Pandemia spowodowała, że pracownicy odpowiedzialni za bezpieczeństwo zaczęli wykonywać czynności, które w zwykłych okolicznościach, czyli przed pandemią, nie były przypisane do ich obowiązków, a na pewno nie kojarzyły się z tą branżą.

– Zadania ochrony przesunęły się w kierunku funkcji realizowanych przez inne służby. Mierzenie temperatury, procedury zapewnienia dystansu społecznego, kontrola przestrzegania przepisów sanitarnych to nie są klasyczne zadania pracownika ochrony. Z perspektywy czasu można stwierdzić, że zmiana zakresu zadań ochrony spotkała się z dużym uznaniem tak klientów, jak i społeczeństwa. Co pozytywnie wpływa na ocenę wizerunkową pracowników ochrony jak i samej branży – mówi Jarosław Kot, ekspert Polskiego Związku Pracodawców Ochrona (PZPO).

Pandemia sama w sobie przyniosła szereg zupełnie nowych wyzwań, ale związane z nią procedury i rozwiązania są już wypracowane, wdrożone i opanowane. A jakie wyzwania stojące przed branżą teraz i w najbliższej przyszłości można uznać za najtrudniejsze? – Są dziś ściśle związane z problemami, jakie dotykają wszystkich przedsiębiorców funkcjonujących w naszym kraju, to: brak rąk do pracy, rosnące koszty wynagrodzeń, galopująca inflacja budująca presję płacową, zaburzenie łańcuchów dostaw, co ogranicza wdrażanie rozwiązań technologicznych oraz przewidywalność kosztów tej transformacji, jak również zmiany przepisów prawa utrudniające prowadzenie działalności gospodarczej – wylicza Jarosław Kot.

Ochrona. Technologia w zasięgu ręki

Sytuacja wymusza więc zmiany. Przede wszystkim, lawinowo rosną koszty pracy, a to znaczy, że tradycyjny model ochrony, związany z zatrudnianiem ludzi, staje się coraz droższy. Branża ochrony osiągnęła już barierę, za którą opłaca się zainwestować w rozwiązania cyfrowe.

– Zastosowaniu techniki w zabezpieczeniach sprzyjają najniższa od lat stopa bezrobocia oraz wysoka inflacja, a więc z jednej strony brak kandydatów do pracy na rynku, a z drugiej silna presja pracujących w branży na wzrost wynagrodzeń. W konsekwencji oznacza to szybko rosnące koszty ochrony wykonywane pracą człowieka, lecz także spore oszczędności w kosztach, jeśli zastosuje się rozwiązania techniczne, które wspierają pracę agenta ochrony lub wręcz go zastępują – wyjaśnia Tomasz Wojak, prezes zarządu Seris Konsalnet.

Zauważa, że jeszcze kilkanaście lat temu najnowocześniejsze technologie nie były w takim stopniu dostępne dla rynku cywilnego: – Dzisiaj nawet najnowocześniejsze rozwiązania dla bezpieczeństwa są w zasięgu ręki każdego na świecie. Można je szybko kupić, połączyć się online z ich producentem z drugiego końca świata, zapytać o funkcjonalności, obejrzeć filmy na YouTube z ich zastosowaniem. Produkty, które były jeszcze 10 lat temu stosunkowo drogie, tanieją – a z drugiej strony są coraz lepsze jakościowo i coraz mniejsze, tak jak np. kamery. Tak więc stają się też bardziej dostępne dla klientów indywidualnych chcących zabezpieczyć swój majątek, domy, samochody – opowiada Wojak.

Bezpieczeństwo. Brak kasku wykryją cyfrowo

W jakim tempie wprowadzane są technologie do usług ochrony? Oczywiście nie tylko koszty są tu istotnym czynnikiem. Cyfryzacja określonych usług nie może przecież obniżać dotychczasowego poziomu bezpieczeństwa. Poza tym, automatyzacja ochrony nie wszędzie jest jeszcze możliwa. Minie jeszcze bardzo dużo czasu, zanim ochroniarzy np. w centrach handlowych zastąpią roboty. Taka wizja to na razie kompletne science fiction.

Jednak są takie obszary, w których komputery i automaty z powodzeniem i na coraz większą skalę zastępują już pracę człowieka.

– Postęp technologiczny zmienia nasze otoczenie w ostatnich latach szybciej niż kiedykolwiek. Mamy do czynienia z wykorzystaniem cyfrowych technologii, sztucznej inteligencji, robotów. To wszystko wpływa również na zmiany zachodzące w obszarach związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa – mówi Tomasz Wojak. – Zatem digitalizujemy dotychczasową pracę z wykorzystaniem papieru, implementujemy nowoczesne programy informatyczne w stacji monitorowania np. voiceboty, a także programy wspierające zarządzanie firmą – usprawniające jej procesy i przepływ informacji. Wykorzystujemy też algorytmy w oprogramowaniu służącym do wizyjnego nadzoru nad chronionymi obiektami.

