Sąd Najwyższy jest powołany po to, aby wolni sędziowie - niezależni i niezawiśli - troszczyli się o dobro Rzeczypospolitej oraz o dobro jej obywateli.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Apel do Sędziów Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego:

Szanowni Sędziowie Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego,

Koleżanki i Koledzy,

Rzeczpospolita Polska znalazła się w dramatycznym momencie. Decydują się losy  demokratycznego państwa prawa. W najbliższych dniach jedno z fundamentalnych praw obywatelskich, jakim jest prawo wyborcze przywrócone obywatelom RP w 1989 r., może przejść do historii, a Polska powróci do czasu epoki PRL. Sąd Najwyższy jest w stanie powstrzymać to niebezpieczeństwo.

Nie musimy Państwa przekonywać, że nazwa nie decyduje o tym, czy dany organ orzeczniczy jest sądem. To zależy przede wszystkim od tego, czy w sądzie orzekają niezawiśli i niezależni sędziowie. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, ale także sam Sąd Najwyższy podkreślały, że legitymacji do bycia sędziami mogą nie mieć osoby, które zostały powołane przez aktualnie funkcjonujący organ o nazwie Krajowa Rada Sądownictwa. Sąd Najwyższy w historycznej i bezprecedensowej uchwale trzech połączonych Izb z 23 stycznia 2020 r., sygn. BSA I-4110-1/20 wskazał, że jest to jedno z zagadnień pozostałych do rozstrzygnięcia.

Oświadczenie Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego

Od tego czasu trzeba odnotować dwa wydarzenia. Po pierwsze, po wielu działaniach sądowych i obywatelskich Kancelaria Sejmu zrealizowała wyrok NSA i opublikowała listy poparcia dla sędziowskich kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. Ich zawartość potwierdziła wątpliwości dotyczące sposobu wyboru członków KRS. Kształt list poparcia stał się także podstawą pozwów zmierzających do ustalenia statusu sędziów SN powołanych przez ten organ, w szczególności sędziów Izby Dyscyplinarnej SN oraz Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN.

Po drugie, 8 kwietnia 2020 r. Trybunał Sprawiedliwości UE wydał postanowienie zabezpieczające dotyczące statusu Izby Dyscyplinarnej SN. TSUE, nie przesądzając statusu tej Izby, zabezpieczył roszczenie z uwagi na potrzebę czasu i istniejące niebezpieczeństwo wystąpienia niepowetowanej szkody. TSUE odsunął sędziów Izby Dyscyplinarnej SN od orzekania do czasu wydania ostatecznego wyroku w sprawie. Do rozstrzygnięcia pozostaje jednak kwestia statusu ustrojowego osób powołanych przez Krajową Radę Sądownictwa w nowym składzie na urząd sędziego Sądu Najwyższego. Należy jednoznacznie przesądzić, czy te osoby są sędziami, czy też nie posiadają takiego statusu.

Czas jest nieubłagany. Zwracał na to uwagę sam Sąd Najwyższy. W pytaniu prejudycjalnym dotyczącym właśnie statusu prawnego sędziów w Sądzie Najwyższym sędziowie Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych alarmowali: "Sąd Najwyższy zwraca także uwagę, że zapewnienie skuteczności prawu unijnemu przez realizację wykładni dokonanej przez TSUE w odpowiedzi na pytania prejudycjalne przedstawione w niniejszej sprawie uzależnione jest bezpośrednio od daty wydania orzeczenia TSUE. Zastosowanie się do wykładni TSUE, wiążącej nie tylko w tej sprawie, ale także we wszystkich innych postępowaniach, wymagać może (przy pozytywnej odpowiedzi na pytania) wystąpienia z powództwami o ustalenie nieistnienia stosunku służbowego wobec wszystkich aktualnych i przyszłych osób nominowanych do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego w Sądzie Najwyższym na podstawie przepisów sprzecznych z zasadą skutecznej ochrony sądowej. Taka legitymacja przysługuje tylko Pierwszemu Prezesowi Sądu Najwyższego. Kadencja dotychczasowego PPSN trwa do 30 kwietnia 2020 r. Gdy na podstawie obowiązujących obecnie przepisów zostanie wybrany nowy PPSN z grona osób znajdujących się w takiej samej sytuacji prawnej jak pozwany w niniejszej sprawie, oczywiste jest, że nie będzie miał interesu w zapewnieniu skuteczności ewentualnemu orzeczeniu TSUE. A wówczas Unii prawa Sąd Najwyższy Rzeczypospolitej Polskiej będzie mógł jedynie powiedzieć: 'Good night and good luck'” (postanowienie SN z 12 czerwca 2019 r., sygn. II PO 3/19).

