Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Agata Mrowiec z Częstochowy mówi, że nigdy nie lubiła żadnego auta bardziej niż fiata 126p, którym jeździła na początku lat 90. – Dojechałyśmy nim z koleżanką nawet do Bułgarii – wspomina. – Mój fiat już dawno poszedł na złom. Niedawno na rajdzie samochodów zabytkowych wsiadłam do takiego auta. Nie mogłam uwierzyć, że kiedyś jeździłam takim maleństwem – śmieje się Mrowiec.

Dodaje, że choć od czasu „malucha” już kilka razy zmieniała samochód, żadnego nie lubiła tak, jak swojego kremowego fiata 126p. – To było auto z duszą – uważa.

Trzy miliony „maluchów”

29 października 1971 r. w Warszawie władze PRL podpisały umowę z Fiatem na produkcję samochodu małolitrażowego. Pierwsze fiaty 126p zjechały z taśmy montażowej Fabryki Samochodów Małolitrażowych w Bielsku-Białej 6 czerwca 1973 r. Kosztowały wtedy 69 tys. zł, co było równowartością 18 pensji. Niemało, ale chętnych do ich kupna było tak wielu, że powstały społeczne komitety kolejkowe. Wystawione czasem na sprzedaż używane auta bywały droższe od tych prosto z fabryki.

Do 1993 r. wyprodukowano trzy miliony maluchów, ale wraz z końcem PRL-u zapotrzebowanie na małe fiaty gwałtownie spadło. Ostatni egzemplarz zjechał z taśmy 22 września 2000 r. Dzisiaj już tylko sporadycznie można zobaczyć maluchy na ulicach.

Takie auto wypatrzył na ulicach Budapesztu holywoodzki gwiazdor, Tom Hanks. Kręcił akurat film. Zdjęcia z maluchem wrzucił na Twittera i Facebooka. Napisał, że jest podekscytowany. Oczywiście nie umknęło to uwadze mieszkańców Bielska-Białej. Wpis zauważyła Monika Jaskólska, która od kilku lat organizuje akcje pomocy dla bielskiego Szpitala Pediatrycznego. Zainteresowanie aktora samochodem postanowiła przekuć na zebranie kolejnych pieniędzy dla placówki.

Zakup „malucha” dla Toma Hanksa sfinansował Rafał Sonik, który ma w Bielsku-Białej galerię handlową. Miliony osób zobaczyły filmy i zdjęcia pokazujące lśniące auto na bielskich tablicach rejestracyjnych, mknące ulicami Los Angeles. Przy okazji udało się też zebrać pieniądze dla szpitala.

Miłośnicy „malucha”

Kilka lat temu Franciszek Kukioła, właściciel popularnego bielskiego pubu Galeria Wzgórze, postanowił udowodnić wszystkim, że po sześćdziesiątce życie się nie kończy. Wybrał się na samotną wyprawę po drogach Europy 33-letnim maluchem, w dodatku kabrioletem.

Wyjeżdżał sprzed swojego pubu ubrany w staroświeckie gogle, pilotkę, spakował rzeczy do ogromnego worka. W ciągu trzech miesięcy przejechał ponad 20 tys. km, spalając około 1,6 tys. litrów paliwa. Przeżył przygodę życia. Odwiedził m.in. kraje Beneluksu, Francję, Hiszpanię, Portugalię, Włochy, Szwajcarię, Chorwację, Bośnię i Hercegowinę, Macedonię, Albanię, Grecję, Turcję, Bułgarię, Rumunię.

Nie on jeden udowodnił niedowiarkom, że maluch to auto idealne na dalekie wyprawy. Arkady Paweł Fiedler, wnuk pisarza i podróżnika Arkadego Fiedlera objechał małym fiatem m.in. Afrykę, a Marcin Obałek Australię.

Są tacy, którzy maluchy kolekcjonują. Antoni Przychodzień, inżynier elektronik, stworzył w Bielsku-Białej Muzeum Fiata 126p. Wszystkie wystawione w nim samochody są zarejestrowane i sprawne. Pan Antoni ma w swojej kolekcji niezwykłe egzemplarze. Pierwszy był zielony kabriolet w wersji z nadwoziem z włókien węglowych, produkowany na zamówienie importera z Holandii. Przychodzień ma też malucha w wersji pick-up, który nigdy nie wszedł do seryjnej produkcji oraz fabrycznie nową przyczepę GK 110 – taką wcześniejszą wersję przyczepy kempingowej, z czteroosobowym namiotem. Należy do niego też np. fiat 126p z silnikiem Diesla, stworzony w latach 80., czy maluch na gąsienicach zamówiony przez wojsko.

