Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Magdalena Warchala: Za kilkanaście lat co trzeci mieszkaniec województwa śląskiego będzie osobą starszą. To wielkie wyzwanie dla władz regionalnych i lokalnych, które będą musiały więcej uwagi poświęcić zaspokojeniu potrzeb tej grupy mieszkańców. Śląski Urząd Marszałkowski już w zeszłym roku podjął pierwsze działania w tym kierunku.

Wojciech Saługa: Starość przedstawia się często w kategoriach problemu, z którym państwo czy samorząd muszą się mierzyć. Ja w tej grupie społecznej widzę ogromny potencjał. Problemem jest jednak brak dobrych sposobów i narzędzi, by zachęcić seniorów do aktywności.

Jako samorząd podjęliśmy i nadal podejmujemy różnego rodzaju działania, które pokazują, jak ważną grupę stanowią dla nas osoby starsze. Powołałem Śląską Radę ds. Seniorów, powstała strona internetowa seniorzy.slaskie.pl, działa Śląska Karta Seniora, uprawniająca do zniżek lub darmowego korzystania z publicznej i prywatnej oferty kulturalnej, rozrywkowej i sportowej. Próbujemy także nasz sposób pracy z seniorami rekomendować innym regionom.

W kwietniu, podczas Konwentu Marszałków, wypracowaliśmy Kodeks dobrych praktyk polityki senioralnej, który opisuje najlepsze inicjatywy na rzecz osób starszych. To o tyle ważne, że nie wszyscy seniorzy to ludzie aktywni. Ciągle wielu z nich wiek dojrzały kojarzy z samotnością, niedołężnością, skazaniem na odosobnienie. Ludzie, którzy pozostają w domach, często czują się zapomniani. Oni stanowią dla nas największe wyzwanie.

Istnieje też grupa osób starszych, których rodziny wyjechały za granicę i które często zostały pozostawione same sobie. Innym problemem, który, niestety, ciągle pozostaje nierozwiązany, są kolejki do lekarzy. To problem systemu, który jest niewydolny i nie uwzględnia osób starszych jako grupy, która powinna być uprzywilejowana w tej kwestii. Podobnie jest z problemem drogich leków, na które seniorów często nie stać.

Nie działamy oczywiście w próżni, w Polsce funkcjonuje system miejskich ośrodków pomocy społecznej, które są najbliżej konkretnych ludzi. Problemem są oczywiście środki, które należałoby przekazać, by pracownicy mogli działać skuteczniej, by zdołali trafić indywidualnie do każdego potrzebującego. Najprostszym sposobem jest, jak sądzę, dotarcie do starszych osób za pośrednictwem ich rówieśników. Ogromna tu rola środowisk aktywnych, Uniwersytetów Trzeciego Wieku, stowarzyszeń, kół, którym łatwiej jest dotrzeć do tych osób i pokazać, że można włączyć się na nowo do życia społecznego. Dlatego tak ważna jest Śląska Rada ds. Seniorów.

Jak układa się pana współpraca z radą?

- Początkowo zakładałem, że rada seniorów będzie nieformalnym ciałem doradczym, ale seniorzy woleli ją sformalizować. Chcieli sami wybrać spośród swego grona jej członków, mieć osobowość prawną. Członkowie rady doradzają mi, zgłaszają potrzeby środowisk, w których na co dzień żyją, i podsuwają nowe pomysły. Jedną z podstawowych zasad, jakimi chciałbym się kierować, zarządzając województwem śląskim, jest szeroko rozumiana zasada współpracy. Kluczowe jest dla mnie uważne wsłuchiwanie się w głos wszystkich, którym na sercu leży los województwa śląskiego i wspólna praca nad rozwojem naszego regionu. W sposób oczywisty w tę dyskusję powinni włączyć się seniorzy. Chciałbym, żeby w kwestiach ważnych dla siebie to oni decydowali. Sami wiedzą przecież lepiej niż my, czego im potrzeba. Nie mamy cudownych recept. Wszystko musimy wypracować z zainteresowanymi.

Jednym z głównych tematów Konwentu Marszałków Województw RP, który odbył się niedawno w Szczyrku, była polityka senioralna. Podczas konwentu odbyły się warsztaty dla urzędników zajmujących się w regionach sprawami osób starszych. Jak wypracowane przez nich rekomendacje dla marszałków zostaną teraz wykorzystane? Które z nich uważa pan za priorytetowe?

- Jako województwo podjęliśmy szereg inicjatyw w zakresie polityki senioralnej w ramach projektu "Śląskie dla Seniora" i - jak wspomniałem - chcemy wyznaczać standardy dla wszystkich województw. Dlatego uznaliśmy, że podczas naszej prezydencji w Konwencie Marszałków RP temat seniorów powinien być jednym z wiodących.

Priorytetowe z punktu widzenia seniorów są, oczywiście, kwestie opieki medycznej i wsparcia opiekuńczego. W Kodeksie dobrych praktyk zaakcentowano to bardzo wyraźnie. Samorządy powinny wspierać tworzenie na poziomie powiatów centrów usług społecznych, skupiających usługi społeczne i zdrowotne. Powinny również wspierać inicjatywy na rzecz zwiększenia liczby lekarzy geriatrów i usprawnienia ścieżki specjalizacji. Brzmi to jak zadania na dziesięciolecia, jednak problem już istnieje i w tej chwili musimy działać. Bez wsparcia ze strony samorządów lokalnych jest to, rzecz jasna, niemożliwe, stąd tak często przeze mnie podkreślana potrzeba współpracy i dialogu na wszystkich poziomach. W tym kontekście niezwykle istotne jest włączanie tematyki starości do strategii społecznych innych województw.

