3/3
zamknij < >
Zdjęcie numer 3 w galerii - Ile kosztuje piękno. Rozmowa z Ireną Eris

Fot. Maciej Zienkiewicz / Agencja Wyborcza.pl

Dr. Irena Eris
  • Zdjęcie numer 1 w galerii Ile kosztuje piękno. Rozmowa z Ireną Eris
  • Zdjęcie numer 2 w galerii Ile kosztuje piękno. Rozmowa z Ireną Eris
  • Zdjęcie numer 3 w galerii Ile kosztuje piękno. Rozmowa z Ireną Eris
Komentarze
Osobiscie znalem przed laty rodzine i Irene Szolomicka-Orfinger, tak brzmi jej obywatelskie nazwisko, zawsze byla osoba zrownowazona i rzecowa. Te cechy sa tak zadkie w polskiej spolecznosci, ze skazuja wrecz na sukces. Dalej wieku sukcesow zycze.
już oceniałe(a)ś
30
0
Swietne kosmetyki, pomieszkuje za granica, ale przec caly czas uzywam kosmetykow dr Eris.I bardzo zrownowazona, inteligentna kobieta.
już oceniałe(a)ś
22
0
Jakieś 20 lat temu używałam jej kosmetyków. Ale pewnego razu obejrzałam film z jej laboratorium o badaniach nad cudownymi specyfikami przedłużającymi młodość. Był tam m.in. kot, któremu wypływało oko, bo właśnie testował on wpływ takiego cudu na śluzówkę oka. Od tego czasu nie dotkęłam już jej kosmetyków. Wolę używać kremów producentów którzy przynajmniej deklaratywnie dbają o istoty od nas zależne. Pani Eris nigdy nie miała żadnych wyrzutów sumienia, że w jej laboratorium giną w męczarniach koty, psy, króliki i inne mało ważne istoty. Ważne jest piękno i kasa.
@BB001
i po co to niedorzeczne oczernianie ?
już oceniałe(a)ś
3
1
Bogaci są coraz bogatsi a biedni coraz biedniejsi. Tą gadkę słyszę tak długo jak żyję i gdyby była prawdziwa to dawno już mielibyśmy tylko grupę superbogaczy i grupę superbiedaków a tak nie jest, bo jest solidny środek. Zwyczajnych ludzi, zwyczajnie żyjących.

Więc co do milionerów (obojętnie gdzie na świecie) to myślę sobie tak: jeżeli szef mojego szefa ma pałac z wyspą to mój szef może mieć willę z basenem i wtedy ja mam szansę mieć domek z ogródkiem. Jeżeli natomiast szef mojego szefa ma tylko domek z ogródkiem, to mój szef będzie miał mieszkanie w bloku a je pewnie tylko budę dla psa. No bo jaka byłaby inna motywacja żeby robić coś bardziej oryginalnego niż po prostu być zwykłym pracownikiem? Te miliony do zdobycia taką motywacją są.
W końcu mamy kapitalizm nie?

Tego chcieliśmy, socjalizm został odrzucony. Oczywiście można by pogonić milionerów bo mają za dużo, w końcu wszyscy mamy jednakowe żołądki co? Tylko pamiętajmy, że oni sobie znajdą gdzieś miejsce na ziemi z tymi milionami, gdzie ich przyjmą z otwartymi ramionami, gdzie są niższe podatki. A co zrobimy my, bez nich i bez ich milionów? Wycofajmy te wszystkie inwestycje zagranicznych milionerów z Polski a zamiast marketów, będziemy mieli szczęki i łóżka polowe, bo tzw. szary człowiek nie ma kapitału żeby sam mógł inwestować i tworzyć miejsca pracy albo je likwidować, wedle uznania milionera.

Szary człowiek może milionerowi tylko zazdrościć
albo próbować pójść w jego ślady.
@bardzospokojny
radzę to drugie stwierdzenie i nie koniecznie w jego ślady a własne
już oceniałe(a)ś
1
0
Warto przeczytac opowiadanie J. L. Borgesa "Niesmiertelny" (Nike, Czytelnik, 1972), co sie dzieje z ludzmi, ktorzy sie nie starzeja.
Uwaga! Spoiler! ;-) Zamieniaja sie (symbolicznie) w zwierzeta.
już oceniałe(a)ś
1
0
Od czasu do czasu korzystam z kosmetykow pani Eris. sa doskonale. A przepis na zatrzymanie mlodosci, urody to polubic siebie, nie obsesyjnie. lubic swiat wokol nas, pozytywnie myslec, miec , szanowac przyrode, cieszyc sie zyciem, nawet malutkimi ,drobnymi zdarzeniami, wstawac rano i powiedziec sobie ,jak milo przywitac nowy dzien, nowe wyzwania, oczekiwania. Pieniadze i majatek to nie jest szczescie, owszem przydaja sie w zyciu, ale tez umiarkowanie, byc empatycznym, pomocnym i ta pozytywna strona zycia pokarze sie na naszej twarzy, i w oczach - czsami wspomozona przez kosmetyk.Sa ludzie, ktorzy pewnie rodza sie juz starcami, oczekujacymi wszystkiego od swiata ale i nauczeni, przez,, troskliwych,, rodzicow, ze im sie wszystko nalezy, lubia szpanowac i to glowna praca w ich zyciu,chorzy na imponowanie.Ci z radoscia w sercu i w oczach nie potrzebuja tego, znaja wartosc obowiazku, pracy i radosci z drobiazgow.
już oceniałe(a)ś
1
0
Życzę dalszych sukcesów Pani.
już oceniałe(a)ś
1
0
Widzę, że pani Irena zmieniła nieco "śpiewkę". Jeszcze niedawno można było przeczytać z nią wywiad, w którym narzekała zbulwersowana faktem, że obecnie młodzi ludzie przy rozmowie o pracę pytają, ile będą zarabiać (sic!). A powinni, jej zdaniem, cieszyć się z samego faktu możliwości pracy u niej. Ciekawe, czy zmieniła swoje spojrzenie rodem z lat 90-tych, czy to tylko pijar...
@Chrissu
zazdrość ?
już oceniałe(a)ś
1
0