Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

 Rozmowa z prof. Małgorzatą Latałową*, biologiem z Uniwersytetu Gdańskiego

Tomasz Ulanowski: Czy Puszcza Białowieska została zasadzona przez człowieka?

Prof. Małgorzata Latałowa: Nie, nie została zasadzona, wyrosła sama. Jej historię znamy dzięki badaniom paleoekologicznym. Przeprowadziliśmy je na dziewięciu torfowiskach w Puszczy, w tym na jednym poza terenem Białowieskiego Parku Narodowego. Z tych torfowisk pobraliśmy osady geologiczne, w których zachował się pyłek roślin rosnących w okolicy tych stanowisk w przeszłości. Analizy składu pyłkowego setek próbek pozwoliły nam na rekonstrukcję kolejnych etapów rozwoju szaty roślinnej Puszczy.

Obecny ekosystem puszczański to ledwie fragment historii, która sięga końca ostatniego zlodowacenia i początku holocenu. Nasze badania wskazują, że pokrywa leśna trwa na tym obszarze od blisko 12 tys. lat. Co nie oznacza, że nie była naruszana przez działalność człowieka w różnych okresach pradziejów i w okresie historycznym. Zmieniał się też skład gatunkowy Puszczy.

A co było w jej miejscu, zanim z naszej części Europy ustąpił lodowiec?

- W czasie ostatniego zlodowacenia lądolód tam nie sięgał – obszar dzisiejszej Puszczy znajdował się w tzw. strefie peryglacjalnej. W takich warunkach mogła się rozwijać roślinność tundry lub stepo-tundry.

Pierwsze drzewa pojawiły się tam podczas ocieplenia klimatu, które miało miejsce u schyłku glacjału. Nieprzerwany rozwój zbiorowisk leśnych rozpoczął się na początku holocenu, około 11 tys. 800 lat temu, ekspansją brzozy i sosny.

Dlaczego historia Puszczy rozpoczęła się od tych właśnie gatunków drzew?

- Bo są odporne na zimno, nie potrzebują ani zacienienia, ani rozwiniętych gleb, a ponieważ ich nasiona są roznoszone przez wiatr, szybko się rozprzestrzeniają na terenach otwartych. Dlatego lasy brzozowo-sosnowe nazywamy lasami pionierskimi. Przygotowały one siedliska dla gatunków bardziej wymagających – np. leszczyny, wiązu, olszy, lipy, dębu - które do rozwoju potrzebują więcej ciepła oraz żyźniejszej gleby i których wędrówka na północ po zakończeniu ostatniego zlodowacenia trwała dłużej. Podobnie, choć nieidentycznie, wyglądał rozwój lasów w innych rejonach nizinnych Europy.

Jak długo w Puszczy Białowieskiej rządziły brzoza z sosną?

- Przez pierwsze dwa tysiące lat Puszcza miała dość ubogi skład gatunkowy. Najpierw dominowały w niej brzoza z sosną, potem sosna z leszczyną, stopniowo rozprzestrzeniał się wiąz. W następnym okresie skolonizowały ją inne gatunki drzew liściastych, które zmarginalizowały sosnę. A ok. 4 tys. lat temu miał miejsce kolejny przełom w życiu Puszczy Białowieskiej. Rozprzestrzenił się w niej grab i z całą pewnością pojawił się świerk. Można uznać, że ustalił się w tym czasie taki skład gatunkowy puszczańskich lasów, jaki obserwujemy obecnie.

 

A co takiego się stało te 4 tys. lat temu, skąd ta zmiana?

- W tym samym okresie podobne zmiany zaobserwowano także w innych lasach Europy. W takich zjawiskach, zbieżnych w czasie i obejmujących większe obszary, na ogół główną rolę odgrywa klimat. Ok. 4 tys. lat temu miały miejsce wahania klimatu o zasięgu globalnym. Innym czynnikiem mogłaby być działalność człowieka, lecz jej ślady w naszych materiałach z tego okresu są znikome.

O jakie ślady chodzi?

- O obecność pyłku roślin, które towarzyszą osadom ludzkim, są składnikami łąk i pastwisk, a także występują jako chwasty polne. Oczywiście najważniejszym świadectwem obecności człowieka jest pyłek roślin uprawnych. Na tej podstawie zarejestrowaliśmy kilka okresów, kiedy na terenie Puszczy Białowieskiej pojawiały się niewielkie osady, a wraz z osadnictwem człowiek wykorzystywał gospodarczo tereny leśne, uprawiał ziemię i wypasał zwierzęta. Nasze wyniki są zbieżne z danymi archeologicznymi i historycznymi, które bezpośrednio dokumentują obecność ludzką na terenie Puszczy.


Zabytki wyłażą spod lodowca

Najwięcej śladów działalności człowieka pochodzi ze schyłku epoki żelaza oraz z XVI-XIX w. Zaburzenia w środowisku leśnym zmieniały warunki konkurencji między gatunkami drzew, wpływając na ekspansję jednych kosztem innych. Procesy te były dodatkowo stymulowane przez fluktuacje klimatu. W takich właśnie okolicznościach w Puszczy Białowieskiej rozprzestrzenił się świerk.

Ten, który według niektórych miał zostać w Puszczy posadzony przez człowieka.

