Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Początki produkcji opon w Olsztynie sięgają głębokich czasów PRL-u. W 1961 roku Antoni Radliński, minister przemysłu chemicznego, powołał do życia Olsztyńskie Zakłady Opon Samochodowych, które powstały na dalekich peryferiach miasta. Pierwsza opona z taśmy produkcyjnej zjechała w sierpniu 1967 roku, a w październiku tego samego roku I sekretarz Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej Władysław Gomułka uroczyście otworzył zakład. 12 lat po zejściu z taśmy produkcyjnej pierwszej opony w OZOS-ie świętowano wyprodukowanie milionowej sztuki.

Bibendum zamiast kormorana

Przez lata fabryka zbliżała się do miasta. A właściwie było odwrotnie – to miasto rosło w kierunku fabryki, która dziś została już przez nie wchłonięta. Wrastała też w Olsztyn w inny sposób. Angażowała się w jego życie, choć początkowo – poza tym, że dawała pracę tysiącom mieszkańców – oznaczało to jedynie pomoc dla olsztyńskiej piłki nożnej. W 1968 roku zakład objął patronatem klub sportowy OKS Społem, który później przekształcił się w Stomil Olsztyn.

Z początkiem lat 90., po transformacji ustrojowej i gospodarczej, państwowe przedsiębiorstwo zostało przekształcone w spółkę, która weszła na giełdę. Dwa lata później, w 1995 roku, olsztyńską fabryką zainteresował się francuski potentat w branży opon – Grupa Michelin, która rok wcześniej zaczęła działalność handlową w Polsce. 2 grudnia 1995 roku ówczesny dyrektor zarządzający Grupy Michelin Francois Michelin podpisał z polskim ministrem przekształceń własnościowych umowę prywatyzacyjną. Koncern objął większość akcji Stomilu Olsztyn. Tak się zaczęła francuska przygoda w sercu Warmii, która oznaczała, że popularnego kormorana z opon produkowanych w Olsztynie zastąpi wkrótce znany na całym świecie ludzik Bibendum.

Michelin to firma z długą historią, która sięga końca XIX wieku. Firmę w 1889 roku założyli bracia André i Édouard Michelin, którzy osiem lat wcześniej wynaleźli oponę z pneumatyczną dętką. Początkowo miała zastosowanie jedynie w rowerach, ale przyjęła się również w pierwszych powstających wówczas samochodach.

Gdy Michelin przejął Stomil Olsztyn, koncern zaczął inwestować w fabrykę. Nowe maszyny i technologie pozwoliły na rewolucję w produkcji. Od tamtej pory olsztyńska fabryka co chwilę mogła się chwalić nowinkami: oponami całostalowymi do samochodów ciężarowych, nowym zakładem form, halą kordów, centrum logistycznym, nowym zakładem opon osobowych i dostawczych...

Fabryka i gospodarka regionu

Dziś olsztyński zakład jest nie tylko największą fabryką opon w Polsce, ale i jedną z największych fabryk Michelin na świecie. Na 177 ha w przemysłowej części Olsztyna produkowanych jest ponad 30 tys. opon dziennie! Do samochodów osobowych, ciężarowych, dostawczych, skuterów, pojazdów rolniczych. Firma z Francji od połowy lat 90. zainwestowała w Olsztynie około miliarda euro. Dlatego Jarosław Michalak, prezes zarządu Michelin Polska SA, jest przekonany, że te inwestycje wpłynęły na rozwój Warmii i Mazur. – Współpracujemy z 700 podwykonawcami. Zdecydowana większość z nich to firmy z regionu, które dzięki naszej współpracy wspólnie z nami się rozwijają. Korzyść jest więc obopólna – podkreśla. – Z jednej strony korzystamy z zasobów firm, które są w regionie, a z drugiej - możemy się dzielić standardami dotyczącymi na przykład bezpieczeństwa, nowych technologii i nowoczesnego podejścia do rozwiązywania problemów. Szacuje się, że jedno miejsce pracy kreuje trzy kolejne. Łatwo więc obliczyć, w jakim stopniu nasza fabryka wpływa na gospodarkę Warmii i Mazur.

W Olsztynie Michelin zatrudnia obecnie około 5 tys. osób. Oferuje pracownikom zarobki powyżej średniej krajowej. Jednak pracujący w Michelin przekonali się, że dobra praca to nie tylko wypłata. Francuska grupa stawia również na system benefitów, ubezpieczenia zdrowotne, dopłaty do wypoczynku, a niedawno podniosła składkę w pracowniczym programie emerytalnym do jego maksymalnej wysokości, czyli 7 proc. Stosuje też zachęty, by w fabryce pracowały całe rodziny, oraz daje możliwość rozwoju. – Bo największą wagę przywiązujemy nie tylko do bezpieczeństwa pracy i przestrzegania kodeksu etycznego, lecz także do szkoleń i planowania ścieżek rozwoju pracowników – podkreśla Jarosław Michalak.

Francuzi mają fabryki w 69 krajach świata. Mogą więc zapewnić swoim pracownikom staż i pracę w różnych częściach świata.

