Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Szanowny Panie Prezydencie,

Z niedowierzaniem przyjęliśmy informację, że objął Pan patronat nad świętem Brygady Świętokrzyskiej – organizacji zbrojnej, którą ogromna większość historyków uznaje za otwarcie kolaborującą z Gestapo i z Wehrmachtem. Czyżby ta decyzja miała charakter symboliczny? Czy ma nas przygotowywać do przyszłej ewolucji ideowej PiS-u? Trudno nam w to uwierzyć.

Jak Pan może wie, przez całe życie, poświęcone pracy literackiej, jeśli podejmowaliśmy zaangażowania polityczne, to były one zawsze zwrócone przeciwko dwóm zagrożeniom, czerwonemu i brunatnemu, przeciw komunizmowi i faszyzmowi.

Z niepokojem, z bólem przyglądamy się temu, jak prezydent wolnego państwa polskiego udziela poparcia kultowi formacji, peryferyjnej dla całego obozu Polski Walczącej, splamionej współpracą z hitlerowcami. Prosimy o przemyślenie tej decyzji. Może nie jest jeszcze za późno.

Jerzy Kronhold

Ryszard Krynicki

Ewa Lipska

Adam Zagajewski

Kraków, 7 sierpnia 2019

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.