Chodzi o to, by kierowane przez Pana Ministerstwo Kultury, zamiast niszczyć sztandarowe placówki muzealne i kulturalne w Gdańsku, realnie je wzmacniało ze środków budżetowych. Środki te nie są Pana własnością. To własność wszystkich płacących podatki polskich obywateli. Pan jest tylko czasowym administratorem tych środków. List otwarty prof. Joanny Penson do prof. Piotra Glińskiego, ministra kultury i dziedzictwa narodowego w sprawie Europejskiego Centrum Solidarności.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Szanowny Panie Ministrze,

w kwietniu 2017 roku napisałam do Pana list otwarty w obronie Muzeum II Wojny Światowej. Zrobiłam to jako jedna z ostatnich osób, które przeżyły wojnę - w imieniu moich przyjaciół pomordowanych w kaźniach hitlerowskiej III Rzeszy i przyjaciółek z kobiecego obozu koncentracyjnego Ravensbrück.

Nie wiem, czy zechciał Pan przeczytać mój list. Prosiłam Pana wówczas, by zaniechał Pan destrukcyjnych działań, które godzą w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, a tym samym w nasze dobro wspólne. Nic Pan nie odpowiedział i destrukcji Muzeum Pan nie zaprzestał.

Tym razem piszę do Pana w sprawie Europejskiego Centrum Solidarności. Jestem bardzo starym człowiekiem. Skończyłam 97 lat. Moje życie dobiega końca. Ufam, że tym razem weźmie Pan pod uwagę moją opinię.

Dwa były historyczne wydarzenia, które naznaczyły mnie głęboko. W latach młodości – podziemna walka z hitlerowskim okupantem, w latach dojrzałych - zryw „Solidarności”.

Narzucając jednostronną narrację Muzeum II Wojny Światowej i niszcząc głęboko humanistyczny przekaz wystawy – odebrał mi Pan miejsce pamięci po przyjaciółkach wielu narodowości z Ravensbrück, które do dziś nie mają nawet swojego grobu.

Teraz, ledwie dwa tygodnie po tragicznym zabójstwie prezydenta naszego miasta Pawła Adamowicza, przewodniczącego Rady ECS, podjął Pan próbę przejęcia kontroli nad Jego dziełem - nad Europejskim Centrum Solidarności.

Postanowił Pan radykalnie umniejszyć ministerialną dotację dla placówki, jeśli Rada nie zaakceptuje pańskiego ultimatum. Chce Pan narzucić polityczny nadzór nad samorządową i apolityczną instytucją, która uczciwie opowiada o polskiej drodze do wolności, bez umniejszania ani powiększania niczyjej roli. Pan tymczasem pragnie historii „Solidarności” bez Lecha Wałęsy, za to z pierwszoplanową rolą braci Kaczyńskich.

Dezawuowanie Lecha Wałęsy, gumkowanie zasług Bronisława Geremka, Tadeusza Mazowieckiego, Bogdana Borusewicza, Władysława Frasyniuka i wielu innych bohaterów tamtych lat stało się cechą polityki historycznej pańskiego rządu.

Swoim małostkowym wobec ECS postępowaniem – zapewne wbrew intencjom – wzniecił Pan falę narodowej solidarności z Centrum, tak podobną do tej, którą pamiętam z sierpnia 1980 i czerwca 1989 roku.

„Gdańsk jest szczodry, Gdańsk dzieli się dobrem” - mówił tuż przed śmiercią Paweł Adamowicz. Wczoraj zobaczyliśmy, że Polacy są szczodrzy i dzielą się dobrem, bo tylko w czasie jednej doby spontanicznej zbiórki wpłacili na ECS tyle, ile wynosi okrojony przez Pana roczny budżet Centrum.

Chodzi o to, by kierowane przez Pana Ministerstwo Kultury, zamiast niszczyć sztandarowe placówki muzealne i kulturalne w Gdańsku, realnie je wzmacniało ze środków budżetowych. Środki te nie są Pana własnością. To własność wszystkich płacących podatki polskich obywateli. Pan jest tylko czasowym administratorem tych środków.

