Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W sobotę 24 marca wieczorem parter budynku Agory zamienił się w ogromną, wypełnioną po brzegi salę teatralną, a na scenie stanęło studio radiowe. Bo akcja "Czekam na telefon", monodramu Teatru Nowego w Łodzi gościnnie wystawionego na Czerskiej 8/10, rozgrywa się właśnie w radiu.

Na widowni zasiadło 400 osób, a ponad 20 tysięcy obejrzało transmisję w internecie. W komentarzach oglądający wpisywali miasta, w których śledzili streaming spektaklu: Szczecin, Toruń, Bydgoszcz, Przeworsk, Mielec, Ługańsk, Heidelberg, Hamburg, Londyn, Manchester. I komentowali: "Prawie jak przy scenie, tyle że z drinkiem w ręce", "Chciałam wybrać się na ten spektakl w kwietniu, kiedy znów będę w Łodzi, a tu taka niespodzianka! Dziękuję, świetne!" – pisali. Niektórzy oglądający wyrażali też dezaprobatę wobec przedstawienia, jednak konstruktywnej krytyki zabrakło.

Mikołaj Lizut, dziennikarz radiowy, a wcześniej prasowy, przyznaje, że praca nad sztuką była jedną z najlepszych przygód jego życia - jego ojciec był reżyserem teatralnym, a on sam spędził w teatrze całe dzieciństwo.

W "Czekam na telefon" Kamila Salwerowicz wciela się tu w Agnieszkę, znaną i cenioną prezenterkę radiową, która razem ze swoimi słuchaczami szuka odpowiedzi na pytanie, czym jest szczęście. Jej samej czegoś do szczęścia brakuje. Ma pieniądze, popularność, pracę, którą kocha, i kochającego partnera, z którym nie może dogadać się egzotycznych wakacji - on chciałby jechać do Indii, ona wolałaby Ibizę. Jednak Agnieszka marzy o dziecku, którego jej partner - przynajmniej w sposób naturalny - nie może jej dać.

Spektakl 'Czekam na telefon' w reżyserii Mikołaja Lizuta w Centrum Premier Czerska 8/10 w Warszawie.Spektakl 'Czekam na telefon' w reżyserii Mikołaja Lizuta w Centrum Premier Czerska 8/10 w Warszawie. Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Gazeta

Spektakl w znacznym stopniu opiera się na piosenkach rockowych. Agnieszka rozpieszcza słuchaczy utworami Iggy'ego Popa, Kasabian czy Placebo.

Dlaczego radio? Mikołaj Lizut tłumaczy, że chciał zabrać widzów do intymnego świata, który jemu samemu jest dobrze znany. - Studio jest właściwie naturalną sceną monodramu: jeden bohater zamknięty w czterech ścianach, który mówi do siebie, a słuchają go rzesze ludzi. A ile rzeczy w tym zamkniętym pudełku może się wydarzyć! - mówił "Wyborczej'' dziennikarz.

Monodram można będzie zobaczyć 13-15 i 19-20 kwietnia w Teatrze Nowym w Łodzi.

Co jeszcze w Centrum Premier?

7 kwietnia naszym gościem była Maja Włoszczowska, mistrzyni świata i dwukrotna wicemistrzyni olimpijska w kolarstwie górskim, jedna z najpopularniejszych polskich sportsmenek. Pretekstem do spotkania był premiera książki "Rowerem na szczyt".

Zaś 8 maja odbyło się spotkanie z wyjątkowym małżeństwem - psycholożką Lucyną Kirwil i językoznawcą Jerzym Bralczykiem, autorami książki "Pokochawszy".

Relacje z wcześniejszych spotkań znajdziesz na stronie wyborcza.pl/centrumpremier.

.. .

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.