Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wraz z nowym rokiem szkolnym pod Wawelem zaczął działać Krakowski Ośrodek Kariery (powstał z przekształcenia poradni psychologiczno-pedagogicznej dla dzieci w wieku przedszkolnym). Jego zadania? Kompleksowe doradztwo zawodowe dla uczniów. Resort edukacji wprowadził ten przedmiot (10 godzin rocznie) rozporządzeniem z 2017 roku. Obejmuje już nawet małe dzieci w przedszkolach.

Czy doradztwo zawodowe w przedszkolu ma sens?

Gdy pojawił się pomysł doradztwa zawodowego w przedszkolach, "Wyborcza" rozmawiała na ten temat z ich nauczycielkami. Głosy były podzielone. Dominowało przekonanie, że na tak wczesnym etapie nie ma co mówić o kształtowaniu świadomych wyborów na przyszłość. - W tak młodym wieku większość dzieci chce być policjantem, strażakiem, nauczycielką. Ich wybory są oparte jedynie na dobrych skojarzeniach, nie da się na ich podstawie wychwycić predyspozycji dziecka. W tym wieku wszystkie dzieci lubią śpiewać i skakać, co nie znaczy, że zostaną śpiewakami lub gimnastykami - przekonywały przedszkolanki. Podkreślały, że i bez rozporządzenia wprowadzającego do przedszkoli doradztwo zawodowe opowiadają dzieciom o różnych zawodach, zabierają na wycieczki, by pokazać im wóz strażacki czy pracę piekarza. 

- Doradztwo zawodowe dla kilkulatków? Tak! To najważniejszy okres, bo dziecko jest naturalnie ciekawe świata. Wykorzystajmy ten czas, by nauczyć je otwartości, odwagi, wiary w siebie i swe umiejętności - przekonywali z kolei doradcy z poradni psychologiczno-pedagogicznych. I dodawali: - Co z tego, że my wiemy, w czym nasze dziecko jest dobre, a w czym mniej. To ono musi mieć tego świadomość i odwagę, by stanąć i powiedzieć "świetnie śpiewam". Nie musimy przygotowywać maluchów do wybierania zawodów, ale możemy im pokazać różne możliwości, by widziały, co lubią, a czego nie, by uwierzyły w swoje siły i marzenia.

Singapur prześwietla każde dziecko

Na doradztwo zawodowe od najmłodszych lat stawiają Niemcy. Pedagodzy i psychologowie pracują z dziećmi, obserwują ich słabsze i mocniejsze strony, biorą pod uwagę stan zdrowia, budowę ciała, niepełnosprawności i co roku dają rodzicom informację, w czym dziecko jest dobre, a w czym musi jeszcze się poprawić. Na doradztwo postawił też Singapur, w którym przedmiot ten jest podstawą systemu edukacji. Każde dziecko jest tam bardzo dokładnie „prześwietlane". Rodzic dostaje informację, z czym ma kłopot, a z czym nie. Przedszkola i szkoły skupiają się na wrodzonych predyspozycjach dzieci, by następnie je wzmacniać.

Gdy resort edukacji zaczął mówić o obowiązkowym doradztwie zawodowym już od przedszkola, krakowscy nauczyciele masowo pozapisywali się na studia podyplomowe z tego kierunku.  Miasto im je współfinansowało. Obecnie doradców zawodowych jest całkiem sporo. W Krakowie mają im pomagać specjaliści z Krakowskiego Ośrodka Kariery. Ich zadaniem jest poszerzenie wiedzy i umiejętności nauczycieli z zakresu doradztwa zawodowego. Przewidziane są dla nich szkolenia. Dla dzieci - specjalne warsztaty oraz konkursy. Powstaną też scenariusze lekcji, z których będą mogły korzystać przedszkola i szkoły. 

W Krakowie: Świadomy wybór, lepsza przyszłość

Rozwinięcie doradztwa zawodowego jest konikiem odpowiedzialnej za edukację w Krakowie wiceprezydentki Anny Korfel-Jasińskiej. - Bardzo mi zależy, by młodzi ludzie świadomie wybierali swoją ścieżkę edukacji, a potem zawód - mówi wiceprezydentka. W Krakowie są licea ogólnokształcące, które przyjmują do siebie uczniów z 80 punktami za świadectwo i egzamin ósmoklasisty (na 200 możliwych). Prawo oświatowe jest takie, że nikt nie może tego zabronić, ale takiemu młodemu człowiekowi ktoś powinien doradzić, by poszedł do szkoły branżowej lub technikum. - Idąc do liceum, skazuje się na porażkę. Traci w szkole cztery lata, z których nic nie będzie miał - mówi wiceprezydentka. Dlatego według niej tak ważne jest, by nauczyć młodych podejmować świadome wybory. - Rzetelnie przedstawiać im wszystkie możliwości. Wyjaśnić, jak wygląda kształcenie w każdym typie szkoły, opowiedzieć o płynących z niego korzyściach. Powiedzieć, jak szkoły są wyposażone, jak wyglądają w nich egzaminy, jaka jest możliwości wyjazdów na wymiany. Jeszcze niedawno w Krakowie szkoły branżowe wybierało 40 proc. uczniów po gimnazjach. Dziś, gdy gimnazja zostały zlikwidowane, a młodzi muszą podejmować decyzje rok wcześniej, większość stawia na licea. I nie jest to wybór świadomy - uważa Korfel-Jasińska.

W drodze do kariery

Wprowadzone w 2017 roku do szkół i przedszkoli doradztwo zawodowe jest traktowane jak nikomu niepotrzebny przedmiot, który nie przyniesie pożytku. - Tymczasem dobrze prowadzony  może być bardzo przydatny i zaważyć na przyszłości młodych. Przynajmniej powinien - mówi wiceprezydentka.

Dziesięć godzin doradztwa zawodowego to według niej za mało. Martwi ją, że wielu doradców zawodowych jest w szkołach "wolnymi elektronami". Nie uczą w nich żadnego innego przedmiotu, przychodzą na kilka godzin, by potem pobiec do następnej placówki. Nie mają okazji poznać uczniów, indywidualnie z nimi porozmawiać. Dlatego chce, by miejsce spotkań i rozmów powstało w Krakowskim Ośrodku Karier. Ponieważ Ośrodek powstał z przekształcenia poradni psychologiczno-pedagogicznej, jego stworzenie było bezkosztowe.

Olga Szpunar

Więcej przykładów dobrych praktyk na stronie metropolie.pl i w publikacji „Dobre praktyki miast Unii Metropolii Polskich im. Pawła Adamowicza – 2020"

Supermiasta
CZYTAJ WIĘCEJ
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.