Pracownia Miast, seria debat, które w tym roku "Gazeta Wyborcza" organizuje w najciekawiej rozwijających się polskich miast (nie tylko w tych największych, byliśmy także np. w zmieniającym się Wałbrzychu), to dyskusja, która pomaga w kształtowaniu ich przyszłości. 3 i 4 listopada, w nowoczesnej przestrzeni Olivia Business Centre porozmawiamy o naszej metropolii.


Link do rejestracji na konferencję tutaj. Dla wszystkich, którzy się zarejestrują na konferencję prenumerata "Wyborczej" 40% taniej

Gdzie za 15 lat będą się spotykali mieszkańcy? Trzeba myśleć o tym już teraz

Od urodzenia mieszkam w Sopocie i Gdańsku, ale ostatnie dwa lata spędziłem w redakcji "Wyborczej" we Wrocławiu. Dla miłośnika różnych klimatów miejskiego życia trudno o lepszy prezent niż taka eskapada. Obszarów do porównań jest bowiem mnóstwo. Od pierwszych chwil w stolicy Dolnego Śląska łatwo poczuć, jak wysokooktanowym paliwem dla "wielkomiejskości" jest centralnie położony Rynek. Nie chodzi tu o samą powierzchnię, ale o jego puls, naturalną siłę przyciągania, krzyżowanie się w jego okolicy ciągów komunikacyjnych.

Rynek jest w środku miasta, na Rynku stoi Ratusz - z żywym, urzędującym w tym miejscu prezydentem, a nie tylko z muzeum. Obok kawiarnie, restauracje, ale i sporo biur, hoteli, redakcji, kampus uniwersytecki. To gwarantuje dopływ ludzi i w ciągu dnia, i wieczorami, nie tylko turystów.

Brak tam znanego nam dobrze w Gdańsku problemu "ożywania Głównego Miasta". To nie znaczy, że sama Długa i Długi Targ w czymś ustępują wrocławskiemu Rynkowi. Znaczy to jednak, że w Gdańsku wciąż stoimy przed rozwiązaniem problemu: gdzie się będą za 15 lat spotykali mieszkańcy (na Głównym Mieście, na Młodym Mieście, a może we Wrzeszczu lub Oliwie?), jak sprawić, by wielość centrów rozwoju nie prowadziła do ich niedoinwestowania, skarlenia?

Z drugiej strony wrocławianie z zazdrością patrzą na odnowioną flotę gdańskich tramwajów, wyremontowane tory, system ścieżek rowerowych, teraz także na naszą największą perełkę - Pomorską Kolej Metropolitalną, która w 2015 r. połączy centrum Gdańska z lotniskiem, ale i z Osową, Gdynią i Kaszubami. Wielka wartość dla Gdańska, ale i całego regionu.

W Pracowni Miast nie chodzi nam jednak o porównywanie między jednym miastem a drugim. Chodzi o dyskusję, która pozwoli wyciągnąć najlepsze wnioski dla konkretnego obszaru, konkretnej metropolii.

O czym będziemy rozmawiać podczas Pracowni Miast?

O czym będziemy rozmawiać? O ile jasne jest, że potrafimy na Pomorzu budować linie kolejowe, to już wiemy, że wyzwaniem się staje się eksploatacja. Jak utrzymywać je, by jeździły z dużą częstotliwością, punktualnie, by z każdym rokiem nowe połączenia zyskiwały pasażerów? To musi się udać, byśmy za 10 lat, siedząc na osprejowanym peronie PKM, nie przyglądali się pustym, zniszczonym pociąg, byśmy nie mówili pod nosem: "Miałeś chamie złoty róg"?

Poszukamy odpowiedzi na pytanie, jak rozwijać linearny Gdańsk, w którym kilka "centrów" będzie walczyło o stałe przyciąganie mieszkańców (a tych przecież, jeśli spełnią się prognozy GUS, do 2050 r. przybywać nie będzie).

Porozmawiamy także o naszej edukacji i sposobach na to, byśmy nie zostali tu z pięknymi inwestycjami infrastrukturalnymi, ale bez młodych, zdolnych mieszkańców, którzy w pogoni za lepszą edukacją swoje życie rozpoczną w innych metropoliach.

Wspólnie z pozostałymi moderatorami z Gazety Wyborczej Trójmiasto: Maciejem Drzewickim (panel edukacyjny) i Michałem Jamrożem (panel poświęcony Pomorskiej Kolei Metropolitalnej) będziemy rozmawiać z naszymi gośćmi: naukowcami, biznesmenami i przedsiębiorcami.

To rozmowa, do której zapraszamy także Was. By dołączyć do debaty, wystarczy zarejestrować się z wykorzystaniem poniższego formularza. Do zobaczenia za tydzień w Oliwie.


Zarejestruj się na konferencję Pracowni Miast w Gdańsku. Link do rejestracji tutaj