Miłośnikiem maluchów jest także Dawid Ślizak, właściciel pubu Maluch Cafe, który działa od kilku lat w zabytkowej kamienicy przy ul. Cieszyńskiej 3, tuż obok bielskiego Rynku. To połączenie kawiarni i muzeum. Dawidowi udało się zgromadzić około dwóch tysięcy pamiątek związanych z fiatem 126p i FSM. To np. archiwalne zdjęcia z budowy FSM, dokumenty związane z powstawaniem fabryki czy talony na benzynę. Ciekawa jest też kolekcja firmowych gadżetów FSM, wśród których jest nawet zastawa z zakładowego domu wczasowego. Muzeum przypomina m.in. postać Wiesława Cygana, nieżyjącego już legendarnego kierowcy rajdowego, który w 1976 r. został pierwszym mistrzem Polski nowo utworzonej klasy 126p-600.

Sto lat marki w Polsce

Historia Fiata w Polsce to nie tylko historia malucha i FSM. Jak można przeczytać w książce „Polska droga Fiata”, pierwsze auta tej marki pojawiły się na naszych drogach jeszcze w 1906 r. Stało się tak dzięki turyńskiej firmie Hermana Meyera, który był przedstawicielem Fiata na Rosję.

2 lutego 1920 r. kontrakt z firmą Meyera dał początek spółce Polski Fiat z kapitałem zakładowym w wysokości miliona polskich marek. Spółka Polski Fiat chciała wybudować fabrykę przy ul. Zakroczyńskiej w Warszawie. Niestety, na przeszkodzie stanęły kryzys gospodarczy i sytuacja ekonomiczna Polski. Zamiast fabryki wybudowano warsztat, w którym naprawiano fiaty sprowadzane z Włoch. Jeszcze w 1921 r. Fiat wykupił od spółki Meyer akcje Polskiego Fiata.

Włoska firma szczęśliwie przetrwała Wielki Kryzys. W latach 30. wprowadziła do produkcji dwa modele, które odniosły wielki sukces. Były to 508 Balilla w 1932 r. oraz 518 Ardita rok później. Balilla z czterocylindrowym, 20-konnym silnikiem, osiągająca prędkość nawet 85 km/h była pierwszym ekonomicznym, przeznaczonym dla szerokiego kręgu odbiorców samochodem Fiata. W ciągu pięciu lat sprzedano 113 tys. aut. Polskie władze zainteresowały się nimi, rozważając możliwość rozpoczęcia w kraju produkcji. Równocześnie rozmowy prowadzone były także z francuskimi firmami Renault i Citroën. Produkcja miała się odbywać w Państwowych Zakładach Inżynieryjnych, przedsiębiorstwie z 90-procentowym udziałem skarbu państwa. Należały do nich m.in. Zakłady Mechaniczne w Ursusie oraz Państwowa Wytwórnia Samochodów.

Umowa z Fiatem

Po niełatwych negocjacjach wybór padł na Fiata. 21 września 1931 r. dyrekcja Państwowych Zakładów Inżynieryjnych i dyrektor Inspektoratu Fiata na Europę Środkowo-Wschodnią Carlo Edoardo Schmidt złożyli podpisy pod umową. Polski Fiat Spółka Akcyjna miała stać się także zapleczem technicznym do obsługi i napraw samochodów montowanych i produkowanych na licencji. Była to pierwsza w historii włoskiej firmy umowa, w której przekazywano zagranicznemu partnerowi licencję na produkcję aut. Umowa przewidywała produkcję czteroosobowego samochodu 508 a także 2,5-tonowej ciężarówki 621 L oraz jej odmiany autobusowej 621 R.

Pierwszy polski Fiat powstał w marcu 1935 r. Była to priorytetowa dla armii ciężarówka 621 L. Trzy miesiące później ruszyła produkcja unowocześnionego fiata 508 III, nazwanego później „Junakiem”.

Zgodnie z umową Polacy mogli produkować wszystkie fiatowskie nowości. Wiosną 1933 r. Fiat wprowadził na rynek większy niż popularna Balilla model oznaczony symbolem 518, nie minął rok, a jego instruktażowy montaż rozpoczęto także w Polsce. Na seryjną produkcję, którą rozpoczęto pod koniec 1936 r., wybrano wersję pięcioosobową, „Ardita 2000” z długim podwoziem i 2-litrowym silnikiem o mocy 45 KM. W Polsce samochód został nazwany „Mazurem”.

