Ten artyku czytasz w ramach bezp豉tnego limitu

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl

**

 

Po przeczytaniu reportażu Violetty Szostak "Proszę słonia" poczułem duży niesmak i irytację, po co to wydrukowaliście. Odebrałem to dosłownie, bez podtekstów i naśmiewania się z tego biednego człowieka. Myślę, że wielu bogatych świrów dzięki temu artykułowi znalazło nową inspirację dla wydawania swoich pieniędzy. Maciek K.

**

 

Nie rozumiem, czemu taki artykuł został publikowany w "Gazecie". Jest napisany w taki sposób, jakby polowanie na słonie było czymś "normalnym", a nawet godnym szacunku dla myśliwego... Czy autorce słoń spadł na głowę? W artykule nie ma słowa, że dla wielu ludzi zabijanie słoni jest czymś szokującym i to potępia. janosik222

**

 

Polowanie na bezbronne zwierzęta wielkokalibrową bronią, z optyką, z daleka, żeby było bezpiecznie..., czegoś takiego należy się dzisiaj po prostu wstydzić. Zwierzę nie ma szans, może liczyć tylko na wadę wzroku myśliwego. Propozycja dla "pana" Waldemara i jemu podobnych: las, ogrodzony drutem kolczastym, by nikt nie uciekł, z przeciwnych stron wpuszcza się dwóch "waldemarów" z bronią i zapasem amunicji. Który wyjdzie, wygrał. Przeciwnika może sobie wypchanego zawiesić nad kominkiem. Megaszpas! unterleib

**

 

Autorce gratuluję kunsztu dziennikarskiego. Artykuł bez żadnych ocen, obiektywny, nienachalny, a jednak ma potężną wymowę. Świetny obraz współczesnego psychopaty hołdującego dewizie, że posiadanie pieniędzy upoważnia do mordowania czego popadnie dla zaspokojenia chorych instynktów. Mam nadzieję, że ten artykuł przeczytają ludzie, z którymi ten "pan" robi interesy. Może przynajmniej w ten sposób coś straci... quant34

**

 

Jestem w trakcie lektury "Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd". To zbiór obserwacji Kazimierza Nowaka, który w latach 30. ubiegłego stulecia przemierzył Afrykę. Jego zapiski pełne są szacunku, pokory, ogromnej chęci poznania oglądanego świata i spotykanych ludzi oraz przekonania o tym, że biały człowiek powinien działać odpowiedzialnie, a nie eksploatować Czarny Ląd. Kiedy czytam historię pana Waldemara, nic z tego nie widzę... ani szacunku, ani otwartości. Zwierzęta można tropić, i z pewnością jest to fascynujące..., ale w XXI wieku najatrakcyjniejszym trofeum powinno być dobre zdjęcie, a nie trąba zabitego zwierzęcia. Polowanie ma sens, gdy ma zaspokoić głód. Przeraża hucpa człowieka, który pojechał na polowanie i MUSIAŁ ustrzelić słonia. Nie rozumiem takich ambicji. lulejja

**

 

Będąc przed laty z synkiem w nowojorskim zoo, koleżanka zauważyła szyld przy klatkach z małpami: "Najbardziej groźne zwierzę. Chcesz zobaczyć? Idź wskazaną drogą" - więc poszli. Kogo zobaczyli...? Ogromne lustro i siebie samych... Coraz częściej się wstydzę, że jestem człowiekiem. malvina52

Czytaj ten tekst i setki innych dzi瘯i prenumeracie

Wybierz prenumerat, by czyta to, co Ci ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakuj帷e reporta瞠 i porady ekspert闚 w sprawach, kt鏎ymi 篡jemy na co dzie. Do tego magazyny o ksi捫kach, historii i teksty z medi闚 europejskich. Zrezygnowa mo瞠sz w ka盥ej chwili.