Wskazana przez Sąd Najwyższy data 30 kwietnia 2020 r. zbliża się wielkimi krokami. Równie szybko zbliża się czas wyborów prezydenckich. W 1989 r. rozpoczął się nowy etap naszej historii - obywatele uzyskali prawo wybierania swoich władz w demokratyczny sposób. Od tego też czasu niezależne sądy, na czele z Sądem Najwyższym, stały na straży procesu wyborczego. Orzeczenie o ważności wyborów potwierdzało przestrzeganie procedur demokratycznych oraz budowało zaufanie obywateli do rzetelności wyborów. Tymczasem teraz istnieje niebezpieczeństwo, że o ważności nadchodzących wyborów prezydenckich orzekać będzie Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, w składzie której są osoby wyłonione przez Krajową Radę Sądownictwa w nowym składzie.

Sąd Najwyższy jest powołany po to, aby wolni sędziowie – niezależni i niezawiśli – troszczyli się o dobro Rzeczypospolitej oraz o dobro jej obywateli. To wyłącznie sędziowie Sądu Najwyższego, powołani w procedurze niebudzącej jakichkolwiek wątpliwości, powinni zgodnie z art. 183 ust. 3 Konstytucji RP wnioskować do Prezydenta o powołanie Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. To wyłącznie sędziowie Sądu Najwyższego – zgodnie z art. 129 ust. 1 Konstytucji RP – mogą orzekać o ważności wyborów prezydenckich. W związku z powyższym należy podjąć wszelkie możliwe działania przewidziane prawem oraz dopuszczalne w ramach toczących się postępowań, aby te zadania konstytucyjne mogły być faktycznie wypełnione. Dziś już wiemy, że w najbliższych tygodniach TSUE nie wyda kolejnych orzeczeń. Możliwe jest jednak tymczasowe orzeczenie wydane przez Sąd Najwyższy przesądzające status osób powołanych na stanowisko sędziego SN przez Krajową Radę Sądownictwa w nowym składzie. Jako sędziowie w stanie spoczynku nie ośmielamy się wpływać w żaden sposób na treść orzeczenia, jednak waga sprawy wymaga rychłego jej rozstrzygnięcia. Jako sędziowie wiemy, że musi ono zapaść niezwłocznie, żeby móc w ogóle myśleć o sprawiedliwości – zgodnie z maksymą iustitiae dilatio est quaedam negatio.

Z poważaniem

prof. dr hab. Tadeusz Ereciński, b. Prezes SN kierujący Izbą Cywilną.

Sędzia TK w st. spocz. Wojciech Hermeliński, b. Przewodniczący PKW

prof. dr hab. Andrzej Mączyński, b. Wiceprezes TK, b. członek PKW

prof. dr hab. Andrzej Rzepliński, b. Prezes TK

Jerzy Stępień, b. prezes TK

prof. dr hab. Adam Strzembosz, b. I prezes SN

prof. dr hab. Piotr Tuleja, sędzia TK w st. spocz.

