Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Radzi dr Andrzej Pyda* (ortopeda, traumatolog):

Uważaj, by ktoś na ciebie nie wpadł

Miałeś wypadek na nartach? Zadbaj przede wszystkim o to, żeby inni zjeżdżający narciarze lub snowboardziści nie wyrządzili ci kolejnej krzywdy. Jeżeli uraz był niewielki i po upadku możesz wstać i ruszać się, to warto przejść na bok. Jeśli jednak każdy ruch sprawia ci ból i nie możesz przejść w inne bezpieczniejsze miejsce, to zrób wszystko, by inni narciarze mogli cię zauważyć, np. wbij kijek, który leży obok. A jeżeli zjeżdżał z tobą ktoś znajomy, to poproś, by zadbał o zaznaczenie miejsca wypadku. Można skrzyżować i postawić pionowo narty przed poszkodowanym.

Sprzęt i nauka jazdy, dokąd jechać i co warto wiedzieć. Serwis specjalny www.nanarty.wyborcza.pl

Jeśli nie możesz się podnieść, wezwij pomoc

Większość z nas zna swój organizm i potrafi ocenić, czy ból w wyniku upadku zwiastuje coś groźnego, czy raczej skończy się na tak zwanym stłuczeniu. Jeśli zachowana jest pełna ruchomość bolącej kończyny i nie ma przy tym silnych dolegliwości, można zakwalifikować uraz do grupy łagodniejszych. Gdy natomiast po upadku masz problem z poruszaniem ręką lub nogą, to sytuacja może być groźniejsza. Nie próbuj wtedy za wszelką cenę zjechać na dół. Niewłaściwy ruch w takiej sytuacji może być niebezpieczny. Wezwij jak najszybciej pomoc ratowniczą lub poproś kogoś, by to zrobił.

Nie zdejmuj kasku przy urazie głowy

Wypadek na nartach szczególnie niebezpieczny to ten z urazem głowy i kręgosłupa. Coraz mniej na szczęście jest już narciarzy poruszających się bez zabezpieczenia głowy. Kaski chronią nasz centralny układ nerwowy. Skonstruowane są tak, aby zminimalizować działające siły i zmniejszyć energię kinetyczną uderzenia. Zdarza się, że przy okazji silnego uderzenia pękają, i to jest prawidłowa sytuacja.

Kasku po urazie głowy nie należy zdejmować. Nieumiejętne ruchy podczas tej czynności mogą pogłębić uraz np. kręgosłupa szyjnego. Obrażenia głowy czasami potrafią być poważne, ale jednocześnie podstępne i dawać objawy z opóźnieniem. Jeśli po urazie masz zawroty głowy, pojawiają się nudności i wymioty, a do tego nie do końca możesz przypomnieć sobie, co się wydarzyło, to świadczy to co najmniej o wstrząśnieniu mózgu. Taki stan wymaga obserwacji i bezwzględnej wizyty u lekarza. Po uderzeniu w głowę może powstać krwiak, który stopniowo powiększając się, doprowadza do utraty przytomności i zatrzymania oddechu.

Urazy kręgosłupa wymagają ostrożnego postępowania. Jeśli po uderzeniu są problemy z poruszaniem ręką lub nogą albo pojawiają się zaburzenia czucia, należy bezwzględnie wezwać pomoc.

Jak się nie połamać na nartach. Ćwicz formę!

Odepnij narty/deskę

W przypadku złamań i poważnych skręceń kończyna może być ułożona w nienaturalny sposób. Zwiastuje to poważniejszy problem i w tych przypadkach trzeba poprosić o pomoc medyczną.

Jeżeli po upadku bardzo boli cię noga, to postaraj się odpiąć narty/deskę lub poproś, by zrobiła to osoba, która udziela ci pomocy. Dzięki temu będziesz mógł „uwolnić” np. splecione nogi, a to zmniejszy ból. Jeśli jednak jesteś sam i masz trudności, by się podnieść, to nie staraj się na siłę odpinać nart/deski. Poczekaj na pomoc ratowników.

Miałeś wypadek na nartach? Nie zdejmuj butów

Urazy narciarskie rzadziej dotyczą stawu skokowego, ponieważ jest „unieruchomiony” w bucie narciarskim. Może jednak np. dojść do złamania kości strzałkowej w przypadku zadziałania sił rotacyjnych. Każdy narciarz wie, jak trudne jest ściągnięcie i założenie buta narciarskiego. Jeśli przytrafi się uraz nogi, nie należy próbować zdejmowania butów. Ruchy stopy podczas tej czynności mogą pogłębić uraz. Gdy wymagana jest pomoc medyczna, ratownicy na stoku unieruchamiają kończynę razem z butem narciarskim, a jest on zdejmowany dopiero po przewiezieniu do punktu medycznego.

Warto jednak odpiąć klamry, zmniejszyć ucisk, dzięki temu ból może być mniejszy.