Sprzedaż fiatów w Polsce rosła z roku na rok. W 1937 r. sprzedano tutaj 14 tysięcy różnych fiatów (produkcji polskiej i zagranicznej). W całym kraju, od Stanisławowa pod Gdańsk, powstało kilkadziesiąt stacji obsługi aut włoskiej marki. Jeden z plakatów reklamujących polskie fiaty namalował sam Wojciech Kossak.

Świetną passę przerwała wojna. Polska fabryka Fiata produkowała jeszcze samochody do 1944 roku, kiedy przestała istnieć.

W 1965 r. inżynier Armando Fiorelli rozpoczął rozmowy z polską delegacją rządową w sprawie umowy licencyjnej na produkcję kolejnego polskiego fiata, tym razem 125p. Podpisana została w grudniu tego samego roku, umożliwiając produkcję fiatów Fabryce Samochodów Osobowych na Żeraniu. Pierwsze polskie fiaty 125p zjechały z taśmy w listopadzie 1967 r. Produkowane były aż do 1991 r.

Historia Fiata w Polsce to także inne kultowe auta, jak choćby produkowane w Tychach pandy. Nie skończyła się, trwa do dziś.

Rozmowa z Henryką Bochniarz, członkinią rady nadzorczej polskiego przedstawicielstwa Fiata

Ewa Furtak: Czy Polska jest ważnym krajem dla Fiata?

Henryka Bochniarz: – Ten rok jest dla naszego kraju szczególny, ponieważ obchodzimy setną rocznicę odzyskania niepodległości. Ale nie wszyscy wiedzą, że firma Polski Fiat również powstała prawie 100 lat temu. Od pionierskiego jak na tamte czasy uruchomienia produkcji po dzień dzisiejszy nasza Grupa – obecnie Fiat Chrysler Automobiles – nieustannie rozwija swoją działalność. Obecnie FCA to nie tylko największy producent samochodów w Polsce, lecz także jeden z najważniejszych w kraju inwestorów zagranicznych w branży przemysłowej. Od 1993 r. Grupa FCA zainwestowała w naszym kraju ponad 17 mld zł.

W XX edycji „Listy 500” rankingu dziennika „Rzeczpospolita”, przedstawiającym największe w kraju firmy klasyfikowane według przychodów za 2017 r., znalazły się trzy firmy z Grupy. FCA Poland uplasowała się w nim na 15. miejscu; dalsze pozycje zajęły FCA Powertrain Poland i Grupa Magneti Marelli.

Od powstania spółki Fiat Auto Poland do końca 2017 r. wyprodukowano tu 8,2 mln samochodów, z czego na eksport trafiło ponad 6,2 mln. Gdyby uwzględnić produkcję FSM, bielsko-tyskie zakłady mogą poszczycić się rekordową liczbą 11,5 mln wyprodukowanych aut. FCA Poland produkuje samochody z wysokim udziałem podzespołów wytwarzanych lokalnie i dlatego mogą one być określane mianem „made in Poland”.

Czy Fiat ma plany dotyczące kolejnych inwestycji w naszym kraju?

– W maju tego roku zakłady produkcyjne FCA Powertrain w Bielsku-Białej rozpoczęły produkcję zaawansowanych technologicznie silników benzynowych z turbodoładowaniem, charakteryzujących się niskim zużyciem paliwa oraz zredukowaną emisją CO2. Pierwszym samochodem, w którym zainstalowano nowe silniki z Bielska-Białej jest nowy model jeepa renegade 2019. Roczna zdolność produkcyjna fabryki wynosi 200 tys. silników, ponadto zatwierdzono już inwestycje mające na celu zwiększenie produkcji do 400 tys. do końca 2019 r.

Ilu osobom daje pracę Fiat w Polsce?

– Grupa, w skład której wchodzi 16 polskich spółek, nie licząc dostawców, zatrudnia 9,2 tys. osób. Należą do nich zarówno pracownicy produkcyjni, jak i wysokiej klasy inżynierowie oraz wykwalifikowana kadra menedżerska.

Co w historii Fiata w Polsce było dotąd największym sukcesem?

– Z całą pewnością przełomowym wydarzeniem dla polskich zakładów była decyzja o ulokowaniu w Tychach produkcji fiata pandy. Nowa panda, w której produkcję zainwestowano 570 mln euro, pojawiła się na rynku pod koniec 2003 r. Rok później została Samochodem Roku, co było sukcesem na skalę europejską.

W 2007 r. ruszyła produkcja nowego fiata 500, który oficjalnie zaprezentowano w Turynie 4 lipca, dokładnie pięćdziesiąt lat po debiucie jego słynnego włoskiego poprzednika. Rok później również ten model, jako drugi samochód produkowany przez Fiat Auto Poland, zdobył tytuł Car of the Year. Żaden zakład w Europie nie produkował do tej pory jednocześnie dwóch „samochodów roku”.

