Ten artyku czytasz w ramach bezp豉tnego limitu

Najpierw musisz zobaczyć jak zachował się Tusk [WIDEO]

Tu przeczytasz komentarz Piotra Pacewicza "O jeden guzik za daleko"

A tu napisz swoją opinię. Czekamy na Wasze listy: listydogazety@gazeta.pl

Tusk seksistowski? Owszem, ale nie w tym wypadku

Poważnie: dziękuję za taki feminizm, jaki redaktor Pacewicz próbuje lansować: kobiecie, jako ofierze z definicji, wolno wszystko, wolno mieć dekolt do pasa, a facet, jeśli reaguje na bodźce wzrokowe, to świnia i seksista. Standardy obowiązują wszystkich.

Ostatnio dyskutowano o Michelle Obamie, czy nie popełniła nietaktu, bo przyszła do królowej bez nakrycia głowy, a na przyjęciu miała odsłonięte ramiona. To znaczy, że w tej Europie, do której ciągle aspirujemy, jakieś reguły jednak obowiązują, owszem, Tusk nie królowa, ale w pewnym sensie reprezentuje władzę, państwo i nas wszystkich. Ile Tusk odbył konferencji prasowych podczas swojej kadencji, czy miał podobne reakcje?

Żeby nie było nieporozumień w innych sprawach: Tusk jak najbardziej pasuje do swojej seksistowskiej partyjki, wcale nie uważam go za świętego. Swoją reakcją na próby odwołania Radziszewskiej wyraźnie pokazał, co sądzi o organizacjach kobiecych, zresztą już sama ta kuriozalna nominacja o tym świadczy.

Zgoda, jest seksistą, ale zdecydowanie nie w tym przypadku, nie róbmy z igły wideł, a z "guzika" kamienia młyńskiego. Myślałam, że słyszałam już wszystko, ale głupota części mediów i opozycji jednak ciągle nie przestaje mnie zadziwiać. white_lake

Długa droga przed nami

W pełni się zgadzam z redaktorem Pacewiczem, ostatnio moim ulubionym feministą :-) Jestem młodą kobietą naukowcem i często zdarzyło mi się spotkać z lekceważeniem ze strony kolegów mężczyzn, którzy więcej uwagi poświęcali mojemu ubiorowi (spódnica, wcale nie mini, bluzka z odkrytymi ramionami, itp.) a nie temu co miałam do powiedzenia.

Strasznie wkurza mnie to, że to ja powinnam według opinii publicznej studzić zapały samców i ubierać się jak zakonnica (przypomina to moralność muzułmańską, gdzie kobieta, by nie kusić mężczyzn zakrywa się od stóp do głów). Nie mam ochoty myśleć co rano czy aby odkryć nogi, bo nie daj Boże sprowokuję jakiegoś niewyżytego premiera, który potraktuje mnie jak kawał mięsa czy słodką kobitkę, która jeszcze powinna być wdzięczną za zaloty, bo to przecież docenienie jej piękna.

To nie kobiety powinny się naginać do barbarzyńskich zachowań niektórych facetów, tylko ci ostatni powinni być "ucywilizowani" i zarówno społeczeństwo, jaki i rząd powinni tę edukację wspierać. Niestety w Polsce długa jeszcze droga przed nami. marmotita

Order podwiązki dla Tuska

Niezadowolenie i dezaprobata co do sposobu traktowania kobiet (jak kawałek mięsa) przez premiera nie znajduje uzasadnienia w zderzeniu z realnymi przesłankami wynikającymi z wypowiedzi premiera.

Oglądając wideo i wsłuchując się (literalnie) w to co powiedział Tusk w żadnym wypadku nie można wyciągnąć wniosku, że premier traktuje kobiety jako przedmioty, a tym bardziej kawałek mięsa do konsumpcji.

Nie można też nic złego wyczytać w podtekście, albo jak kto woli; między wierszami. Jako mężczyzna podziwiam premiera jak zgrabnie i z humorem wybrnął z trochę niezręcznej sytuacji. W słowach premiera nie padła ani jedna uwaga na temat ciała dziennikarki. Nie można doszukać się żadnego podtekstu kojarzącego się z mlaskaniem, gwizdaniem czy innymi tego typu zachowaniami.

Czy z naukowego punktu widzenia uwaga premiera o niedopiętych guzikach jest wulgarna i poniżająca kobietę? Czy stwierdzenie, że premier lubi lato jest dowodem na to, że rozpiąłby dziennikarce jeszcze więcej guzików? Moim zdaniem absolutnie nie.

Pomijając szczegóły wypowiedzi premiera patrząc na wideo nieźle się ubawiłem. Widać, że to co zobaczył, zaskoczyło go totalnie. Odwrócił głowę (co należy przypisać mu jako bardzo profesjonalne zachowanie) i przez chwile ocenił to co zobaczył, i zastanowił się co ma odpowiedzieć. Jako mężczyzna z krwi i kości nie mógł się oprzeć, żeby nie wyrazić swojej aprobaty dla tego co zobaczył, i aluzyjnie stwierdził, że chociaż to zjawisko nie może być ilustracją zapięcia na ostatni guzik, to jednak lubi lato i takie niecałkiem dopięte.... (''ubranie'', ale to było tylko w domyśle, nie w słowach).