- A który pojawił się tam i rozprzestrzenił w wyniku procesów naturalnych. Na pewno jednak niektóre formy wykorzystywania środowiska leśnego przez człowieka stymulowały większą ekspansywność świerka. A część drzewostanów w tych rejonach Puszczy, które podlegają gospodarce leśnej, została w XX w. uzupełniona świerkiem przez nasadzenia.

Nieśmiertelne lipy powoli wracają do Puszczy

I obecnie to przede wszystkim w tych miejscach świerk masowo zamiera. Pierwotnie, kilka tysięcy lat temu, świerk stanowił nieznaczną domieszkę w lasach Puszczy. Jego liczebność zaczęła wyraźnie rosnąć ok. 1500 lat temu, a następnie ponownie ok. 1000 lat temu, a więc długo przed wprowadzeniem gospodarki leśnej.

Jaka w przeszłości była intensywność osadnictwa w Puszczy?

- Rozumiem, że chciałby pan, abym się wypowiedziała na temat tez stawianych przez ministra ochrony środowiska Jana Szyszkę, który twierdzi, że Puszcza Białowieska była w przeszłości intensywnie użytkowana rolniczo i że dzisiejsze lasy zostały tam posadzone na gruntach porolnych. To nieprawda.

Co oczywiście nie oznacza, że teren Puszczy był przez ludzi całkowicie omijany. Tak, jak wspomniałam, Puszcza była penetrowana i zasiedlana zarówno przez różne plemiona pradziejowe, jak i społeczności historyczne. Jednak wyniki naszych badań wskazują, że aktywność osadnicza, a zwłaszcza rolnicza była w niej zawsze znikoma w porównaniu z innymi terenami Polski i niżowej Europy.

Puszcza Białowieska zachowała swój „dziewiczy” charakter aż do średniowiecza, co sprawiło, że król Władysław Jagiełło docenił jej bogactwo i niedostępność i objął ochroną jako swoje tereny łowieckie.

Jemu i kolejnym władcom zawdzięczamy specjalne regulacje ograniczające eksploatację środowiska puszczańskiego nawet w okresach największego popytu na surowce leśne, kiedy - zwłaszcza w XVII i XVIII w. - rozwijały się różne rodzaje przemysłu bazujące na drewnie.

Ponieważ osadnictwo lokowało się głównie na obrzeżach Puszczy, jej obszar się kurczył. Natomiast wnętrze kompleksu leśnego było bardzo słabo zasiedlone, a pola uprawne zajmowały niewielką powierzchnię. To dlatego Puszcza Białowieska jest dziś ostatnim tak dobrze zachowanym naturalnym lasem nizinnym Europy.

Nie zagraża jej kornik drukarz?

- Kornik drukarz atakuje głównie świerki, rzadziej sosnę i nie żeruje na gatunkach liściastych. Dlatego jego gradacje nie zagrażają wszystkim składnikom Puszczy. Wręcz przeciwnie, zamierające świerki dają miejsce do rozwoju innym gatunkom, a także młodym świerkom.

 

I nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Gradacje owadów żerujących na różnych gatunkach drzew, a także choroby pasożytnicze, miały w Puszczy wielokrotnie miejsce w przeszłości. Pojawiają się zazwyczaj w okresach, kiedy warunki klimatyczne są niekorzystne dla danego gatunku.

Podobnie jest obecnie, kiedy powtarzające się okresy suszy powodują spadek poziomu wód gruntowych i w konsekwencji osłabienie kondycji świerka, czyniąc go podatnym na inwazję kornika.

Bardzo możliwe, że w najbliższych latach świerk wycofa się z wielu rejonów Puszczy i w rezultacie naturalnych procesów zostanie zastąpiony przez inne gatunki. Bez udziału człowieka zbiorowiska leśne będą się przekształcać, osiągając skład odpowiadający aktualnym warunkom glebowym i klimatycznym. Jednym z najważniejszych celów ochrony Puszczy Białowieskiej i ograniczenia w niej interwencji człowieka jest właśnie możliwość obserwacji naturalnych procesów ekologicznych, których znajomość powinna stanowić podstawę dla racjonalnej gospodarki leśnej na innych obszarach.

Leśnicy płaczą, że las umiera.

- Ekosystemy leśne Puszczy Białowieskiej są bardzo złożone i zróżnicowane, i nie są zbudowane tylko ze świerka. Wręcz przeciwnie, jest to obszar występowania przede wszystkim lasów liściastych i mieszanych. Oczywiście obecne zamieranie świerka w Puszczy jest zjawiskiem spektakularnym i w lasach, w których leśnicy wypracowują zysk, są z tym związane określone straty. Świerk jest przecież jednym z najcenniejszych gatunków z ekonomicznego punktu widzenia i dlatego nie neguje się konieczności walki z kornikiem w typowych lasach gospodarczych na innych terenach.

To zwierzę mnie bierze. Przejrzyjmy się w korniku

Ale w przypadku Puszczy Białowieskiej korzyści gospodarcze nie powinny być priorytetem. Ten najlepiej zachowany las nizinny Europy, wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, powinien zostać objęty ochroną prawną na całym swoim obszarze, z wypracowaniem takich form i zakresu ochrony, które uwzględniałyby interesy lokalnej ludności.

Rozmawiał Tomasz Ulanowski

* Prof. Małgorzata Latałowa kieruje Pracownią Paleoekologii i Archeobotaniki w Katedrze Ekologii Roślin na Wydziale Biologii Uniwersytetu Gdańskiego.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.