Teoretycznie Szczecin ma wszystko, by nazwać się "pływającym ogrodem".
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nowa marka Szczecina została zaprezentowana wiosną 2008 roku. Miasto miało się odtąd kojarzyć z nowoczesnym „Baltic Neopolis", z największą i najnowocześniejszą mariną w basenie Bałtyku, konglomeratem wysp, kanałów, zatok i plaż tworzących „Floating Garden" (pływający ogród). Osiągnięciu tego celu miało pomóc wykorzystanie naturalnych walorów geograficznych Szczecina i „najśmielszych wizji architektonicznych". Powstało też logo marki z datą 2050, kiedy to strategia powinna być zrealizowana, i hasłem Floating Garden.

Efektowna przestrzeń spacerowa

Śmiałe wizje szybko zderzyły się z kryzysem i spowolnieniem gospodarczym, które w latach 2008-2009 mocno uderzyły także w Szczecin. Ale gdy miasto i gospodarka znów złapały oddech, znalazły się wreszcie pieniądze i polityczny klimat do przeprowadzenia znaczących przemian.

Najbliższa wizji Floating Garden jest przebudowa nadodrzańskich bulwarów. W 2017 roku powstała ich najważniejsza część – nowe nabrzeża starej części portu na Łasztowni. Powstała efektowna przestrzeń spacerowa. Barki z węglem zastąpione zostały miejskimi i prywatnymi motorówkami, którymi bez patentu każdy może wybrać się, by zobaczyć „pływające ogrody".

One naprawdę są, chociaż bezludne wyspy i sieć kanałów to bardziej dzika przyroda ze swoim ogromnym bogactwem, a nie uporządkowane „ogrody". Ale to się powoli zmienia. Na odnodze Odry, rzece Duńczyca, powstała już efektowna marina z mostem dla pieszych na Wyspę Grodzką. Właśnie zaczyna się warta ponad 120 mln zł przebudowa dróg, które ucywilizują dostęp do najważniejszej z nadodrzańskich wysp – Łasztowni i dawnych, przemysłowych terenów, na których działają już deweloperzy z projektami dużych osiedli z widokiem na rzekę.

Ostatnie lata to także śmiała decyzja, by kosztem zbudowanej po wojnie nadodrzańskiej arterii i części estakad Trasy Zamkowej odbudować historyczne kwartały kamienic nad samą Odrą, w najstarszej części miasta.

Nagrody za architekturę

Miasto może też pochwalić się „najśmielszą wizją architektoniczną", czyli gmachem Filharmonii Szczecińskiej, który zdobył główną nagrodę im. Miesa van der Rohe w najważniejszym w Europie konkursie architektonicznym. Obok jest – schowane częściowo pod ziemią, będące jednocześnie budynkiem i placem – Centrum Dialogu Przełomy. Ta budowla również została obsypana nagrodami, m.in. World Building of the Year 2016 na World Architecture Festival 2016 w Berlinie oraz została uznana za najlepszą przestrzeń publiczną w Europie (European Prize for Urban Public Space 2016).

CZYTAJ TEŻ: Na ile już jesteśmy Floating Garden? Remanent

Jednocześnie Szczecin wciąż zmaga się z problemami, które narastały przez kilkanaście ostatnich lat, a mianowicie jest tu za dużo samochodów (w 2014 roku na tysiąc mieszkańców przypadało 466 aut, teraz już prawie 900).

Dopiero w tym roku zaczęła się radykalna zmiana polityki parkingowej i organizacji ruchu w centrum miasta, która ma odwrócić ten trend. W wymiarze czysto symbolicznym – kolorach miejskiego taboru komunikacyjnego – widać też, że chociażby na tym polu komunikację publiczną sobie odpuszczono. Znaczna część tramwajów sprowadzonych 14 lat temu z Berlina wciąż jeździ po Szczecinie w oryginalnych, żółtych, berlińskich barwach, a nie szczecińskich, biało-zielono-niebieskich. „Berlińskie" tramwaje to swoiste nawiązanie do przyjaznych mieszkańcom stolicy Niemiec rozwiązań drogowych i komunikacyjnych, na które często się w Szczecinie powołujemy, szukając dobrych rozwiązań miejskich problemów.

Więcej o dobrych praktykach miast na stronie Unii Metropolii Polskich: www.metropolie.pl