Mimo to obecne problemy na polskim rynku ze znalezieniem pracowników Michelin nie omijają. Pracodawcy coraz mocniej rywalizują między sobą o ręce do pracy. Dlatego niektórzy z nich podejmują współpracę ze szkołami czy uczelniami wyższymi. Robi to też Michelin. Spółka zaczęła współpracę z olsztyńskimi szkołami zawodowymi oraz z Uniwersytetem Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie, inaugurując program studiów dualnych. Studenci na kierunku zarządzanie i inżynieria produkcji oraz mechanika i budowa maszyn zdobywają nie tylko wiedzę teoretyczną na uczelni, ale również umiejętności praktyczne w fabryce Michelin. Dzięki temu poznają najnowsze technologie i mają zapewnione wakacyjne praktyki, za które – w przeciwieństwie do tych obowiązkowych – dostają wynagrodzenie w formie stypendium.

W trosce o środowisko

Trudno znaleźć w Olsztynie rodzinę bez kogoś, kto ma związki z fabryką, a przynajmniej kogoś, kto nie ma znajomego zatrudnionego w fabryce opon. Michelin wrósł jednak w miasto nie tylko dlatego, że jest tak dużym pracodawcą. Zakład od wielu lat dostarcza ciepło do mieszkań olsztynian. Teraz – gdy zapowiedział rezygnację z wytwarzania energii cieplnej dla miasta – robi to dlatego, że w trosce o powietrze nad miastem i o zdrowie olsztynian postanowił zbudować nową, mniejszą ciepłownię na swoje potrzeby, która będzie ogrzewana paliwem ekologicznym, czyli gazem, a nie węglem, jak dotychczas. – Ochrona środowiska to dla nas kluczowy obszar. Potrzebną nam energię wytwarzamy obecnie z węgla, ale chcemy to zmienić. Dlatego rozpoczęliśmy wartą 200 mln zł proekologiczną inwestycję – wyjaśnia prezes Michalak.

Dzięki temu do 2030 roku Michelin przestanie korzystać z węgla, którego obecnie zużywa co najmniej 120 tys. ton rocznie. Na inwestycji zyska środowisko naturalne, a więc też mieszkańcy Olsztyna. Takie proekologiczne zmiany to jednak nie tylko kwestia przyszłości. One są wprowadzane stopniowo od lat. Pomogły firmie w ciągu ostatnich dziesięciu lat dwukrotnie zmniejszyć zużycie wody, ograniczyć produkcję odpadów i zmodernizować technologię ich utylizacji.

Michelin dla Olsztyna

Michelin dba jednak o olsztynian też w inny sposób. Jarosław Michalak przypomina, że bycie największym pracodawcą na Warmii i Mazurach to nie tylko produkcja opon, ale także społeczna wrażliwość i odpowiedzialność. – Dlatego od lat wspieramy instytucje kulturalne, pomagamy placówkom zdrowia, współpracujemy z uczelniami, szkołami, policją i strażą pożarną – wylicza prezes Michelin Polska.

I przypomina kolejne imprezy charytatywne, jak Kilometry Pomocy, podczas których uczestnicy – pracownicy i mieszkańcy Olsztyna – biegają, jeżdżą na rowerach lub maszerują z kijami do nordic walkingu i w ten sposób zarabiają kilometry. Przeliczone na pieniądze dają kwotę, którą koncern przekazuje na sprzęt medyczny dla szpitali w Olsztynie. Z samorządem woj. warmińsko-mazurskiego firma zorganizowała imprezę dla dzieci, na której rozdała ponad tysiąc kasków rowerowych, by w ten sposób już wśród najmłodszych promować bezpieczne zachowania na drodze. W firmie funkcjonuje też Program Wolontariatu Pracowniczego „Moc Dobra”, w którym bierze udział 600 pracowników działających przy pomocy swojego pracodawcy na rzecz mieszkańców i środowiska.

W ten sposób wielka fabryka stara się łączyć cele biznesowe z działaniami na rzecz pracowników i mieszkańców miasta. Mówi się, że Olsztyn i fabryka opon to jedno. Wyzwania w pracy w takim miejscu są oczywiste. – Tak zarządzać Michelin Polska, by olsztyńska fabryka była coraz atrakcyjniejszym miejscem pracy i by nasze opony odpowiadały wysokim wymaganiom klientów, a fabryka była nadal wiodącym zakładem w Grupie Michelin – streszcza swój plan Jarosław Michalak.

I to się udaje.

JAROSŁAW MICHALAK

Prezes zarządu i dyrektor generalny Michelin Polska SA karierę w Michelin zaczął w dziale finansowym firmy w 1993 roku. W 2002 objął stanowisko dyrektora personalnego Michelin Polska SA i wszedł do zarządu firmy. Od 2008 do 2010 roku zarządzał produkcją w jednej z fabryk Michelin we Francji. Po powrocie do Polski, w 2011 roku, objął stanowisko dyrektora zakładu opon osobowych w fabryce Michelin w Olsztynie. W 2014 roku został dyrektorem fabryki w Olsztynie, a od 2016 roku jest prezesem zarządu i dyrektorem generalnym Michelin Polska SA.

100 firm na stulecie100 firm na stulecie Grzegorz Kubicki

AKCJA "WYBORCZEJ" - 100 FIRM NA STULECIE

Historia niepodległej Polski to także historia jej rozwoju ekonomicznego. Mamy mnóstwo firm, które – nawet w PRL-u – osiągnęły sukces, stały się marką. Chcemy o nich opowiedzieć, celebrując stulecie niepodległości.

POZOSTAŁE TEKSTY NA wyborcza.pl/100firm

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.