Zmiany demograficzne mają ogromny wpływ na nasze życie, na rozwój gospodarczy, także na funkcjonowanie samorządów. Działania na rzecz osób starszych należy włączać do regionalnych dokumentów strategicznych, z których wynikają konkretne projekty, także te wspierane ze środków europejskich. Ważne jest także, by upowszechniać wiedzę na temat osób starszych i zachodzących w nowoczesnych społeczeństwach zmian demograficznych. Ważne są edukacja i kampanie społeczne, również ponadregionalne, które powinny kreować pozytywny wizerunek starości, ale i nie unikać rozmowy o problemach związanych z wiekiem.

Przykładem takiego działania może być Wojewódzki Dzień Seniora, który w zeszłym roku po raz pierwszy zainicjowałem w naszym województwie. Tamta inicjatywa przerodziła się w pierwsze wojewódzkie Senioralia, które w tym roku odbędą się 8 maja. Kto wie, być może w przyszłości zorganizujemy na Stadionie Śląskim Senioralia ogólnopolskie? Jak mówiłem, mamy ambicję wyznaczania standardów w dziedzinie polityki senioralnej.

Zbliża się kongres Obywatel Senior, w tym roku połączony z Senioraliami. Zaproszeni zostali wyjątkowi goście. Jaki jest główny cel tegorocznej edycji, jakie zagadnienia będą poruszane?

- Tematykę tegorocznego kongresu zdominują z pewnością dwa wydarzenia. Po pierwsze, obecność rzecznika praw obywatelskich dr. Adama Bodnara, który przypomni nam, że senior ma prawo do niezależnego życia i integracji społecznej. Często bowiem zapominamy, że seniorzy, szczególnie ci doświadczeni ograniczeniami i chorobą, mają prawo do decydowania o sobie, do niezależności i do równego traktowania. Starość traktuje się jako problem, a przecież to etap życia, który każdego z nas czeka. Prawem seniorów, a obowiązkiem państwa, samorządów i wspólnot jest zapewnienie takiego wsparcia osobom starszym, by mogły jak najdłużej mieszkać u siebie, wśród sąsiadów, rodziny. Powinniśmy im zapewnić dostęp do usług i odpowiednią jakość życia, bo to ona sprawia, że starość można przeżywać dobrze i godnie.

Drugim ważnym wydarzeniem kongresu będzie debata z udziałem przedstawicieli rządu Kraju Basków na temat inicjatyw przyjaznych wszystkim grupom wiekowym. Debata poświęcona będzie strategii na rzecz aktywnego starzenia się, która jest realizowana w tym kraju. Rozmowa będzie tym ważniejsza, że w Polsce ciągle brakuje spójnej, jednolitej polityki senioralnej. Ta sytuacja z roku na rok się jednak poprawia, czego przykładem są chociażby nagrody dla Gmin Przyjaznym Seniorom, które po raz kolejny zostaną przyznane władzom lokalnym. Nasz kraj w polityce senioralnej jest dopiero na początku drogi, dlatego najważniejsze jest zdiagnozowanie potrzeb osób starszych. O tym także będziemy w trakcie kongresu rozmawiać.

Jakie widzi pan obecnie priorytety w kwestii polityki senioralnej regionu? Co trzeba zrobić w pierwszej kolejności?

- Przede wszystkim powinniśmy nauczyć się innego myślenia o osobach starszych. To jest nasze wielkie zadanie: zmiana optyki, zmiana postrzegania seniorów. Musimy przestać traktować ich jako problem, a zacząć dostrzegać w nich wielki potencjał. Taka zmiana następuje właśnie w myśleniu o województwie śląskim. Kiedyś potencjał naszego regionu opierał się na górnictwie i przemyśle ciężkim. Dzisiaj idziemy w kierunku nowoczesnych technologii i przemysłu opartego na wiedzy. Jednak podstawą i największym kapitałem byli, i nadal są, ludzie. Seniorzy mają ogromny potencjał wiedzy, umiejętności i, co zasadnicze, doświadczenia życiowego. Poza tym bardzo chętnie angażują się w rozmaite działania. Coraz częściej dostrzegają to prywatni przedsiębiorcy, którzy cenią dobrych, sprawdzonych pracowników - seniorów i chętniej niż kiedyś ich zatrudniają.

Dzisiaj trudno nam sobie wyobrazić sytuację, w której może zabraknąć rąk do pracy. A jednak za kilkanaście lat może tak się zdarzyć. Dlatego nie możemy nie doceniać ludzi starszych, którzy są w stanie wykonywać rozmaite zajęcia. Może nie w ramach pełnego etatu, ale np. w ramach samopomocy, która zawsze była dobrym i budującym poczucie więzi lokalnych rozwiązaniem. Dlatego pracujący nad kodeksem dobrych praktyk specjaliści rekomendowali uwzględnianie w nim elementów "srebrnej gospodarki". Chodzi właśnie o działania rozwijające ekonomię społeczną dla seniorów oraz wykorzystanie potencjału osób starszych. Bo seniorzy, nie mam co do tego wątpliwości, to nasza przyszłość.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.