Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nareszcie cywilizowani Polacy będą mieli możliwość robienia świątecznych zakupów w hipermarketach bez styczności z miejscami kaźni karpi, zwykle nieskutecznie zabijanych albo sprzedawanych żywcem na amatorskie zatłuczenie w domu po męczarni przenoszenia bez wody.

Dotychczas można było tego uniknąć tylko w sieciach mniejszych marketów takich jak Lidl, Biedronka i Aldi (nie jest to pełna lista). Od tego roku również Auchan i Selgros nie będą sprzedawały żywych karpi.

Niewątpliwie oszczędzi to tysiącom ryb ogromu cierpienia w transporcie, miejscach sprzedaży, przenoszeniu i przerażająco nieudolnym zabijaniu w domach konsumentów.

Gratulujemy fundacji Viva! Akcja dla Zwierząt przekonania zarządu Auchan Polska do tego wzorowego kroku, który wymagał budowy własnych ubojni przy stawach, i zachęcamy ludzi dobrej woli do robienia zakupów w wymienionych sieciach.

Żałujemy, że nie możemy tak samo podziękować Tesco, które samo ma zaprzestać dręczenia karpi, ale zamierza wpuszczać na swoje parkingi innych, którzy to będą robić.

Niestety, Carrefour, Kaufland, Leclerc i Makro będą nadal brać udział w dręczeniu karpi, a Makro szczyci się nawet sprzedażą żywych karpi przez cały rok! Apelujemy do ludzi dobrej woli o omijanie tych sklepów.

Dr hab. Dorota Probucka,

Prof. dr hab. Andrzej Elżanowski

Polskie Towarzystwo Etyczne, Instytut Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie

Kraków-Warszawa, 15 grudnia 2019 roku

*****

Czekamy na Wasze opinie: listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.