Zwracam się do was, koledzy myśliwi, w chwili wyjątkowej, kiedy to obecna władza postanowiła, że w Polsce mają być wytępione całkowicie dziki. Nasza długoletnia praca hodowlana, która przyniosła efekty w odbudowie pogłowia zwierzyny czarnej, ma być zaprzepaszczona.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Tysiące dzików w Małopolsce do odstrzału. Ekolodzy protestują

To nie ma być odstrzał, to nie ma być pozyskanie, to nie ma być redukcja populacji, to ma być masakra. Ktoś z chorą głową postanowił, że mają być wystrzelane wszystkie dziki, łącznie z prośnymi lochami, jak również te, które już prowadzą młode. Co gorsze, kusi się nas pieniędzmi za tego typu odstrzały.

W tej jakże przykrej dla nas chwili przypominam wszystkim o złożonym ślubowaniu myśliwskim, o tym, że przyrzekaliśmy wykonywać polowania zgodnie z zasadami etyki łowieckiej, jak również dbać o dobro przyrody ojczystej. To nie były słowa rzucone na wiatr, to są słowa, które powinny towarzyszyć nam w całej naszej łowieckiej działalności.

Zwracam się zatem do was, abyście odmówili wzięcia udziału w tych nieprzemyślanych, nieskutecznych i nikomu niepotrzebnych rzeziach, które w ogóle nie mają żadnego wpływu na rozwój choroby ASF. Dzik, ten przesympatyczny zwierzak, po prostu stał się celem nagonki obecnej władzy ze względu na to, że nie ma głosu. Bo przecież władza nie powie, że winą za rozprzestrzenianie ASF obarczyć trzeba hodowców, bo hodowcy to wyborcy, to elektorat, to suweren, ich trzeba hołubić, a żeby nie mówili, że nic się nie dzieje w walce z ASF, to wymyślono, że trzeba wytępić dziki i w ten sposób rozwiąże się sprawę.

Przyjrzyjcie się człowiekowi, który koordynuje ten poroniony pomysł. Widać, że chłop żywemu nie przepuści. Osobiście, jeżeli ktoś mówi, że trzeba strzelać do ciężarnej lochy, to ja się takiego człowieka, o ile można go nazwać jeszcze człowiekiem, boję.

Przyszedł dla nas czas próby, teraz już wiemy, dlaczego tak bardzo chciano podporządkować nasz związek ministerstwu. Mam jednak nadzieję, że w naszych szeregach panuje zasada, że polski myśliwy to przyjaciel przyrody i środowiska naturalnego, a nie bandyta.

Apeluję zatem to wszystkich kolegów, abyśmy nie brali udziału w tej rzezi, abyśmy przekonali naszych wszystkich kolegów do tego, że udział w takich masakrach jest niegodny nie tylko myśliwego, ale także człowieka.

Wierzę, że polscy myśliwi, którzy od dziesiątek lat budowali pogłowie zwierzyny łownej, nie staną po stronie barbarzyńców, którzy tę wieloletnią pracę w imię tylko celów politycznych chcą zniszczyć.

Przygotujmy się również do tego, że gdyby obecnym rządzącym przyszło do głowy, aby to kto inny, a nie myśliwi, dokonał tej rzezi, staniemy jak jeden mąż w obronie naszych braci mniejszych.

Darzbór!

Marek Porczak, członek Koła Łowieckiego Ostoja w Jarosławiu

****

Czekamy na Wasze listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Nooo, tego się po myśliwym nie spodziewałem. Brawo.
    już oceniałe(a)ś
    37
    0
    Nie popieram myśliwych. Zwierze zabija tylko by przeżyć. Człowiek robi to dla przyjemności (chore i zboczone). Mimo wszystko doceniam postawę pana Marka i jego swoistą postawę co do myślistwa.
    @mini1452153436705konto
    Widziałeś kiedyś kota domowego?
    już oceniałe(a)ś
    1
    1
    @borabbas
    Właśnie- DOMOWEGO
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    @mini1452153436705konto
    Proponuję stanąć z protestami przed ubojniami drobiu, świń, bydła itp. Przy czym doceniam, że Pani(Pan) docenia postawę pana Marka.
    już oceniałe(a)ś
    1
    2
    @mini1452153436705konto
    A zabiłeś kiedyś kurę siekierą? Ja tak, zero przyjemności.
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    Zabijanie dzików, bo to wg niedouczonej władzy sposób na ASF przypomina inne świetne pomysły tej władzy: wycinamy Puszczę bo jest kornik i wycinamy drzewa, bo jak suche to mogą komuś spaść na głowę. Ale kto Wolakom zabroni być ciemniakami?
    Szacunek za odwagę dla autora listu, choć jestem przeciw myślistwu.
    już oceniałe(a)ś
    33
    0
    Przywódcy w Chinach co prawda trochę lat wcześniej wpadli na pomysł żeby zabić wszystkie wróble żeby nie zjadały plonów. Przywódcy trzeciej RP zabijali kaczki i łabędzie ptasia grypa Przywódcy czwartej RP wpadli na pomysł żeby wyciąć lasy i pozbyć się korników. Teraz zabierają się za dziki.
    już oceniałe(a)ś
    24
    0
    Szacunek.
    już oceniałe(a)ś
    24
    0
    Wbrew szeroko lansowanej tezie, że myśliwi to sadystyczne, krwiożercze bestie, zdecydowana ich większość stawia zdecydowany opór planom "ostatecznego rozwiązania kwestii dziczej" bez względu na próby przekupstwa gratyfikacjami pieniężnymi za mordowanie ciężarnych loch lub loch prowadzących młode.Jeżeli pisiorskim władzom przyjdzie do tępych łbów użyć do eksterminacji dzików wojska albo tego terytorialnego Volkssturmu, to ciekawe kto stawi czoła eksterminatorom? Ckliwi, zapłakani obłudnie pseudo-ekolodzy czy wyklinana myśliwska brać?
    już oceniałe(a)ś
    14
    5
    I co z tego, że sobie pogadamy, ponarzekamy, poklniemy? Oni i tak zrobią dzikom i żubrom masakrę. Musimy znaleźć sposób, żeby temu zapobiec, a nie tylko pomstować. Ktoś ma jakiś pomysł? Petycja jakaś? Cokolwiek?
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Jak minister Ardanowski nie runie w las i nie bedzie sypal soli na chwosty(ogony) dzikow, zeby ich lapac, dzikom oprocz ASF-u niewiele grozi. Mysliwi musza cos tam robic, bo groza zabieraniem terenow itp. ale dzikow sie wystrzelac nie da, bo napewno mysliwi nie beda strzelac, do loch z mlodymi, czy loch prosnych. Ochrona przed ASF-em to bioasekuracja w hodowlach swin, a nie opowiadanie bzdur o dzikach.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0