1/4
zamknij < >

Nie od razu Kraków się odkorkuje

Zdjęcie numer 1 w galerii - Nie od razu Kraków się odkorkuje

Fot. AG

W 1999 r. powstała szybka linia tramwajowa łącząca Stare Miasto z osiedlem Kurdwanów. Od tej pory nie buduje się już w mieście innych torowisk niż szybkie
  • Zdjęcie numer 1 w galerii Nie od razu Kraków się odkorkuje
  • Zdjęcie numer 2 w galerii Nie od razu Kraków się odkorkuje
  • Zdjęcie numer 3 w galerii Nie od razu Kraków się odkorkuje
  • Zdjęcie numer 4 w galerii Nie od razu Kraków się odkorkuje
Komentarze
“Od tamtej pory nie buduje się już w mieście innych torowisk niż szybkie; łącznie zbudowano ich ponad 20 km na czterech liniach. Obecnie na większości tras tramwajowych światłami przy skrzyżowaniach steruje komputer, w miarę możliwości dając pierwszeństwo tramwajom.” Nie jest to prawda. Budowane w Krakowie torowiska są normalne, a tramwaj jest „szybki” tylko z nazwy. Nie funkcjonuje żaden element szybkiego tramwaju: torowiska nie są odpowiednio wydzielone, nie ma priorytetu na skrzyżowaniach, nawet przejazd tunelem jest powolny. Trzeba zwłaszcza podkreślić kwestię priorytetu na skrzyżowaniach. Otóż on nie działa. Prawidłowo działający priorytet powoduje, że tramwaj nie zwalnia znacząco przed skrzyżowaniem, tylko płynnie wjeżdża na przystanek. Nie „w miarę możliwości”, tylko po prostu. Bez zatrzymywania! Nie znam skrzyżowania w Krakowie, gdzie to działa, ale widziałem takich mnóstwo na zachodzie. Jeździłem tramwajem codziennie do pracy przez 3 miesiące (zima + przedwiośnie) i trzy razy zdarzyło mi się, że tramwaj musiał się zatrzymać na kilka sekund. Jeśli nie jesteśmy w stanie wprowadzić priorytetu, to trzeba przebudować skrzyżowania tak, aby przystanek był przed nimi — wtedy postój ma przynajmniej sens, bop następuje wymiana pasażerów. „To w Krakowie wytyczono pierwsze w polskich miastach tzw. buspasy, przeznaczone wyłącznie dla pojazdów transportu zbiorowego, dzięki czemu miejskie autobusy rzadziej grzęzną w korkach. W ostatnich dwu dekadach poszerzając ulice, miasto przeznaczało dodatkowe pasy jezdni właśnie dla autobusów.” Jednakże w niektórych miejscach te dodatkowe pasy zjadły powierzchnię chodników i zieleni, taka zmiana jest więc wątpliwa. Należało zamienić jeden z istniejących pasów na bus-pas. Dużo taniej. „Wiceprezydent Tadeusz Trzmiel stwierdził, że Kraków musi "nadrobić zapóźnienia", a więc budować nowe drogi. Musi dlatego, że od 20 lat przybywa w nim aut. Na krakowskich decydentach nie robią wrażenia informacje, że w zachodnich miastach ten wzrost właśnie się zatrzymał, że nie będzie trwał wiecznie.” Pan Trzmiel jest w dziedzinie transportu dość mało kompetentny, podobnie zresztą jak reszta zarządu miasta oraz ZIKiT. Nie rozumieją oni, że wzrost lub spadek ilości samochodów w mieście nie jest czymś zewnętrznym, lecz zależy ściśle od polityki miasta. Miasto prowadzi politykę korzystną dla komunikacji samochodowej, więc ilość samochodów zwiększa się. Gdyby wprowadzono politykę rozbudowy i uprzywilejowania komunikacji miejskiej i rowerowej, ilość samochodów spadła by.
@czeresnik Priorytet dla tramwajów jest na zasadzie "ale nie może zaszkodzić samochodom za bardzo". Poza tym na skrzyżowaniu są jeszcze piesi i o nich też trzeba pamiętać dając zielone tramwajowi. Problemem nawet czasem nie jest to, że samochody się zablokują, tylko przejścia dla pieszych, na których zielone musi trwać np. 20 s, by dało się przejść na drugą stronę. Problemem jest że te skrzyżowania są zwyczajnie za duże. Na pocieszenie dodam, że akurat w innych miastach w kraju pod tym względem jest jeszcze gorzej...
już oceniałe(a)ś
1
0