Troska o życie jednostki

Branża motoryzacyjna w ciągu całej swojej historii borykała się z wieloma problemami. Jednym nich było i nadal jest bezpieczeństwa kierowców i pasażerów oraz pozostałych uczestników ruchu drogowego, w tym pieszych. Bezpieczeństwo w ruchu drogowym to jednak kwestia złożone. Obecnie, kiedy ogromną wagę przykłada się do każdego pojedynczego istnienia, na uwagę zasługują programy mające nie tylko ograniczyć liczbę ofiar wypadków, ale całkowicie je wyeliminować. Mając na myśli ofiary, bierzemy pod uwagę zarówno przypadki śmiertelne, jak i trwałe uszkodzenia zdrowia.

Za kolebkę rozwiązań zwiększających bezpieczeństwo czynne i bierne trzeba uznać bez wątpienia Szwecję. To tam zauważono, że każda śmierć na drodze to nie statystyka, ale prawdziwa tragedia dla rodziny i bliskich. Nie dziwi więc, że szwedzcy producenci samochodów – nieistniejący Saab i wciąż prężnie działające Volvo – przez lata byli uważani za firmy oferujące najbezpieczniejsze modele aut na rynku. Do dziś niewiele się zresztą zmieniło, w końcu inżynierowie z Volvo nadal pracują nad kolejnymi rozwiązaniami w tym zakresie.

Volvo C40Volvo C40 

Vision Zero, czyli szwedzki model bezpieczeństwa w ruchu drogowym

Zmniejszenie liczby wypadków drogowych mimo wzrastającego natężenia ruchu to cel nie tyle ambitny, ile przez sceptyków nazywany mrzonką. Okazuje się jednak, że w zdyscyplinowanym i zarazem ceniącym indywidualność szwedzkim społeczeństwie nie ma przyzwolenia na przypadkową śmierć. Stąd w 1997 roku w tamtejszym parlamencie przyjęto program Vision Zero, którego głównym założeniem była (i nadal jest) przebudowa drogowej infrastruktury w taki sposób, by nie tylko ograniczyć liczbę zdarzeń, ale też minimalizować ich negatywne skutki.

Co ciekawe, zanim wprowadzono wspomniany program, odbyło się wiele debat i spotkań z przedstawicielami władz oraz firm motoryzacyjnych. Inicjatywa z roku 1994 (wtedy rozpoczęto pracę nad Vision Zero) została starannie przemyślana pod wieloma względami. Twórcy programu wiedzieli, że nie da się w ciągu kilku czy kilkunastu lat całkowicie wyeliminować ofiar. Przyjęto więc zasadę działania krok po kroku.

Program Vision Zero dotyczy nie tylko ruchu miejskiego, ale też międzymiastowego. Zmiany profilu wielu dróg, demontaż stalowych barier ochronnych na rzecz elastycznych, ograniczenia prędkości, zamiana kolizyjnych skrzyżowań na ronda – te i podobne zmiany stały się inspiracją dla kolejnych państw. Również w Polsce łatwo znaleźć inspiracje szwedzkim modelem – i nie chodzi wyłącznie o wyższe kary nakładane na drogowych piratów.

Systemy bezpieczeństwa mapujące otoczenie opracowane wspólnie przez Luminar i Volvo CarsSystemy bezpieczeństwa mapujące otoczenie opracowane wspólnie przez Luminar i Volvo Cars 

Szwedzka solidność, która zobowiązuje

Nie bez powodu szwedzkie samochody są uznawane nie tylko za wygodne, wytrzymałe i przyjazne użytkownikom, ale też za bezpieczne. Starsze i nowsze konstrukcje Volvo stanowią czołówkę nie tylko w swoich segmentach, ale też w globalnym ujęciu bezpieczeństwa drogowego.

Jak połączyć ponadczasowe wzornictwo z najwyższym stopniem ochrony kierowcy, pasażerów czy pieszych? Konstruktorzy Volvo od wielu dekad starają się znaleźć odpowiedź na to pytanie. I znajdują. Co ważne, z pomysłowości i kreatywności inżynierów szwedzkiej firmy korzystają dziś użytkownicy samochodów marek pochodzących z Europy, Stanów Zjednoczonych, Japonii czy Korei Południowej. Bezpłatny dostęp do ratujących życie patentów jest zdecydowanie godny pochwały.

Rozwiązania, które zmieniły motoryzacyjną rzeczywistość

Uznanie Volvo za pioniera w kwestii bezpieczeństwa nie jest przesadą. A co konkretnie zawdzięczamy szwedzkim inżynierom? Rozwiązania, które uratowały miliony istnień, to między innymi:

  • Trzypunktowe pasy bezpieczeństwa, wprowadzone w 1959 roku w modelu PV544.
  • Fotelik samochodowy zwrócony przeciwnie do kierunku jazdy – debiut w 1972 roku, po kilku latach testów zderzeniowych i symulacji.
  • SIPS, czyli system ochraniający kierowcę i pasażerów przed skutkami zderzenia bocznego – rozwiązanie wprowadzono do seryjnej produkcji w 1991 roku.
  • Kurtyna powietrzna, będąca twórczym rozwinięciem airbagów – chroniący podróżujących autem przy uderzeniach bocznych i wywróceniu na bok system zadebiutował w 1998 roku.
  • WHIPS, czyli system, który zmniejsza ryzyko poważnych uszkodzeń górnego odcinka kręgosłupa (obszaru karku i szyi) – również 1998 rok.
  • ROPS – pod tym skrótem kryje się system ochrony kierowcy i pasażerów podczas dachowania, który wprowadzono w 2002 roku.
  • BLIS – układ monitorowania martwego pola, którego zasada działania opiera się na radarach i kamerach obserwujących ruch na drodze – rok wprowadzenia: 2003.
  • City Safety – pod tą nazwą występuje układ awaryjnego autonomicznego hamowania – rok 2008.