Trzeba mieć dużo złej woli, żeby z tej wypowiedzi wnioskować o złym traktowaniu kobiet. Wydaje mi się, że szybko się zorientował, że powiedział za dużo i inteligentnie wybrnął z pułapki kierując uwagę na lato, kiedy to nie dopinamy się na wszystkie guziki. Za tę wypowiedź Tusk powinien dostać order podwiązki, a nie pozew do sądu partyjnego.

Myślę, że ta wypowiedz stanie się kultowym frazesem, bo jest sympatyczna i niesie w sobie ogromny ładunek humoru oraz jest wyrazem niezwykłego refleksu i inteligencji premiera. sam 16

Niegodna publiczna wypowiedź

Dziennikarka zadaje profesjonalne pytanie, dotyczące konkretnej sprawy, a premier nie udziela od razu odpowiedzi, tylko zaczyna ją od uwagi z aluzją, że nie wszystko ma zapięte. To są uwagi w tym momencie seksistowskie.

Uwaga taka wyrażona w towarzystwie znajomych jest raczej na miejscu, to zależy jeszcze w jakim towarzystwie się przebywa, natomiast publicznie, na konferencji prasowej nie można wygłaszać takich uwag.

To obniża wartość tej dziennikarki, premier nie traktuje jej jako profesjonalistki, ale jako kobietkę, obiekt seksualny. Wyobraźcie sobie, że uprawiacie swój zawód, jakikolwiek, a ktoś wam stale mówi jaką to macie ładną klatę, kiedy wy wciąż czekacie na komentarze dotyczące waszej pracy, czekacie na pochwałę waszej pracy, a nie wyglądu. glosnarodu.pl

Wpadł z ram politycznej poprawności - i co?

Uważam się za nowoczesną kobietę, ale tym razem nie poprę ani Partii Kobiet ani Pana Redaktora Pacewicza. Czy mówienie o stroju kobiety oznacza uwagę o seksie? Premier odniósł się do jej stroju - chyba niestosownego na konferencję prasową? Uwaga była żartobliwa - ale czy seksistowska? Nie wydaje mi się. Nic nie powiedział o jej nogach, pupie, biuście, mówił tylko o może zbyt swobodnym stroju. Stwierdzenie, jak ktoś jest ubrany, nie dotyczy ciała tej osoby.

Poza tym to nie było niegrzeczne, ani zbyt frywolne, a dziennikarze robią z igły widły. Czasem polityk może wypaść z ram naprawdę nudnej politycznej poprawności i tzw. trzymania standardów! mariajoanna.dwa.2

Nie wszystko stracone

Z tego co zrozumiałem, na konferencję do premiera przyszła atrakcyjna kobieta w stroju niedbałym i zadała pytanie, czy premier ma zapięte wszystkie guziki? Ponieważ premierem jest Tusk a nie np. Kaczyński, widać było, że Tusk został trafiony. Polityka, etykieta, poprawność polityczna, kołtuneria i naukowa głupota podążają swoją drogą, a życie swoją. To, że kobieta potrafi speszyć mężczyznę, a mężczyzna jest wrażliwy na urok kobiety, to dowód, że z tym naszym światem jeszcze nie wszystko stracone.25cz

A może o gospodarce, a nie guziczkach?

Niestety PO ma podskórnie wpisany dla mnie taki "pobłażliwy" stosunek do kobiet. Traktuje je jako ozdobę, potrzebuje tylko kilku dziarskich pań do epatowania, że jesteśmy "postępowi". Nadal jednak często wyłazi z nich to, że kobietę nawet w sytuacji zawodowej, profesjonalnej postrzegają przede wszystkim jako obiekt seksualny, a nie osobę, z którą mają kontakt merytoryczny. I jeszcze uważają to za urocze. Jak po czymś takim można prowadzić poważny wywiad, każdą sytuację od razu takie zachowanie definiuje jako niepoważne, nie pozwala kobiecie wykonywać jej zawodu, wpasowuje ją w ramy takie seksualnie zalotne wiosenne.

A gdyby ona powiedziała, że "pana guziczek też taki niedopięty u koszuli, też mi to nie przeszkadza" to też ten sam poziom dowcipu? Przecież to tak samo, tylko krąży wokół tych seksualnych partii mężczyzny, jak żart o guziku przy kobiecych piersiach.

A tak w ogóle, to może o tym franku i gospodarce więcej by liberałowie rozmawiali, a nie tak odciągali uwagę na guziczki, które jak zwykle udało się zrobić tematem zastępczym. Naród tego i tak nie kupi.trombita

Ale o co chodzi?

Dziwne są te nasze Panie. Wydają tysiące i spędzają godziny, żeby ktoś na nie zwrócił uwagę, a kiedy to zrobi, nawet tak miło i delikatnie jak Tusk, to seksizm i obraza. O co Wam miłe Panie właściwie chodzi? Może lepiej przywdziać habity?! markot

Czytaj ten tekst i setki innych dzi瘯i prenumeracie

Wybierz prenumerat, by czyta to, co Ci ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakuj帷e reporta瞠 i porady ekspert闚 w sprawach, kt鏎ymi 篡jemy na co dzie. Do tego magazyny o ksi捫kach, historii i teksty z medi闚 europejskich. Zrezygnowa mo瞠sz w ka盥ej chwili.