Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Władysław Frasyniuk wystąpił we Wrocławiu na niedzielnej manifestacji w obronie represjonowanych sędziów. W pewnym momencie zawołał do zebranych: „Jeb... pisiora i się nie bać”.

Później tłumaczył: – Boję się naszej poprawności. Poprawność jest potrzebna w parlamencie. Ale my mamy prawo do ostrego języka. Oni plują nam w twarz.

„Dał popis wyjątkowego chamstwa. Wrzeszczał: »Jeb... pisiora«. A widownia wyraźnie rozbawiona powtarzała wulgarny okrzyk. Oczywiście, za plecami Frasyniuka był wielki transparent »konstytucja«” – napawały się ewidentną wpadką prawicowe media.

Zaniepokojenie słowami Frasyniuka na wiecu wyraził Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich.

Nasi czytelnicy komentujący zachowanie Frasyniuka są podzieleni i boją się, że to nasili represje i kłamstwa obozu rządzącego wobec społeczeństwa.

 behemot.02: Frasyniuk ma wśród świadomych obywateli RP - wielkie zaufanie, więc znakomicie, że wzywa do oporu. Ale powinien pamiętać o metodach PiS-u. Teraz TVPiS będzie przez miesiąc nadawała "jeb... pisiora" z odpowiednim komentarzem, a ci, co jeszcze oglądają TVPiS, nie będą zachwyceni - bo będzie się im wmawiać, że to O NICH Frasyniuk tak mówił. I uwierzą, bo wierzą w to, co mówią w Telewizji (jedynej, jaką mają w domu).

 Krassnoludek: Każdy ma się prawo wkurzyć, a zwłaszcza wybitny opozycjonista, który widzi, jak lata jego poświęcenia i pracy na rzecz ojczyzny idą na marne. Śmieszy mnie, ilu to jest specjalistów "od Frasyniuka", którzy twierdzą, że wiedzą, jak powinien się zachować i co mówić. Myślę, że jedynie Frasyniuk jest specjalistą od Frasyniuka i może mówić i robić to, co chce.

zemanco: Gdy Frasyniuk wykrzykiwał podobne słowa z więziennego okna, nikt prócz jego oprawców nie protestował. Dzisiaj oprawcą Ojczyzny jest PiS. Mamy wroga miłować? Ponadto słowo "jeb...ć" jest wieloznaczne. Można je też rozumieć jako: lekceważyć, przeciwstawić, boleć (coś mnie jebie). Mieć stosunek płciowy, to tylko jedno ze znaczeń. Podaję za słownikiem Doroszewskiego*.

 worek: Bądźmy sprawiedliwi. Jeśli nie chcecie, by was obrażano, nie obrażajcie innych. Po prostu. Tego nie da się wytłumaczyć słowami: „Włodek taki jest”. To równanie poziomem dna. Włodek nie Włodek, zasługi nie zasługi, chamstwo jest chamstwem. Na lewicy, prawicy i u liberałów. Nie usprawiedliwiajcie tego, bo legitymizujecie tego typu zachowania po drugiej stronie. Mentalność Kalego...

 Marni do @worek: Grzeczna koszulka z napisem „Konstytucja” (?!) wywołuje furię nie mniejszą niż białe kwiaty w ręku kobiet, za co nieźle je poturbowano, a nawet postawiono przed sądem.

Jak długo można stosować chrześcijańską zasadę nadstawiania drugiego policzka, skoro prominentni przedstawiciele partii rządzącej i akolici jej nie stosują? Może nie rozumieją przyzwoitego przekazu i trzeba do nich zacząć mówić w sposób dla nich czytelny, czyli tak jak zrobił to na wiecu Frasyniuk.

 worek do @Marni: A czego ty chcesz? Najpierw wyzwiska, potem rękoczyny, a potem Jugosławia na ulicach Warszawy? Naszych chronimy, a tamtych rozwalamy? Tego pragniesz? Chcesz dla „tamtych" Srebrenicy? Czy naprawdę nie rozumiesz, do czego prowadzi pozwalanie na coraz większą agresję? Paluchy cię świerzbią, by naciskać na język spustu? Fanatyzm jest tak samo groźny po każdej ze stron. W tyłku miej politykę, walcz, by twoje dzieci miały czym oddychać, choć raz zobaczyły śnieg i wykąpały się w Bałtyku bez sinic. I plaży pod Toruniem.

Marni do @worek: Przeczytaj, co napisałeś/-aś w odpowiedzi na mój spokojny komentarz, i zastanów się kto dał ci prawo do zarzucania mi niegodziwych intencji? Jakim prawem insynuujesz mi rzeczy, o których nie pisałam i których nie masz żadnych podstaw nawet domyślać się? Czyżby metoda „odwracania kota ogonem"? Przywołanie Srebrenicy w powyższym kontekście to co najmniej podłość.

Insynuacje, kłamstwa i szczucie na ludzi (farma trolli w MS, TVP), a ostatnio nawet na swoich (Banaś i syn) to permanentna cecha obozu rządzącego i twój język absolutnie odpowiada tym kryteriom.

 worek: Jesteście tylko marionetkami w rękach polityków. Ogarnijcie się ludzie. Zajmijcie się rodzinami, dziećmi, przytulajcie je, a nie wychowujcie w pogardzie i agresji do innych. Tak po ludzku, szkoda mi was, że daliście się tak wszyscy na wszystkich podjudzić.

 jorma_ruhanen do @worek: Trochę cię rozumiem. Ale ludzi ogarnia ku*wica na widok bezczelności i buty PiS. Uwalnia najgorsze instynkty. Ja sam, łagodnej natury, który nigdy w życiu nikogo nie uderzyłem i jestem zadeklarowanym przeciwnikiem kary śmierci, łapię się na tym, że przynajmniej jedną osobę z tego cyrku udusiłbym gołymi rękoma. Popatrz na to inaczej: ludzie są sprowokowani zimnym, a przy tym chamskim cynizmem i nie wolno od nich wymagać wersalu. Będą odreagowywali to poniżenie i bezsilność. Wcale się im nie dziwię.

 xyz-18: „Zamknijcie mordy" pani „profesor" Pawłowicz jest za to eleganckim zwrotem salonowym.

 Jankowiak do @worek: Kanalie, ubeckie wdowy, gorszy sort, komuniści i złodzieje, gen zdrady, konfidencji, KOD-omici, KOD-eraści, mordy zdradzieckie, targowica, gestapowcy, element animalny, hołota, obrońcy korupcji, szmalcownicy, donosiciele, ścierwo UB-eckie, swołocz, łajdaki, zdrajcy, resortowe dzieci, oszuści, lumpy polityczne, uprawiający politykę wstydu, polityczna dzicz, głupie lewactwo, zwyrodnialcy – to tylko niektóre inwektywy, które padały z ust prominentnych członków i sympatyków PiS.

 julek: Myślę, że w pewnych sytuacjach, gdy emocje są wielkie, należy wyjątkowo przekląć, byśmy nie zwariowali od poprawności... Też czasami w duchu to robię. I jestem pewnie zdolny do tego w wiecowej atmosferze. Tak nas spostponowali, tak z nas się śmieją, łamiąc wszelkie standardy. A my takie potulne baranki? Bo tego wymaga poprawność? A więc: pier...ć kaczora i jego przydupasów...

 ****

*W słowniku: jebać

1. wulg. «o mężczyźnie: mieć stosunek płciowy»

2. wulg. «ignorować kogoś lub coś»

3. wulg. «o różnych częściach ciała: boleć»

*****

Czy da się usprawiedliwić postępującą brutalizację języka politycznego? Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.