Rozszerzony pakiet bezpieczeństwa City Safety standardem w nowym Volvo XC90Rozszerzony pakiet bezpieczeństwa City Safety standardem w nowym Volvo XC90 

Przyszłość – najbliższa i ta bardziej odległa

Chcąc być czynnym uczestnikiem idei Vision Zero, Volvo stale pracuje nad kolejnymi nowinkami w kwestii bezpieczeństwa. Dla włodarzy marki ludzie są ważni nie tylko jako uczestnicy ruchu drogowego, ale też jako jednostki. Szczególny nacisk położono zatem na rozwój młodych osób, i to nie tylko z rodzimej Szwecji.

Nie brakuje wśród nich uczniów i studentów z wielu krajów świata. Szwedzi nie tylko umożliwiają rozwój przyszłym innowatorom, ale też doceniają laureatów światowych konkursów, w których tematem przewodnim jest szeroko rozumiana przyszłość motoryzacji. Dlatego też spośród grona najmłodszych innowatorów zaproszonych na organizowane w Warszawie Volvo Talks nie mogło zabraknąć Maksymiliana Paczyńskiego. Pochodzący z leżącej na krańcu Mazowsza Iłży licealista w 2021 roku został laureatem prestiżowego konkursu „Intel Al for Youth". Jury z Doliny Krzemowej doceniło zarówno pomysłowość, jak i rzetelne podejście do badań młodego Polaka.

Maksymiliana PaczyńskiMaksymiliana Paczyński 

Maks Paczyński stworzył aplikację, która zapobiega zaśnięciu kierowcy podczas jazdy. Aby przybliżyć wkład włożonej pracy, wystarczy podać, że laureat opracował aż 120 indywidualnych modeli sieci neutronowych, wykorzystując 3300 obrazów ludzkich oczu. Mimo że Maks nie został wcześniej objęty żadnym z programów Volvo dla młodych talentów, to z pewnością może liczyć na angaż w strukturze szwedzkiej marki w komórce odpowiadającej za bezpieczeństwo.

Samochody autonomiczne, czyli wiele znaków zapytania

Przyszłość motoryzacji to oczywiście nie tylko nowe systemy bezpieczeństwa i zerowa emisja spalin, ale też pojazdy poruszające się bez kierowcy. Pierwsze próby w ruchu drogowym tego typu autami były obiecujące mimo kilku konstrukcyjnych niedociągnięć. Obecnie problematyczna jest odpowiedzialność za szkody wywołane przez samochód poruszający się bez kierowcy – w najbliższych latach należy się zatem spodziewać stosownych uregulowań legislacyjnych.

Już w 2014 roku Volvo Cars zaprosiło dziennikarzy, by zademonstrować im samochody osobowe poruszające się samodzielnie po ulicach Göteborga. Miały one funkcję jazdy autonomicznej, ale tylko na wybranych trasach. Za kierownicą aut wciąż siedzieli inżynierowie, ale po aktywowaniu odpowiedniej opcji zdejmowali ręce z kierownicy i dalej samochody jechały już same – z prędkością do 70 km/h. Na testowy odcinek wybrano zatłoczoną obwodnicę miasta. Eksperymentalne samochody jeździły tymi trasami wraz z pozostałymi uczestnikami ruchu. Na twarzach pasażerów innych aut obserwujących Volvo S60, których kierowcy ostentacyjnie puszczają kierownicę, malowało się najszczersze zdziwienie.  W 2017 roku swą premierę miało zaś pierwsze osobowe Volvo poruszające się bez kierowcy, czyli XC90. Wciąż na etapie testu.

Zajmując się zagadnieniem autonomicznej motoryzacji, trzeba wspomnieć o pięciu poziomach, które określają stopień „samodzielności". Najciekawsze są dwa najwyższe poziomy. W czwartym pojazd ma pełną kontrolę nad pokonywaną trasą, jednak do nadzoru potrzebna jest osoba odbierająca komunikaty o ewentualnych zagrożeniach. Poziom piąty to zaś stuprocentowe samochody przyszłości, które mają być w pełni odpowiedzialne za zachowania w ruchu drogowym – tutaj rola kierowcy, właściwie operatora, ogranicza się do wprowadzenia danych do komputera.

A czy w najbliższych dekadach na ulicach mogą pojawić się też auta poziomów szóstego i siódmego – poruszające się bez operatora, w pełni autonomiczne? Z pewnością tak, ale będą różnić się od tego, co w swoich książkach prorokowali najlepsi pisarze science fiction, ze Stanisławem Lemem i Philipem K. Dickiem na czele.

Koncept pojazdu autonomicznego 360c Volvo CarsKoncept pojazdu autonomicznego 360c Volvo Cars 

Koncept pojazdu autonomicznego 360c Volvo CarsKoncept pojazdu autonomicznego 360c Volvo Cars 

Tematem przewodnim wspomnianych już Volvo Talks były właśnie samochody autonomiczne. I chociaż program Maksa Paczyńskiego dotyczy tradycyjnych aut, nie mogło go tam zabraknąć. Pojazdy bez kierowcy to wciąż motoryzacyjna przyszłość. To idea, która jeszcze w najbliższych latach nie stanie się popularna. Bezpieczeństwo jazdy jest natomiast ponadczasowe. Podobnie jak inwestycja w prawdziwe talenty, takie jak Maksymilian Paczyński.