Dobrym przykładem zaawansowanego wykorzystania cyfryzacji w branży bezpieczeństwa jest kontrola procesów logistycznych. I nie są to usługi marginalne. Tego rodzaju kontrola często stanowi podstawę systemu ochrony i zapobiegania stratom. Wymaga zatrudnienia wykwalifikowanych pracowników ochrony. Teraz podlega dynamicznej cyfryzacji.

– Na rynku są już dostępne narzędzia cyfrowe pozwalające nie tylko zarządzać procesami przydzielania dostępu dla środków transportu, ale też w pełni automatyzować nawet bardzo złożone procesy związane z wjazdem i wyjazdem pojazdów, zarządzaniem kolejką obsługi, kontrolą wagową, pobieraniem próbek, archiwizacją dokumentów. Pozwalają skutecznie monitorować i kontrolować procesy związane z przepływem osób i materiałów ograniczając ryzyko strat – wyjaśnia Krzysztof Bereza, ekspert PZPO.

Inny przykład zastępowania ludzi jest związany z rozwojem wyrafinowanych analityk wideo, działających w obszarze identyfikacji zachowań i charakterystyk obiektów. Na czym to polega w praktyce? – Dziś możemy już wykrywać brak kasku u osoby w strefie, w której noszenie środków ochrony osobistej jest wymagane, identyfikować upadek, zliczać i kategoryzować obiekty, określać ich cechy charakterystyczne np. markę pojazdu, alarmować w przypadku zatarasowania drogi ewakuacyjnej czy nawet wspomagać ewakuację – wylicza Bereza.

Zaznacza, że coraz większy udział technologii w ochronie finalnie przyczynia się do zmniejszenia kosztów usług zapewniania bezpieczeństwa. Lepsza dostępność rozwiązań technologicznych odgrywa tu kluczową rolę, zmniejszając próg takich inwestycji.

– Zwrot inwestycji w przypadku zamiany zadań pracowników ochrony na rzecz systemów ochrony technicznej i automatyzacji procesów wynosi obecnie średnio między 12 a 24 miesiące. Notowany jest także dynamiczny wzrost usług zabezpieczeń oferowanych w formule SaaS – mówi Krzysztof Bereza.

Tu wyjaśnijmy, że SaaS oznacza oprogramowanie udostępniane jako usługa. Można przypuszczać, że im większe znaczenie będą miały systemy cyfrowe, tym większe będzie znaczenie odpowiednich usług w zakresie bezpieczeństwa.

Ochrona. Zmiana strategii na horyzoncie

Pandemia wprowadziła nowe role w zawodzie pracowników ochrony, jednak to właśnie technologiczne zmiany przekładają się na profil pracy w tej branży w sposób długofalowy.

– Umiejętności cyfrowe będą pewnie coraz bardziej poszukiwane u kandydatów do pracy w firmach ochrony, a jednocześnie oferta pracy w firmie stosującej nowe technologie pozwoli nam pozyskać młodych ludzi do pracy w branży w sytuacji, gdy młode pokolenie nie postrzega pracy w mundurze, w środowisku obwarowanym instrukcjami, regulaminami i dyscypliną jako szczególnie interesującej. Jednocześnie zawsze szukamy ludzi uczciwych, sprawnych z uprawnieniami do pracy z bronią, by zapewnić bezpieczeństwo ogromnej rzeszy klientów, którzy bez ochrony fizycznej nie mogą się obyć – mówi prezes zarządu Seris Konsalnet.

Czy polski rynek w branży ochrony się konsoliduje? A może jest na nim miejsce dla małych, bardzo wyspecjalizowanych podmiotów?

– Konsolidacja rynku trwa już od wielu lat, co jest widoczne szczególnie w zakresie usług monitoringu czy też usług konwojowania wartości pieniężnych. Widzimy też zainteresowanie inwestorów zagranicznych naszym rynkiem. Wydaje się, że w przyszłości ten trend niezmiennie będzie się utrzymywał, podobnie jak dalsza specjalizacja w poszczególnych produktach oferowanych klientom – prognozuje Jarosław Kot.

A jak zmieniają się oczekiwania klientów? Czy dominuje na rynku konkurencja cenowa, czy już niekoniecznie?

– Na rynku ochrony działa kilka tysięcy podmiotów, więc konkurencja cenowa jest bardzo silna. Dzisiejsi klienci, wobec rosnących kosztów utrzymania ochrony, oczekują od nas propozycji rozwiązań technicznych, które ten wzrost kosztów zatrzymają – zaznacza Tomasz Wojak.

Podkreśla, że koszty pracy w naszym kraju będą rosły w kolejnych latach: – A są one jeszcze i tak o połowę niższe niż u naszych zachodnich sąsiadów. W najbliższych latach musi nastąpić zmiana strategii rozwoju firm ochrony z tradycyjnej ochrony fizycznej na oferowanie kompleksowych rozwiązań w celu zapewnienia bezpieczeństwa z wykorzystaniem technologii. Kto w porę dostrzeże te sygnały z rynku i się do tej zmiany przygotuje, ten wygra przyszłość dla swojego biznesu – podsumowuje prezes Seris Konsalnet.