prof. dr hab. Andrzej Zoll, b. Przewodniczący PKW, b. Prezes TK, b. RPO

---
Piszcie: listy@wyborcza.pl

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    To koszmar, że SN sam z siebie nie zadziałał i trzeba mu uświadamiać i przypominać. O co tu chodzi??!
    @ityle
    Strach. Emerytury.
    już oceniałe(a)ś
    22
    5
    @ityle
    Od 20 lat z okładem przez Polskę przewala się dyskusja, której głównym motywem jest narracja o bezsensie powstania Warszawskiego. Ostatnio na GW był sążnisty artykuł o bezsensie powstań listopadowego i styczniowego. Bez żadnego polemicznego artykułu.
    Czy po czymś takim, ktoś naprawdę sądzi, że znajdą się tacy, którzy będą chcieli umierać nie za Polskę a ledwie za demokrację?! Żeby za sto lat wnuki przeczytały, że ofiara była niepotrzebna?

    Macie, czego chcieliście. I Ty Gazeto też. Pozostaje Wam przeprosić sędziego Juszczyszyna i innych, którzy chcieli być uczciwi do końca.
    już oceniałe(a)ś
    9
    24
    @kmaza

    Pomieszanie z poplątaniem. Piernik z wiatrakiem. Nonsens.
    już oceniałe(a)ś
    29
    3
    @ku_spoleczenstwu_otwartemu
    Że przerysowane, to się zgodzę ale że nonsens to nie.
    już oceniałe(a)ś
    3
    7
    @manka
    Nie oceniaj innych podług siebie.
    już oceniałe(a)ś
    3
    6
    @misiamama
    Jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo, że chodzi o pieniądze. W tym wypadku to są emerytury.
    już oceniałe(a)ś
    10
    2
    @manka
    O tym samym pomyślałem.
    już oceniałe(a)ś
    2
    1
    @kmaza
    Nie tylko przerysowane ale niestety również wewnętrznie sprzeczne i dlatego kotraproduktywne. Nie ma bowiemżadnej sprzeczności pomiędzy krytyczną oceną zrywóww skierowanych przeciw obcej przemocy i skazanych ze względu na niewłaściwą ocenę stosunku sił i możliwości z góry na niepowodzenie i krytyczną oceną pasywności wobec bezprawia, którego źródło jest tu i teraz i tutaj.
    Uwypuklasz sprzeczność, której nie ma. Rzeczywistość nie jest zero-jedynkowa. Przestrzeń decyzyjna również nie.
    już oceniałe(a)ś
    9
    1
    @ekumeniczna_ortodoksja
    "pasywność wobec bezprawia, którego źródło jest tu i teraz i tutaj"
    Na co komu aktywność, z której nic nie wynika, bo ta aktywność jest tylko na papierze, który JarKacz, Ziobro, Witek i inni powieszą przy sedesach. Ty się może przez chwilę poczujesz lepiej, że ktoś za Ciebie nadstawił karku. A ktoś inny za to Twoje samopoczucie dostanie bęcki. A za sto lat ktoś napisze "krytyczną ocenę zrywów skierowanych przeciw obcej przemocy i skazanych ze względu na niewłaściwą ocenę stosunku sił i możliwości z góry na niepowodzenie".
    Więc albo idziesz na pierwszą linię majdanu albo nie cwaniakuj jak PiSole.
    już oceniałe(a)ś
    2
    1
    @kmaza
    @kmaza
    "Przestrzeń decyzyjną" nadają wyłącznie twarde granice zasad.
    Tylko bez tych granic trzeba majdanić życiem zamiast ruszania głową.
    Tragedią Polski dziś nie są zbrojne armie kacza, tylko budyń we łbach i gaciach ocieplonych wodą w kranie.
    Na kaczego k...upla nie trzeba poświęcać żadnego życia, wystarczy mu nie ulegać.. (oraz tupnąć, a sam ucieknie) ale i to za dużo dla "opozycji" i jej elektoratu.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Brawo! Tak powinni działać sędziowie. SN: wstydźcie się. Nie po to protestowałem w waszej sprawie, żebyście się tchórzliwie teraz chowali!
    @xyzpawel
    Ja też protestowałam! Sędziowie SN: jeszcze jest czas, błagam ratujcie Polskę!
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    Dlaczego Sąd Najwyższy nie zadziałał wcześniej, kiedy miał w pełni możliwośćź przeciwstawić się temu całemu złu. Kto tu jest przekupiony i jaki ktoś ma w tym interes. Dopiero kiedy GW, a szczególnie Pan Red. Jsarosaw Kurski zwrócił na to uwagę w artykule, to nastąpiło przebudzenie.Jedyna, prawie ostatnia ostoja dekokracji poddaje się i nic nie robi, tkwi w letargu. Jest jeszcze kilka dni i proszę starać się nie dopuścić do upadku Demokracji w Naszym Kraju, Polsce!!!
    @Jagger48
    Wyczekajmy do końca. Poprzednio jak SN ujawniał zawczasu swoje zamiary to PiSs go uprzedzał i było pozamiatane. Mam niewielką ale jednak nadzieję, że tym razem może być inaczej.
    już oceniałe(a)ś
    11
    0
    @Jagger48
    Demos decyduje, czy jest Demokracja, a nie sądy.

