1/4
zamknij < >
Zdjęcie numer 1 w galerii - Bierzemy Gdańsk pod lupę - zapraszamy do

$fot. ukasz Gowala / Agencja Wyborcza.pl

Diabelski Mlyn w Gdansku
  • Zdjęcie numer 1 w galerii Bierzemy Gdańsk pod lupę - zapraszamy do &#034;Pracowni Miast&#034;
  • Zdjęcie numer 2 w galerii Bierzemy Gdańsk pod lupę - zapraszamy do &#034;Pracowni Miast&#034;
  • Zdjęcie numer 3 w galerii Bierzemy Gdańsk pod lupę - zapraszamy do &#034;Pracowni Miast&#034;
  • Zdjęcie numer 4 w galerii Bierzemy Gdańsk pod lupę - zapraszamy do &#034;Pracowni Miast&#034;
Komentarze
Piękne podsumowanie problemu Głównego Miasta - to nigdy nie będzie centrum. Ożywianie na siłę prowadzi do tego, co mamy w tej chwili - na Głównym Mieście albo śpią starzy mieszkańcy, albo imprezują buce wydzierające się po nocy. Zwyczajnych ludzi nie ma. Taki problem nie istnieje na Rynku we Wrocławiu czy w Poznaniu - tam przez Rynek przechodzą zwyczajni ludzie, zdążający na zajęcia, do pracy. Mogą coś przekąsić PO DRODZE albo przysiąść PO DRODZE, umówić się PO DRODZE. Na nasz Rynek Głównego Miasta trzeba się wyprawić.
już oceniałe(a)ś
5
4