Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

My, potomkowie Żydów Polskich, nie chcemy, aby historia naszych rodzin przepadła w dymie krematoriów, w rowach leśnych, w popiołach synagog i w tysiącach zapomnianych miejsc na ziemiach polskich.

To nie badacze i naukowcy powinni być postawieni przed sądem, lecz wszyscy sprawcy naszej tragedii. My, przedstawiciele Żydów Polskich jesteśmy wdzięczni badaczom tej tragicznej historii.

Stanowczo sprzeciwiamy się, aby fundacje i instytuty zasilane z budżetu państwowego Państwa Polskiego brały udział w zorganizowanej akcji "zamykania ust" badaczom za pośrednictwem procesów sądowych. Procesy, których jedynym celem jest zniechęcenie i dążenie do zaniechania badań i publikacji dotyczących historii Żydów Polskich.

Przyłączamy się do oświadczeń Muzeum Polin, Bnej Brit i profesora Dariusza Stoly potępiających to zjawisko.

Zvi Kelner, Ilona Cousin, zarząd Towarzystwa Przyjaźni Izrael-Polska

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.