształcania Odpadów Komunalnych, ale też do budowy licznych ciągów komunikacyjnych czy linii tramwajowych. Przykłady to przebudowa ronda Ofiar Katynia czy estakada w ciągu ulic Powstańców Wielkopolskich i Nowohuckiej, ale też zakup niskopodłogowego i ekologicznego taboru tramwajowego i autobusowego. Obecnie dzięki wsparciu z Unii budujemy np. linię tramwajową do Górki Narodowej.

Mamy nadzieję na środki unijne z kolejnej perspektywy – chcemy je przeznaczać na działania związane z podnoszeniem jakości życia i przede wszystkim z dostosowaniem miasta do wyzwań klimatycznych, stąd m.in. plany inwestycji w transport szynowy. Chodzi np. o budowę linii tramwajowej z Krowodrzy Górki na os. Azory czy przedłużenie linii tramwajowej z Małego Płaszowa do Rybitw.

W zeszłym roku sporządziliśmy listę zadań priorytetowych, które wpisują się w KPO. Czekamy teraz na odpowiedź i uściślenie, na jakie wsparcie konkretnych inwestycji możemy liczyć. Mamy nadzieję, że zasady pozyskania tych środków zostaną precyzyjnie określone, tak by kryteria przyznawania dotacji nie budziły wątpliwości.

Krzysztof Żuk, prezydent Lublina:

Prezydent Lublina Krzysztof ŻukPrezydent Lublina Krzysztof Żuk Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Lublin jest dziś jednym z najszybciej rozwijających się miast w kraju, nowoczesnym i otwartym. Jestem dumny z pracy, którą wspólnie wykonaliśmy, by zbudować i umocnić pozycję Lublina w Polsce i w Europie. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie skutecznie wykorzystane fundusze unijne. Perspektywa finansowa UE 2014-2020 dała Lublinowi wiele nowych szans i możliwości wielopłaszczyznowego rozwoju. Zrealizowaliśmy projekty za ponad 3 mld zł. W tym czasie główny nacisk położyliśmy na rozwój transportu publicznego oraz projekty drogowe. Znaczne środki przeznaczyliśmy na infrastrukturę sportową, kulturalną oraz na rewitalizację i rozwój terenów zielonych, a także na kreowanie społeczeństwa obywatelskiego i realizację kluczowych inwestycji. Aktualnie trwa budowa dworca metropolitalnego. Jestem pewien, że będzie on wizytówką Lublina i przykładem nowoczesnych rozwiązań komunikacyjnych dla innych miast.

Kolejna perspektywa finansowa jest szansą na kontynuację działań, które były naszym priorytetem we wcześniejszych latach. Planujemy dokończyć wieloelementową transformację transportu zbiorowego obejmującą m.in. wymianę taboru na nowoczesny i niskoemisyjny, budowę trakcji dla trolejbusów czy nadanie priorytetu transportowi zbiorowemu m.in. w ciągu ulic przedłużenie Lubelskiego Lipca 80, Unii Lubelskiej. Kolejnymi obszarami są kultura i edukacja zawodowa oraz włączająca. Zależy nam na stworzeniu i rozbudowie Centrum Sztuki Dzieci i Młodzieży oraz Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnych, a także projektach z zakresu polityki senioralnej. Planujemy realizować zadania z obszaru zielononiebieskiej infrastruktury, które pozwolą na rewitalizację dolin rzecznych oraz wąwozów, a także tworzenie nowych terenów zielonych dla mieszkańców, takich jak park przy ul. Janowskiej.

Jacek Karnowski, prezydent Sopotu:

Prezydent Lublina Krzysztof ŻukFot. Jan Rusek / Agencja Wyborcza.pl

Kiedy rząd negocjował z nami Krajowy Plan Odbudowy, ostrzegaliśmy, że taki program najprawdopodobniej nie dostanie akceptacji UE. Przede wszystkim dlatego, że nie ma w nim transparentnego wydawania środków unijnych. Poza tym jest to program mało ambitny, raczej odtworzeniowy, niż tworzący nową jakość, np. jeśli chodzi o ochronę środowiska i dążenie do energetycznej pasywności. Samorządy cierpią na braku uzgodnień z UE. Sopot chciał zrobić termomodernizację budynków – przecież mieszkańcy płacą więcej, dopóki jej nie ma. Chcieliśmy też przeznaczyć pieniądze na rozbudowę terenów zielonych, zakup autobusów elektrycznych, na projekty z zakresu smart, jak np. cyfryzacja i ułatwienie dostępu do usług świadczonych przez urząd, czy rozwój infrastruktury uzdrowiskowej. Co gorsza, rząd nie wynegocjował umowy partnerstwa z Unią Europejską, dzięki której wdrażane będą fundusze strukturalne UE. Częścią tych funduszy ma zarządzać marszałek województwa. Liczyliśmy tu na środki m.in. na rozwój uzdrowiska i turystyki, termomodernizację i także na pojazdy elektryczne czy odnawialne źródła energii. Niestety tego nie ma… Walka rządu z Unią Europejską i rozwalanie jej od środka przekłada się więc także na brak pieniędzy. Jeśli te opóźnione środki spłyną nagle i się skumulują, wówczas będziemy mieli problem, bo wszystko zdrożeje.

Supermiasta
CZYTAJ WIĘCEJ
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.