Jak nie przejechać się na nartach

Połóż nogę/rękę w wygodnej pozycji

W przypadku wielu urazów to ból podpowiada nam, w jakiej pozycji możemy ustawić nogę czy rękę, aby nie pogłębić urazu. Przy silnych dolegliwościach należy przyjąć pozycję najmniej bólową i najbardziej zbliżoną do naturalnego ułożenia danej kończyny.

Oceń, czy warto zjechać z urazem ręki

W przypadku urazów barku, łokcia, ręki należy oszacować siły i „straty”. Sprawdzić ruch i nasilenie bólu. Jeśli można ruszać stawem w pełnym zakresie, to można pomyśleć o zjechaniu do najbliższego punktu medycznego. W przypadku poważniejszych urazów, zjeżdżając, możemy pogłębić uszkodzenie. W takiej sytuacji warto skorzystać z pomocy jeszcze na stoku.

Wypadek na nartach. Operacja w kurorcie czy w domu?

O tym, co wymaga natychmiastowego zabiegu, najczęściej decyduje lekarz w izbie przyjęć szpitala, do którego trafił narciarz bezpośrednio po wypadku. Po przeprowadzeniu koniecznej diagnostyki (RTG, USG, rezonans magnetyczny) można określić, jak poważny jest uraz i czy wymaga natychmiastowego leczenia operacyjnego. Niektóre złamania nie mogą czekać i operacja musi być przeprowadzona natychmiast – zwłaszcza w przypadku złamań otwartych i wymagających szybkiego nastawienia.

Ale są też takie urazy, z którymi możemy poczekać. Przy skręceniach, w których dochodzi do uszkodzeń więzadeł i innych struktur stawowych, noga jest najczęściej zabezpieczona w ortezie, gipsie lub np. bucie ortopedycznym. Takie unieruchomienie gwarantuje bezpieczne funkcjonowanie i spokojną podróż do domu. Po powrocie należy udać się do placówki, w której specjaliści zlecą szczegółowe badania i wdrożą leczenie.

* Dr Andrzej Pyda – pracuje w Rehasport Clinic w Poznaniu i Warszawie; jest lekarzem klubowym KKS Lech Poznań

Jedź na narty po witaminę D. Od niej zależy, ile pożyjesz

***

CO NAJCZĘŚCIEJ SIĘ „PSUJE” NA STOKU?

Narciarze narażeni są szczególnie na urazy stawu kolanowego. Do uszkodzeń struktur kolana dochodzi najczęściej w wyniku sił rotacyjnych. Najczęściej dzieje się tak, gdy narta nie zdąży się wypiąć. Tu ważne, aby prawidłowo dopasować siłę wypięcia wiązań. Do urazów kolana często dochodzi podczas dojazdu do wyciągu lub np. na nieubitym śniegu. Prędkość zjazdu jest wtedy nieduża, ale przez to też manewrowanie jest ograniczone. Trudniej skręcić nartami i objechać przeszkodę. Jednocześnie siły, które mają wypiąć wiązania, są zbyt małe, by zadziałał mechanizm wypięcia, i wyładowują się na kolanie, uszkadzając więzadła. Przy większych prędkościach, w których dochodzi do wypięcia nart, kolana narażone są na mniej poważne urazy.

Stawy wykonują wielką robotę. Nie zniszcz ich!

Trzeba jednak pamiętać, że wypadek na nartach to nie jedyny powód, dla którego narciarze trafiają do lekarza. Duży odsetek dolegliwości jest wynikiem zespołów przeciążeniowych. Niewiele osób przygotowuje się do sezonu narciarskiego. Jazda na nartach to złożona czynność wymagająca odpowiedniej kontroli nerwowo-mięśniowej. Jeśli z jakiegoś powodu nasz układ ruchu nie działa optymalnie, to łatwo o przeciążenie lub poważny uraz. Główną ochroną dla stawów są mięśnie, jeśli są słabe i nie kontrolują ruchu, to ryzyko urazu jest duże. Warto poświęcić czas na przedsezonowe przygotowanie narciarskie. Porady o tym, jak to zrobić, może udzielić doświadczony fizjoterapeuta lub trener przygotowania fizycznego.

Snowboardziści najczęściej narażeni są na urazy rąk i barku, ponieważ upadając, odruchowo chronią rękoma resztę ciała. Podczas akrobacji w snowparku często dochodzi do uszkodzeń kolan, kręgosłupa i głowy. Miękkie wiązania sprzyjają urazom stawu skokowego. Jedno ze złamań w obrębie stawu skokowego nosi nazwę „złamania snowboardzisty”. Dochodzi do niego najczęściej podczas lądowania po wyskoku, gdy siła działająca na staw jest bardzo duża.

Zobacz też: Tajemnice śniegu. Dlaczego jest go tak mało i czym różni się sztuczny od naturalnego?

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.