Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl

Śledzę media, słucham wypowiedzi polityków komentujących wczorajsze tragiczne wydarzenie w Łodzi. I rzadko dostrzegam refleksję, zadumę, skupienie uwagi na ofiarach i ich rodzinach. Przeważnie widzę wściekłych polityków z obu stron, którzy ciągle atakują siebie słowami, które sieją nienawiść.

Obserwuję dziennikarzy, którzy za wszelką cenę starają się obronić tę stronę polityczną, z którą sympatyzują. Doznaję niesympatycznego odczucia, że jednym i drugim zależy na pogrążeniu drugiej strony i egocentrycznej kreacji własnej osoby. A pragnąłbym zadumy, pochylenia głowy, zapewne też skruchy i obiektywizmu w ocenie sytuacji.

I właściwie przez przypadek włączam telewizję i trafiam na konferencję dwóch strażników miejskich z Łodzi, którzy wczoraj interweniowali. Widzę mężczyzn, spokojnych, skromnych, którzy czują się trochę skrępowani światłem kamer. Wypowiadają się rzeczowo, profesjonalnie, nie wychodząc komentarzem poza opis swoich czynności i kompetencji. Słyszę jak opowiadają, że w tak trudnej sytuacji byli pierwszy raz, że wstrząsnęła ona nimi, ale działali mechanicznie, zarówno podczas obezwładnienia sprawcy, jak i podczas udzielenia pierwszej pomocy ofiarom.

Słyszę jak unikają oceny, jak odmawiają wypowiedzi na temat wydarzeń, w których nie uczestniczyli (np. wypowiedzi sprawcy przy radiowozie policyjnym) i dostrzegam ich wyszkolenie i profesjonalizm, którego tak brakuje mi u polityków, i niestety, u dziennikarzy.

I mam nadzieję, że większość policjantów i strażników miejskich wykazuje tak duże kompetencje zawodowe. Czapki z głów! A politycy i dziennikarze powinni uczyć się od Panów podejścia do wykonywanego zawodu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.