2/2
zamknij < >
Zdjęcie numer 2 w galerii - Woda: najcenniejszy towar. W czasach suszy i ulew musimy inaczej nią zarządzać

Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

  • Zdjęcie numer 1 w galerii Woda: najcenniejszy towar. W czasach suszy i ulew musimy inaczej nią zarządzać
  • Zdjęcie numer 2 w galerii Woda: najcenniejszy towar. W czasach suszy i ulew musimy inaczej nią zarządzać
Komentarze
Działania samorządów mające na celu dostosowanie gospodarki wodnej w miastach do zmian klimatu (nie mówiąc o WP, bo ci to raczej szkodzą) przypominają działania społeczności międzynarodowej zapobiegające katastrofie klimatycznej - są POZOROWANE. Polewaczki uliczne z wodą z oczyszczalni? Zapis w WZ "odprowadzanie wody na własny teren" i "powierzchnia biologicznie czynna" jak widzimy nie wystarczy. Równie dobrze można walczyć z powodzią za pomocą łyżki stołowej.
Miasta mogą wymóc w MPZP konieczność stosowania urządzeń do gospodarki wodnej w budynkach i na terenach, to może być rozsączanie, ale przede wszystkim zwykłe zbiorniki podziemne na deszczówkę i wymóg jej wykorzystania w określonym %.
Koniecznie należy upowszechnić podczyszczanie bagniskowe deszczówki - zamiast tłoczyć wodę z ulic kilometrami zbyt wąskich rur, odprowadzać bezpośrednio do lokalnych obniżeń terenu i cieków. Każda ulica powinna mieć własną nieckę podczyszczającą, z której nadmiar wody byłby dopiero odprowadzany do kanalizacji. Koszt? tyle co zajmowany teren, np. zamiast miejsc parkingowych, wysepek ulicznych, pasów trawników - budowa to w zasadzie koszt kruszyw. To po prostu dwa doły ze żwirem i betonowa zastawka.
Problemem jest brak kadr w administracji, które mogłyby te zadania nadzorować. Przykładem jest martwe prawo dotyczące charakterystyki energetycznej - w 90% nikt nie ma pojęcia co jest napisane w obowiązkowej przy każdym budynku Charakterystyce, łącznie z projektantami.
już oceniałe(a)ś
10
0
Lokalne zagospodarowanie wody deszczowej na pewno jest kierunkiem, który powinien być preferowany. Widać, że nabiera rosnącego znaczenia.
Istniejąca infrastruktura o zbyt niskiej przepustowości powinna też być lokalnie modernizowana z zastosowaniem takich rozwiązań. W terenach słabiej zurbanizowanych najprostsze rozwiązania typu lokalne zagłębienie terenu mogą się sprawdzić. W terenach zabudowanych rozwiązania powierzchniowe w typie ?niecki podczyszczające? nie zawsze spotkają się z akceptacją. Obecnie jest bardzo dużo rozwiązań podziemnych, nie zabierających cennych powierzchni, które mogą być usytuowane np. pod drogami, parkingami, czy terenami zielonymi. Nie utrudniają one funkcjonowania miast i miasteczek. Woda w nich zebrana może być wykorzystywana.
Ważne, żeby o deszczówce jako cennym zasobie myśleli wszyscy od prywatnych osób posiadających lub budujących domy, po urbanistów i architektów przy większych inwestycjach. Rzeczywiście, w obecnych czasach, przy widocznych objawach zmian klimatu rozwiązaniom chroniącym zasoby wody, władze miast powinny nadać charakter obligatoryjny. Nawet, gdy skala takiego myślenia na razie jest kroplą w morzu potrzeb.
już oceniałe(a)ś
1
0
oto jak z problemem suszy (skutecznie) radzą sobie w rejonach świata przez niektórych uważanych za trzeci świat, moim skromnym zdaniem naprawdę inspirująca historia
youtu.be/-8nqnOcoLqE
@polacz.kropki
link nie działa
już oceniałe(a)ś
0
0