Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Tatry są świetnym miejscem do uprawiania skituringu. Na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego skituring można uprawiać na szlakach turystycznych oraz szlakach narciarskich, których jest całkiem sporo.

Najbliższym miejscem, w którym można spróbować dobrego freeride’u, jest słowacki Chopok. Oddalony niewiele ponad godzinę drogi od granicy oferuje kilka stref dla freeriderów na różnym poziomie zaawansowania. Dla leniwych dobra wiadomość jest taka, że nie trzeba tam zbyt wiele chodzić. Na szczyt Chopoka z obu stron można dojechać kolejką.

Przeczytaj także: Aby zostać narciarzem ekstremalnym 

W Alpach miejsc do uprawiania narciarstwa ekstremalnego nie sposób zliczyć. Generalizując, można powiedzieć, że na skituring najlepiej pojechać do Włoch i unikać najbardziej znanych ośrodków narciarskich, a na freeride najlepiej wybrać się do Francji. To taka bardzo ogólna sugestia, bo coraz więcej ośrodków narciarskich we wszystkich krajach dostrzega rosnącą popularność narciarstwa ekstremalnego.

Moje osobiste preferencje to Val Thorens i Chamonix we Francji, niewielka Sella Nevea we Włoszech oraz Sport Gastein w Austrii.

W zasadzie wszędzie, gdzie są wysokie góry i śnieg, można uprawiać narciarstwo ekstremalne. W końcu infrastruktura wyciągowa nie jest do tego niezbędna. W związku z tym skiturowców i skialpinistów można spotkać w Andach, Himalajach, Karakorum, Tienszan, Appalachach czy Kordylierach.

Przeczytaj także: Ucieczka poza trasę, czyli jazda ekstremalna

Wszystko jest możliwe, jednak ten, kto woli jeździć, niż chodzić, powinien skupić się na ośrodkach, w których działa jakakolwiek infrastruktura. Oprócz wygody wiąże się to też z możliwością wezwania pomocy w razie ewentualnego wypadku.

Popularne kierunki to m.in. japońska Hakuba, w której co roku tygodniami można jeździć w puchu, Gruzja odkrywająca swoje uroki po wojnie i kusząca połączeniem wyjątkowego folkloru i niskich cen, a także USA - światowa stolica freeride’u i popularny kierunek dla tych, których stać na heliskiing.

*Franek Przeradzki - instruktor narciarstwa, freerider i podróżnik, współzałożyciel FREERIDERS, redaktor serwisu Nanarty.sport.pl. Co roku spędza w górach ok. dwóch miesięcy, od 13 lat lat zakochany w skiturach

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.