Zdalna praca nie oznacza wyłącznie pracy z domu. Choć większość czasu spędzam w czterech ścianach, sporo przemieszczam się z laptopem, podróżując do biura czy na spotkania z klientami. Lubię też pracować przy dobrej filiżance kawy, spoglądając zza ekranu na spacerujących czy spotykających się w kawiarniach ludzi. To zawsze inspiruje. Mobilność można jednak docenić tylko wtedy, kiedy jest wygodna. Przemieszczanie się z ciężkim komputerem, ciągłe martwienie się o stan baterii czy zabieranie ze sobą nieporęcznego zasilacza z wygodą nie ma nic wspólnego. O tych przyziemnych, ale mających duży wpływ na komfort pracy, kwestiach można zapomnieć z Matebook X, nowym laptopem od Huawei.

Materiały PartneraMateriały Partnera Huawei

Design w parze z funkcjonalnością

Laptop przyciąga wzrok już na pierwszy rzut oka. Butelkowa zieleń ze złotym napisem Huawei przełamuje obecne trendy czerni na rynku sprzętów, a przy tym jest bardzo elegancka. Choć wydawać by się mogło, że w domu design laptopa nie odgrywa roli, nic bardziej mylnego. Oczywiście miło pracuje się na sprzęcie, który świetnie wygląda, ale ważniejsza jest funkcjonalność. Efekt elegancji potęguje aluminiowa obudowa, która jest bardzo solidna i stabilna, co sprawia, że laptopa bezpiecznie można przenosić z miejsca na miejsce czy transportować. Stabilność docenia się szczególnie, jadąc pociągiem. Nawet mocne nierówności nie przeszkadzały mi w wygodnej pracy, gdy kolejką dojeżdżałam do biura. Matebook X zmienia podejście do mobilności także dzięki swojej niewielkiej wadze. Nieco ponad 1,3 kg nie czuć w torebce. Ale wagę docenia się nie tylko podczas przemieszczania się z komputerem. Lubię pracować w różnych pozycjach, nie zawsze przy biurku. Czasami wygodniej działać mi z laptopem na kolanach czy obejrzeć film w pozycji półleżącej. Zmiany pozycji z tak lekkim laptopem to sama przyjemność.

Pożegnanie z myszką

Najwięcej zalet Matebook X dostrzega się jednak po jego otwarciu. 13-calowy ekran zajmuje niemal całą powierzchnię wewnętrznej obudowy – producent zapewnia, że aż 90 proc. – na oko nawet trochę więcej. To nie tylko ciekawie wygląda, ale jest też bardzo funkcjonalne. Pozwala na wygodną pracę, bez obaw o zmęczenie oczu i na wygodne przeglądanie stron internetowych. W trakcie tej ostatniej czynności szczególnie docenia się funkcję dotykowego ekranu. Można swobodnie przesuwać treść, bez konieczności sięgania po myszkę czy operowania palcami po touchpadzie. Aczkolwiek, trzeba wspomnieć, że sam touchpad jest bardzo wygodny. I nawet ja, zwolenniczka tradycyjnych myszek, szybko się do niego przyzwyczaiłam. Huawei zdecydował się powiększyć touchpada w nowym Matebooku o 26 proc. w porównaniu z urządzeniami poprzedniej generacji. Touchpad jest też teraz bardziej czuły – rejestruje dotyk na całej powierzchni.

Materiały PartneraMateriały Partnera Huawei

Jedno kliknięcie

Sama praca na laptopie jest bardzo wygodna. Matebook bardzo szybko się włącza dzięki zintegrowaniu przycisku włączania z czytnikiem linii papilarnych. Jedno kliknięcie i można zacząć działania. Z ciekawych funkcji, z których stale korzystam, jest możliwość połączenia laptopa ze smartfonem. Wystarczy przyłożyć telefon do prawego, dolnego rogu laptopa, gdzie znajduje się ikonka Huawei Share i można szybko przesyłać zdjęcia czy pliki między obydwoma urządzeniami. Na ekranie laptopa można też wyświetlić pulpit smartfona i na przykład odpowiadać na smsy. To fajna opcja, która zapobiega męczeniu wzroku – sprawia, że nie trzeba przenosić co chwilę oczu między ekrany dwóch urządzeń. Bardzo przydatnym dodatkiem, zwłaszcza jeśli operuje się wieloma dokumentami z treścią, jest możliwość wykorzystania smartfona jako skanera dokumentów. W tym celu wystarczy zrobić zdjęcie, przesłać je do laptopa i skorzystać z funkcji rozpoznawania tekstu. Żmudne przepisywanie odchodzi w zapomnienie. Jest jeszcze jedno ciekawe rozwiązanie, z którego często korzystam, pracując poza domem. Łatwe łączenie z hotspotem w smartfonie. Wystarczy kliknąć na komputerze ikonę hotspotu, by automatycznie podłączyć się do sieci – bez konieczności wpisywania haseł czy podawania kodów.

Zapomnij o kablu

To, co czyni Matebook X jeszcze bardziej moim, to jego wydajność. Nie lubię pracować „na kablu”. To zawsze kłopot, jeśli lubi się często zmieniać pozycje, a już prawdziwa przeszkoda, jeśli przy ulubionym stoliku w kawiarni, nie ma wtyczki do prądu. Nowy laptop Huawei nawet przy mojej, intensywnej pracy, wytrzymuje 7 godzin bez ładowania. Producent jego wydajność określa na poziomie 7-10 godzin. Funkcja szybkiego ładowania pozwala go doładować w zaledwie 30 minut niemal do pełna i kontynuować pracę. Na korzyść trzeba dodać też sam zasilacz. Zaskakuje niewielkimi rozmiarami i, co ważne, służy także do ładowania smartfona.

Materiały PartneraMateriały Partnera Huawei

Rodzina Matebooków

Jako że nie samą pracą żyje człowiek, po pracy z laptopem można położyć się wygodnie w łóżku i obejrzeć filmy czy pograć w ulubioną grę. Cztery głośniki dbają o miłe dla ucha dźwięki, a ekran 3K Infinite FullView o rozdzielczości 3000 x 2000 cieszy oczy żywymi kolorami. To wszystko sprawia, że od Matebooka X szybko można się uzależnić. Krótka praca z nim zupełnie zmienia podejście do mobilności. To zdecydowanie świetny laptop do pracy zdalnej, mój laptop. Jest to urządzenie z najwyższej półki, również cenowej, ale za jakość się płaci. Szukając nieco tańszej alternatywy, warto zainteresować się Matebookiem 14. Oba należą do tej samej rodziny Huawei, ale różnią się wielkością, designem i parametrami. Matebook 14 waży 1,49 kg. Wysoką wydajność zapewnia mu procesor AMD Ryzen 5-4600H, zbudowany w zaawansowanym, 7-nanometrowy procesie technologicznym oraz - zależności od konfiguracji – 8 lub 16-GB pamięć operacyjna. Podobnie jak Matebook X, Matebook 14 posiada możliwość połączenia ze smartfonem. Co wybrać? To zależy od potrzeb. Wybierz tak, by Matebook stał się twoim najlepszym wsparciem w pracy, rozrywce i mobilności, by stał się twoim laptopem.