Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Bogdan Białek - redaktor naczelny miesięcznika „Charaktery”


Jeśli chcecie być wiarygodni - wystąpcie przeciwko tym nadużyciom!

Po filmie „Tylko nie mów nikomu” żaden uczciwy ksiądz ani zakonnik nie może milczeć.

Milczeniem okazujecie obojętność.

Stajecie tym samym po stronie zło czyniących.

Nie pozwólcie nam stracić do was resztek zaufania.

Pokażcie, że stać was na prawdę, odwagę. I determinację równą tej, jaką mają „obrońcy” Kościoła i wiary, którzy mężnie walczą z „wrogami” Kościoła, jakby bronili Polski, ot choćby przed „profanacjami”. Nie brak im ostrych i zdecydowanych słów, nie brak im pomysłów na akty obronne.

Pedofilia i jej tuszowanie to więcej niż jakaś profanacja. To całkowite bezczeszczenie i zbrodnia. Według rzecznika Episkopatu wpisanie tęczy w aureolę Matki Boskiej wywołuje „ogromny ból”. Jakich uczuć doświadcza rzecznik w obliczu faktów przedstawionych w filmie „Tylko nie mów nikomu”? I jakich użyje słów na ich określenie? Jak nazwie zachowania biskupów, w tym abpa Gądeckiego, Jędraszewskiego i Głódzia, okazujących brak elementarnej odpowiedzialności w sprawie zbrodni pedofilii. Dla jednego to „sprawa ideologiczna”, drugi prosi o współczucie dla sprawców, trzeci ignoruje zalecenia papieskie i nie podejmuje przewidzianych prawem działań. Moim zdaniem powinni wzorem biskupów chilijskich ustąpić i oddać się do dyspozycji Papieża. A Wy jak myślicie?
Film Sekielskich pokazuje czyste zło. Tego się nie da skwitować prostym „przepraszam”. To za późno, za mało. To po prostu jest nic.

Świeccy na pewno zabiorą głos.
Ale wy też powinniście.

Mówcie.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.