Olbrzymim sukcesem naszych dwóch zakładów: Fiat Auto Poland oraz Fiat Powertrain było uzyskanie złotego poziomu w World Class Manufacturing, czyli zintegrowanej metodologii zarządzania przedsiębiorstwem według najwyższych standardów światowych w zakresie bezpieczeństwa, ochrony środowiska naturalnego, utrzymania ruchu, logistyki i jakości. Polskie zakłady jako pierwsze uzyskały tak wysoką ocenę wśród wszystkich fabryk FCA na świecie. Obecnie spośród 162 zakładów FCA na całym świecie wyróżnieniem tym może poszczycić się zaledwie kilka z nich.

Fiat 126p okazał się kultowym autem, do dzisiaj niemal każda polska rodzina ma jakieś wspomnienia z nim związane. Czy jakiś inny samochód Fiata może odnieść porównywalny sukces?

– Od momentu rozpoczęcia produkcji Fiaty 500 z Tychów znalazły odbiorców w 100 krajach świata, a obecnie model ten jest uznawany za najbardziej globalny samochód FCA. Słynna „pięćsetka” produkowana jest w tyskiej fabryce od 11 lat i cieszy się niesłabnącą popularnością.

Fiat 500 jest liderem w kategorii aut miejskich w Europie z ponad 2 mln sprzedanych egzemplarzy.

Czym dzisiaj zajmuje się Fiat w Polsce?

– W skład Grupy FCA wchodzi 16 polskich spółek. Zakład FCA Poland w Tychach produkuje trzy ważne modele: Fiata 500, Lancię Ypsilon i Abartha 500. W 2017 r. z fabryki wyjechało ponad 263 tys. samochodów. Poprzez sieć dealerów FCA Poland sprzedaje w Polsce także produkty takich marek, jak Alfa Romeo, Fiat, Jeep, Lancia, Abarth i Fiat Professional. Grupa FCA produkuje w Polsce także silniki Diesla i benzynowe, komponenty samochodowe i odlewy żeliwne. Produkty te przeznaczone są nie tylko dla marek FCA, lecz także dla innych producentów samochodowych.

Co dziś w naszym kraju sprzyja przedsiębiorcom, a co sprawia największe problemy?

– Od zeszłego roku wzrosła liczba przedsiębiorców, którzy twierdzą, że warunki do prowadzenia biznesu w Polsce poprawiły się ze względu na sprzyjającą sytuację gospodarczą. Poprawę warunków najczęściej widzą firmy duże.

Najczęstrzą barierą w działalności polskich przedsiębiorców są rosnące koszty pracy. Od 2016 r. powiększa się odsetek firm, które uważają, że negatywnie wpływa to na prowadzony przez nich biznes. Drugą znaczącą barierą, która rośnie, jest brak dostępu do wykwalifikowanych pracowników. Na dziś istnieją duże trudności w pozyskiwaniu odpowiednio wykwalifikowanych specjalistów oraz daje się odczuć brak wystarczających kompetencji kadry w zakresie nowych technologii.

Czy trudno jest kobiecie pełnić tak ważną funkcję w wielkiej firmie, jak Fiat?

– Liczne raporty i badania pokazują, że firmy, w których jest więcej kobiet na wysokich stanowiskach oraz w kadrze zarządzającej osiągają lepsze wyniki finansowe.

Uważam, że kluczem do efektywnego zarządzania biznesem jest różnorodność płci, ponieważ wzajemnie się uzupełniamy. Kobiety wprowadzają do dyskusji odmienne punkty widzenia, co przyczynia się do podejmowania bardziej zrównoważonych i przemyślanych decyzji. Skutecznie budują i utrzymują relacje biznesowe, często poświęcają zagadnieniom biznesowym więcej czasu, uwagi i skrupulatności, są bardziej bezkonfliktowe i zawsze gotowe do wysłuchania i zrozumienia innych.

Myślę, że wzrost polskiej i światowej gospodarki, a także konkurencyjność spowodują, że firmy coraz częściej będą sięgać po tych najlepszych, bez względu na płeć.

100 firm na stulecie100 firm na stulecie Grzegorz Kubicki

AKCJA "WYBORCZEJ" - 100 FIRM NA STULECIE

Historia niepodległej Polski to także historia jej rozwoju ekonomicznego. Mamy mnóstwo firm, które – nawet w PRL-u – osiągnęły sukces, stały się marką. Chcemy o nich opowiedzieć, celebrując stulecie niepodległości.

POZOSTAŁE TEKSTY NA wyborcza.pl/100firm

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.