    Kilka tysięcy sędziów ma bronić miliony wyborców, którzy sobie wybrali PiS?
    A ci lenie i głupki, którzy nie poszli na wybory, też wybrali PiS swoją absencją.
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    Ja juz nic z tego nie rozumiem. SN moze i powinnien sie zebrac i wybrac, a tego nie robi. Opozycja powinna sie zjednoczyc i mowic jednym glosem, a tymczasem kazdy kolderke w swoja strone ciagnie. A z drugiej strony barykady zjednoczeni, pod silnym wodzem szykuja i realizuja pseudo prawne rozwiazania aby wladze utrzymac. Czy naprawde nasz kraj nie stac na wiecej, opamietajmy sie, bo jutro bedzie za pozno i PRL+ powroci.
    @MarekWMont
    Tu ma Pan wyjaśnienie wielu historycznych nieszczęść Polski.
    już oceniałe(a)ś
    14
    0
    @MarekWMont
    Ale pampersy nawet wtedy będą drzeć pysk "precz z komuną".Czasem zadaję sobie pytanie dlaczego byli mieszkańcy najweselszego baraku obozu komunistycznego czują się najbardziej pokrzywdzeni ?bo nie mogli stać się bohaterami bo byli wtedy dziećmi czy może ktoś popracował nad stworzeniem pokrzywdzonych?.....
    już oceniałe(a)ś
    8
    0
    I czemu sie dziwic ciemnemu ludowi, ze glosuje na PiS. Oni przynajmniej walcza i cos oferuja. A nasze ELITY?! Szkoda gadac... To nie 46% jest za PiS. My wszyscy, lacznie z elitami, jestesmy mentalnie w glebokim PRLu.
    już oceniałe(a)ś
    61
    6
    A dziekowac za dar PiSu nalezy temu zlodziejskiemu kosciolkowi, na czele z biskupami. Bez ich inspiracji i pomocy udzielonej kaczynskim faszystom Jakoslaw Kaczynski pozostalby na poboczu historii, na ktore wylecial po swym niefortunnym premierowaniu.
    już oceniałe(a)ś
    41
    0
    Pani Gersdorf gasi światło i spokojne idzie na emeryturę, szczęśliwa, nareszcie święty spokój. A wy, zwykli obywatele- głupcy protestujcie w obronie niezależności sądów.
    @kocurek2017
    Gorzkie słowa, ale prawdziwe.
    już oceniałe(a)ś
    10
    0
    @kocurek2017
    Oczekujesz od niej, że uzbrojona w pogrzebacz rzuci się na nominatów neo-KRS, którzy po prostu udają, że ich nic nie dotyczy i na przekór TSUE robią swoje?
    Rozumiem ją. Są jakieś granice po przekroczeniu których opór przestje mieć sens. PiS już dawno wszystkie granice przekroczył, Obojętnie co SN zrobi KAczyński się nie zatrzyma..
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    prof. dr hab. Andrzej Rzepliński byly PREZES TK!
    już oceniałe(a)ś
    32
    0