Towarzystwo Dziennikarskie sprzeciwia się stosowaniu przez sądy zakazu publikacji. To środek nieproporcjonalny, cenzorski i represyjny.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nie zgadzamy się na zakazy publikacji

Towarzystwo Dziennikarskie sprzeciwia się stosowaniu przez sądy zakazu publikacji. To środek nieproporcjonalny, cenzorski i represyjny.

Jako organizacja dziennikarska krytycznie oceniamy postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie, który zakazał rozpowszechniania całego artykułu Grzegorza Rzeczkowskiego „Zaskakujące kariery prokuratorów od taśm”. Tekst ukazał się w październiku 2018 r. w „Polityce”. Niezrozumiałe jest też, że zakaz publikacji wydany na rok objął w tym przypadku cały tekst, choć zakwestionowano przed sądem jedynie jego fragment.

To krzywdzące, bo większość prokuratorów – bohaterów tekstu – nie wystąpiła do sądu przeciwko autorowi publikacji i „Polityce” oraz nie zakwestionowała stawianych w nim tez.

W naszej ocenie stosowanie przed rozstrzygnięciem sporu sądowego takiego, teoretycznie tymczasowego, środka zabezpieczającego prowadzi w praktyce do podobnego skutku co ostateczne orzeczenie w sprawie głównej.

Bez pełnego postępowania sądowego jest to przedwczesne i krzywdzące.

Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Ciekawe, kiedy powstanie Narodowy Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk i czy będzie mieścił się przy Mysiej?
@mirolag2011
Już powstał i mieści się przy Mickiewicza 49
już oceniałe(a)ś
@mirolag2011
Na razie przystąpiono do walki z nieprawomyślnymi pracami naukowymi, które pojawiły się już na UJ.
już oceniałe(a)ś
@mirolag2011
Tym razem raczej przy Kociej...
@mirolag2011
przy Mysiej, na pewno. Będzie tam tez tablica pamiątkowa, przecież matka bliźniaków tam pracowała.
Za czyich rządów uchwalono ustawę dopuszczającą cenzurę, pamięta ktoś?
@mopus11
Wg Normana Daviesa pierwszy urząd cenzury powstał w XV w. w Moguncji jako reakcja na powstanie drukarni Jana Gutenberga.
Od razu znalazłam tekst w internecie i przeczytałam, bardzo ciekawy.
już oceniałe(a)ś
Trzeba zamawiać w drukarni masowe nakłady. To jest tanie. I rozdawać za darmo. Jak ktoś sie boi to jest Szoengen, można wydrukować w Niemczech, Czechach, wszędzie.
Co to za wolność słowa "po polsku", gdy można zablokować publikację artykułu w prasie? Najpierw się publikuje, a potem występuje z powództwa cywilnego o ochronę dóbr.
Komuno wróć!
@wojciech_u
Panuje od 10/2015...
@corasad
I tu się mylisz, tzw. komuna była dużo lepszym systemem i to całkiem poważnie. Teraz to jest system nieudaczników