Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Muzeum Śląskie nie urządzi ekspozycji poświęconej Kazimierzowi Kutzowi. - Przekazano mi, że nie ma na to miejsca ani pieniędzy. Skoro nie chcą go w Katowicach, to może zabiorę go też z cmentarza - komentuje Iwona Świętochowska.

Głos w dyskusji zabrał Leszek Balcerowicz:

Ze zdumieniem przeczytałem artykuł Józefa Krzyka i Przemysława Jedleckiego o obstrukcji uprawianej przez dyrektora Muzeum Śląskiego Marcina Gwoździewicza w sprawie stałej ekspozycji poświęconej Kazimierzowi Kutzowi – wielkiemu Polakowi, wielkiemu Ślązakowi i wielkiemu artyście.

Postępowanie M. Gwoździewicza budzi jak najgorsze skojarzenia i obawy. Został on mianowany dyrektorem Muzeum Śląskiego przez marszałka województwa śląskiego i szefa lokalnych struktur PiS Jakuba Chełstowskiego. Na nim też ciąży moralna i polityczna odpowiedzialność za zaistniałą sytuację.

Jestem przekonany, że ludzie pamiętający artystyczne i obywatelskie osiągnięcia Kazimierza Kutza, nie pozwolą na dalszą obstrukcję inicjatyw upamiętniających Wielkiego Człowieka.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.