Supermiasta
CZYTAJ WIĘCEJ
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Bartosz T. Wieliński poleca
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Niby wszystko prawda, ale ja radykalnej zmiany polityki parkingowej, niestety, nie widzę.
Po drugie Filharmonia to już prawie siedem lat temu, CDP-Plac Solidarności tak samo a dodatkowo sama instytucja jest mało innowacyjna i praktycznie kompletnie nie pociągnęła rozgłosu architektonicznego (w przeciwieństwie do Filharmonii, która tętni życiem niezaleznie od pandemii). Chciałoby się pociągnięcia tematu architektury, czyli większej dbałości Miasta o architekturę historyczną przy jednoczesnej dalszej odwadze inwestowania w architekturę na wskroś współczesną i odważną - nawet na przekór bardzo konserwatywnym gustom mieszkańców. Bo to się zwyczajnie miastu promocyjnie bardzo opłaca.
Myślę, że Szczecinowi wciąż brakuje odwagi, odrobiny szaleństwa i większego pędu ku nowoczesności.
już oceniałe(a)ś
11
2
Duńczyca nie jest rzeką. Tak samo zresztą jak i Parnica, że nie wspomnę o Dziwnie.
już oceniałe(a)ś
7
1
Znajomi mnie kiedyś pytali, całkiem na serio, gdzie w Szczecinie są te "floating gardens", albo jakiekolwiek "gardens".
Bo z poszukiwań na Google Maps znajdywało im jedynie ogródki działkowe.
już oceniałe(a)ś
3
0
No cóż, pływające ogrody to na pewno nie za Krzystka. Zaraz druga strona Odry zostanie zabudowana miernymi bloczyskami. Taki to będzie ogród.

Miasto ze względu na położenie ma mega potencjał, ale decydenci niestety małomiasteczkowe podejście.
już oceniałe(a)ś
6
3
Ktoś decydentów wybiera więc może to mieszkańcy najpierw powinni się zmienić?
już oceniałe(a)ś
2
1
Przede wszystkim brakuje ducha, polityki społecznej, edukacji a nie inwestycji. Szczecin od zawsze chce zmieniać wizerunek ale najpierw trzeba zmienić to, co w środku. Niech miasto najpierw zapełni się studentami a ci niech przestaną stąd uciekać do Poznania i Wrocławia. Wówczas pewne rzeczy zaczną dziać się automatycznie. Odżyje kultura, ludzie zechcą przyjeżdżać. Nikt nie szuka "pocztówek" a raczej klimatu społecznego, który mu odpowiada.
@Husky
A ty biedaku ciągle w tym paskudnym Szczecinie tkwisz? Nie rozumiem takiego biadolenia na wszystko i wszystkich. Wyprowadź się, z pewnością ulży ci.
już oceniałe(a)ś
1
3
@Husky
Jedni przyjeżdżają, inni wyjeżdżają. Normalna mobilność w dzisiejszym świecie.
już oceniałe(a)ś
2
1
@orombello
Dlatego właśnie wyjechałem, choć nadal interesują mnie szczecińskie sprawy. Twój post i zapomorskiego123 najlepiej pokazują ducha tego miasta... Najlepiej być zadowolonym z samych siebie i kisić się w samouwielbieniu... Tymczasem Szczecin już musi gonić Bydgoszcz, co jeszcze kiedyś było nie do pomyślenia. Pozdrawiam!
już oceniałe(a)ś
3
0
@Husky
Nie wiem gdzie znalazłeś w moich tu postach "kiszenie się w samouwielbieniu". Ty wyjchałeś, ja wróciłem. Tak to już w życiu bywa. Każdy ma swoje życiowe wybory i interpretację świata. Moim zdaniem Szczecin ma być miastem o dobrej edukacji, dobrej kulturze, wysokiej jakości życia i różnorodnym rynku pracy. I tyle i aż tyle. A czy ma gonić Bydgoszcz czy inne miasto? Myślę, że każde miasto jest specyficzne, ma inny kontekst kulturowy, gospodarczy i geograficzny.
już oceniałe(a)ś
0
1
@orombello
No w sumie można zamiast "Floating Garden" dać hasło "Na zachodzie bez zmian" i budować wartość na tym, że przez ostatnich 20 - 30 lat niewiele się tu wydarzyło w polityce społecznej czy edukacji. Porównując dane/rankingi kapitałów społecznych miasto o jednym z największych regresów. Mnie to nie uspokaja i nie jest czymś normalnym...
już oceniałe(a)ś
2
0
Kolejny artykuł satyryczny. Pływające ogrody to sobie można obejrzeć na Wyspie Puckiej po deszczu. Wtedy pływa tam prawie wszystko. Wiadomo że to "Floating Garden" to było tylko chwytliwe hasło dla naiwnych. Szczecin się wyludnia, a jak uczelnie zmienią system kształcenia na naukę zdalną i studentów będzie mniej to miasto będzie jeszcze bardziej puste. Oczywiście są jeszcze Ukraińcy i przez pewien czas jeszcze będą. Ludzie wyjeżdżają do Poznania, Warszawy, Wrocławia....trochę jeszcze przyjeżdża z okolicznych podszczecińskich miejscowości, efektem tych działań jest wspaniały poziom Uniwersytetu Szczecińskiego i z roku na rok ten poziom jeszcze rośnie. No ale grunt, że jest Amazon to prawdziwa wizytówka miasta pakowacze i pakowaczki wszystkich miast łączcie się i niech wasza siła rośnie. Zamiast Floting Garden może należałoby uczciwie napisać Floating Cash, który płynie do osób, które swego czasu poparły pływający ogród.
już oceniałe(a)ś
6
5
A co z tą Frygą?
Odgwizdano sukces a Frygi nie ma, ani pieniędzy.
już oceniałe(a)ś
3
6