Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Czym jazda sportowa (w żargonie nazywana jazdą po tyczkach) różni się od rekreacyjnej? W największym uproszczeniu tym, że jedziemy po trasie wyznaczonej tyczkami. I to ich ustawienie decyduje, gdzie musimy wykonać skręt i o jakim promieniu. Nasze zadanie to pokonać trasę jak najszybciej - bo jazda sportowa to także rywalizacja.

 O porady dla narciarzy, którzy chcieliby spróbować jazdy sportowej poprosiliśmy Bartka Ptaka, właściciela szkoły narciarskiej Ptak Team (ptak-team.pl) z Zakopanego, specjalizującej się w organizowaniu szkoleń jazdy sportowej.

 Narciarz powinien mieć opanowaną jazdę śladem ciętym - na krawędzi i umieć jeździć śmigiem (skrętem krótkim).

 Gigant to jazda długimi łukami między bramkami składającymi się z dwóch tyczek połączonych płachtą. To konkurencja, od której amator powinien zacząć zabawę z jazdą po bramkach. Jest ona łatwiejsza niż slalom.

Po slalomie jedzie się dużo krótszym skrętem, trasę wyznaczają pojedyncze tyczki, które trzeba „zbijać".

Jeśli chcemy jeździć gigant i slalom potrzebujemy dwóch par nart, gdyż różnią się one długością od siebie.

Do giganta potrzebujemy narty gigantowe, o długości najlepiej między 170 a 185 cm. Zaczynamy od nart sklepowych. Sklepowe „gigantki" mają promień skrętu ok 16-20 metrów. Zdecydowanie łatwiej się na nich skręca, są bardziej miękkie.. Wraz ze wzrostem umiejętności kursanta może on zmienić narty na tzw. komórki, które są twarde i mają promień 23-30 metrów. Skręty na nich zaczynają sprawiać przyjemność wraz ze wzrostem prędkości, są trudniejsze, ale zdecydowanie szybsze.

Do slalomu potrzebujemy nart o długości 155-165 cm. Slalom również możemy zacząć na nartach sklepowych, ale powinny być to modele z najwyższej półki, gdyż inne turystyczne będą po prostu za miękkie i nie będą trzymały na lodzie. Poza tym zewnętrzna warstwa nart sklepowych nie jest odporna na uderzenia tyczek. Z kolei zmiana na narty komórkowe jest tu bardziej płynna, gdyż narty slalomowe komórkowe mają podobną długość i promień: 155-165 cm i 12-13 metrów promień skrętu

Oczywiście narty do treningu muszą być ostre jak brzytwa , przygotowane w dobrym serwisie.

Nie od razu trzeba kupować wszystko nowe. Trener z pewnością doradzi jakiego sprzętu potrzebujemy, często tez ma taki używany sprzęt do zaoferowania w dobrych cenach.

Do jazdy po tyczkach niezbędny jest kask. Bez niego żaden trener nie dopuści nas do treningu. Na gigant warto się zaopatrzyć w ochraniacze na ramiona, aby po treningu nie być za bardzo poobijanym. Uderzenie w tyczkę przy prędkości 40-60 km/h bywa bolesne, ochraniacze skutecznie nas przed tym chronią.

Do slalomu potrzebujemy trochę więcej dodatkowego sprzętu: gardę, przykręcaną do kasku, która zabezpiecza twarz i zęby, ochraniacze na golenie i gardy na kije. Żeby prawidłowo przejechać tor slalomu musimy wjechać w każdą tyczkę, więc ochraniacze są niezbędne!

Trening slalomu. Zawodnik ma kask i kije z gardami oraz ochraniacze na golenieTrening slalomu. Zawodnik ma kask i kije z gardami oraz ochraniacze na golenie Materiały ptak-team.pl

 W zasadzie tak. Już dzieci w wieku 5-6 lat mają zajęcia z jazdy po gigancie. W nauce w tym wieku pomagają krótkie tyczki (tzw. kolanówki). Górnej granicy wieku nie ma, jeśli czujemy się dobrze fizycznie każdy wiek jest dobry. Regularnie przyjeżdża do mnie na szkolenie były pilot, który niebawem skończy 80 lat !

Zdecydowanie na początek gigant. To bardziej naturalna konkurencja. Trener, widząc jak radzisz sobie na trasie giganta, sam zadecyduje czy jesteś już gotowy do treningu slalomu.

Oczywiście nie. Jest w Polsce kilka szkół narciarskich, które zajmują się szkoleniem sportowym amatorów. Warto zwrócić uwagę na to, co znajduje się w ofercie takiego treningu, na jakich stokach jest organizowany, czy zapewnione jest bezpieczeństwo, sprawna organizacja, pomiar czasu, filmowanie i analiza wideo.

Najlepiej poprosić znajomych, którzy już trenują (jeśli takich mamy) o polecenie szkoły, która to dobrze robi. Możemy też poszukać informacji w internecie i poczytać opinie. Najlepiej zapisać się na początek na treningi giganta i po treningu zagadać  z trenerem i podpytać, jak widzi naszą dalszą drogę w tym kierunku.

Szkolenie odbywa się poprzez pokonywanie toru slalomu lub giganta. Trener zaleca też różne ćwiczenia – np. trzeba przejechać gigant bez kijów, dociskając biodro ręką. Takie ćwiczenia służą poprawie sylwetki podczas jazdy. Trener również na bieżąco komentuje przejazdy, mierzy czas, filmuje a po treningu przeprowadza analizę wideo. Trening dla amatorów powinien trwać 2-3 godziny z przerwą na herbatę i przestawienie slalomu.

 Jest w tej chwili sporo zawodów począwszy od różnych zawodów branżowych (dla prawników, lekarzy, farmaceutów, energetyków, dziennikarzy, informatyków...), regionalnych aż po najwyższe rangą Mistrzostwa Polski Amatorów. Żeby w nich wystartować trzeba pojeździć na zawody eliminacyjne (jest ich sporo w kalendarzu) i uzbierać w nich tyle punktów, żeby zakwalifikować się do finałów. Szczegółowe informacje o MPA: wnp.pzn.pl.

Szkoły i kluby prowadzące szkolenia sportowe:

Ptak Team - szkolenia weekendowe w Poroninie, obozy wyjazdowe

Akademia Narciarska Jakuba Ilewicza - szkolenia weekendowe na Podhalu, zagraniczne wyjazdy treningowe

Ski Spa - szkolenia w Polsce i zagranicą

Klinika Sportowa NTN - szkolenia w Alpach organizowane przez magazyn Snow & More Magazyn NTN

Towarzystwo Narciarskie - szkolenia weekendowe w Polsce, wyjazdy w Alpy

Snowflake - wyjazdy szkoleniowe w Alpy

Race Ski Academy - szkolenia weekendowe w Rabce, wyjazdy w Alpy

Nartomaniak.pl - szkolenia weekendowe na Dolnym Śląsku, wyjazdy w Alpy

Grupa Szafrański  - szkolenia weekendowe i tygodniowe w Polsce, Czechach i w Alpach

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.