Proszę przyjąć radę od staruszki. Premierem się bywa, ministrem się bywa, ale człowiekiem jest się do śmierci. „Warto być przyzwoitym” - jak mówił Władysław Bartoszewski.

*****

Prof. dr hab. med. Joanna Muszkowska-Penson – ur. w 1921 r. w Warszawie. Córka bibliologa Jana Muszkowskiego, żona lekarza z warszawskiego getta Jakuba Pensona, lekarka i wykładowczyni akademicka, działaczka opozycji w PRL. W czasie II wojny żołnierz ZWZ, w 1941 r. zatrzymana, przesłuchiwana przez Gestapo, osadzona w obozie w Ravensbrück aż do kwietnia 1945 r. W sierpniu 1980 r. wspierała strajkujących stoczniowców, potem działała w „S”. W stanie wojennym ukrywała wielu działaczy opozycji. W 1984 r. aresztowana. Reakcją na pozbawienie wolności powszechnie szanowanej lekarki były protesty. Petycję w jej obronie podpisało kilka tysięcy osób. W maju i sierpniu 1988 r. lekarka w czasie strajków w Stoczni Gdańskiej i w Porcie Gdańskim. W 2006 r. odznaczona Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Wspaniały głos. Ale adresat go nie usłyszy. On już cyrograf podpisał.
    @ku_spoleczenstwu_otwartemu
    Jak to było? Rzucać perły przed wieprze.
    już oceniałe(a)ś
    16
    0
    Dokładnie tak pani profesor. Dziękuje .
    @oola
    Jednego nie odbiorą Lechowi Wałęsie i nie przemianują na "imienia Lecha Kaczyńskiego" - lotniska w Gdańsku. Aż tak głupi nie są...
    już oceniałe(a)ś
    16
    0
    @borabbas
    już oceniałe(a)ś
    18
    0
    Pan Gliński - jako przystało na prominentnego działacza PIS - to zakompleksiony, pełen frustracji człowieczek, który powierzoną funkcję traktuje jak prywatną działalność. Nadęta mina i arogancja nie dodadzą mu kompetencji, których ten pan nie posiada i dlatego zostanie zapamiętany jako mały, śmieszny człowieczek bez sukcesów...
    już oceniałe(a)ś
    360
    1
    Pan minister jest zaślepiony nienawiścią którą wyhodował w sobie na ogromnych kompleksach
    @canis
    Trafna diagnoza
    już oceniałe(a)ś
    58
    0
    @canis
    Tylko nie pan, minister wystarczy
    już oceniałe(a)ś
    42
    0
    @rg99
    ministrant kaczora
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    Z całym szacunkiem-pisanie na Berdyczów. Człowiek z Tabletu wykonuje zlecenia z Nowogrodzkiej a Jarozbaw ma kompleksy i jest mściwy, nie spocznie w wysiłkach tworzenia historii na nowo...
    @irenatender
    może i tak, ale my ten list dostaliśmy i dziękujemy
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    Pozwoli Pani, że przepowiem: "mówił dziad do obrazu...."
    To człowiek z tabletu, teflonowy, bez wyobrażni.
    @maryla02
    Myślę, że może nie aż tak teflonowy. Jeśli przeczyta ten list, to może przynajmniej się przez chwilę zawstydzi...
    już oceniałe(a)ś
    24
    2
    @Marcin__76
    To już kolejny list..
    już oceniałe(a)ś
    15
    0
    Niestety, niektórzy tylko jak im się uda, być ministrem
    to ten czas uważają za życie, pozostały za miernotę.
    I tak oto mamy teraz z miernot, ministrów.
    już oceniałe(a)ś
    194
    0
    Równie suteczne byłyby listy do Żdanowa w latach 40-tych
    @majkdzeger
    Może i nie skuteczny, bardzo ważny jednak.
    już oceniałe(a)ś
    39
    0