Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Tu chodzi nie tylko o przyjemność, ale też o bezpieczeństwo.

>> Narty

Po pierwsze - liczy się szerokość mierzona pod butem. Narty na trasę będą miały w tym miejscu około 60-70 mm. Skiturowe zaczynają się od około 70 mm, a freeride’owe od 90 mm aż do 130 mm! Dzięki temu narty "pływają", a nie zapadają się w głęboki, miękki śnieg. Właśnie to uczucie powoduje szybsze bicie serca u każdego miłośnika jazdy poza trasami. Po drugie - długość. Narta do jazdy pozatrasowej powinna być dłuższa niż na trasę. Dzięki temu nie będzie się zapadać, a utrzymanie równowagi w stale zmieniającym się terenie będzie łatwiejsze. Dobór odpowiedniej długości zależy też od tego, co lubisz w górach robić. Jeździć między drzewami czy pokonywać potężne, strome góry. Spróbuj różnego sprzętu, zdobądź doświadczenie i poznaj swoje narciarskie potrzeby.

Po trzecie - rocker. Nie jest nowinką, ma się dobrze już od ponad dziesięciu lat i mają go wszystkie narty służące do jazdy w puchu. Shane McConkey, legenda narciarstwa pozatrasowego, w 2001 r. przypiął do nóg narty wodne i zjechał na nich z wielkiej góry na Alasce. To właśnie z tego sportu rocker przeniknął do nart i snowboardów.

W sprzęcie skiturowym rocker nie jest aż tak powszechny jak we freeride’owym, ale również występuje, choć z reguły jest po prostu mniejszy.

Przeczytaj także: Na narty. Jak dbać o sprzęt, by nie zawiódł na stoku

>> Wiązania

Jeśli nie potrzebujesz funkcji podchodzenia, to wiązania freeride’owe nie będą się różniły aż tak bardzo od wiązań trasowych. Muszą być wytrzymałymi wiązaniami z górnej półki, z wysoką skalą wypięcia. Powinny też mieć możliwość regulacji wysokości przodów, tak by pasowały do buta skiturowego.

Wiązania z uchylną piętą z roku na rok stają się coraz lepsze, co znaczy, że ważą mniej, a lepiej trzymają nogę i pracują z nartą. Jakość jest mocno skorelowana z ceną i z reguły każdy kupuje po prostu taki sprzęt, na jaki go stać.

>> Buty

Buty powinny być wygodne, a jeśli cenisz sobie jazdę ponad chodzenie, to twarde zarazem (flex ok. 120-130). Spędzisz w nich sporo czasu, nie tylko zjeżdżając, ale też stojąc i podchodząc. Niezależnie od tego, czy zamierzasz rozwijać się w kierunku skitouringu, warto, żeby miały funkcję "walk". Pozwoli ci ona wdrapać się na wypatrzone z wyciągu skały czy po prostu rozprostować zmęczone kolana.

Buty freeride’owe mogą mieć wymienne podeszwy. Klasyczne alpejskie i gumowe gwarantujące lepszą przyczepność podczas podchodzenia w trudnym terenie. Jeśli freeride naprawdę ci się spodoba, kiedyś z pewnością założysz na nie raki.

Buty freeride’owe mogą mieć wymienne podeszwy. Klasyczne alpejskie i gumowe gwarantujące lepszą przyczepność.

Musisz być gotowy na nagłe ochłodzenie. Baru w pobliżu nie będzie

Przeczytaj także: Na narty. Jak przygotować dziecko na stok

>> Foki

Mogą być zrobione z różnych materiałów, które sprawdzą się lepiej lub gorzej w odmiennych warunkach śniegowych. Nie ma tutaj jednej złotej rady, każdy skiturowiec musi sam podjąć decyzję, na co go stać i czego chce spróbować. Po zakupie foki dopasowuje się do konkretnej narty, tak że są z nią później związane na dobre i złe, a sprzedając narty skiturowe, sprzedajesz je zazwyczaj razem z fokami.

>> Strój

Nie będzie odkryciem stwierdzenie, że pogoda w górach zmienia się szybko i w sposób nieprzewidywalny. Wiesz to dobrze, jeśli spędziłeś na stoku narciarskim wiele dni. Różnica jest taka, że w okolicy zawsze był bar, schronisko czy stacja kolejki. Poza trasą musisz sam poradzić sobie z pogodą, która pogorszyła się nagle i niespodziewanie.

Strój pozatrasowy doskonale sprawdzi się też na trasie, jednak niekoniecznie zadziała to w drugą stronę. Jest kilka zasad, na które warto zwrócić uwagę.

Po pierwsze - stosuj warstwy. Nieraz będziesz podchodził i pocił się przy silnym i mroźnym wietrze. Nie wybieraj grubej kurtki zewnętrznej. Oczekujesz od niej ochrony przed wiatrem, a nie dodatkowego ocieplenia. Kurtka bezwzględnie musi mieć wywietrzniki, bo czasami będziesz męczył się znacznie bardziej, niż zdarzało ci się na stoku.

Po drugie - chcesz być przygotowany na nagły spadek temperatury. Kurtka powinna mieć dobry kaptur, czyli taki, który da się założyć na kask, a kołnierz - na tyle wysoki, by zapięty do samej góry zasłaniał nos. W plecaku zawsze powinno się znaleźć miejsce na kurtkę puchową lub inną o podobnej efektywności. Oprócz tego zaprzyjaźnij się z chustą zawiązaną na twarzy, nieocenioną w puchu albo mroźnym, kłującym wietrze.

Jeśli chodzi o spodnie, również nie powinny być ocieplane, a powinny mieć wywietrzniki.

Warto, żeby miały wysoki stan (coś w rodzaju ogrodniczek). Dzięki temu podczas jazdy w głębokim puchu lub wywrotek w kopnym śniegu nie będziesz musiał wyjmować go (śniegu) z majtek. Dobrze jest, gdy kurtkę ze spodniami da się jakoś spiąć suwakiem czy rzepami.

Poza warstwą wierzchnią (trzecią) i dociepleniem (drugą) jest też warstwa pierwsza, czyli bielizna termiczna. W zasadzie jest dokładnie taka sama jak we wszystkich innych sportach zimowych. Weź jednak pod uwagę, że jeżeli spodoba ci się ta odmiana narciarstwa, możesz wyruszać na wielodniowe wyprawy narciarskie po schroniskach czy pod namiot. Z tego powodu zdecydowanie polecam bieliznę z wełny merynosów, której zapach po wielu dniach w górach nadal jest do wytrzymania. Docenisz to ty i twoi towarzysze (nie)doli.

*Franek Przeradzki - instruktor narciarstwa, freerider i podróżnik, współzałożyciel FREERIDERS, redaktor serwisu Nanarty.sport.pl. Co roku spędza w górach ok. dwóch miesięcy, od 13 lat lat zakochany w skiturach

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.