Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

To najwyższa kara, jaką kiedykolwiek wymierzono stacji telewizyjnej w Polsce, i w dodatku nałożona za relacjonowanie wydarzeń na żywo. Nigdy też sankcje wobec nadawcy telewizyjnego nie miały tak jednoznacznie partyjnego charakteru – karania za pokazywanie niekorzystnych dla rządu wydarzeń. Relacjonowano bowiem protesty przeciw łamaniu konstytucji przez rządzącą większość parlamentarną.

Horrendalna kara dla TVN wprowadza nową jakość w walce władzy państwowej z krytycznymi wobec niej mediami. Do tej pory odcinano je od ogłoszeń spółek skarbu państwa i instytucji kontrolowanych przez rząd oraz grożono im werbalnie. Teraz  władza stosuje cenzurę represyjną, próbując terroryzować niezależne media karami.

Wszystko wskazuje na to, że kolejnym krokiem będzie zabieranie telewizyjnych koncesji. Bowiem antydemokratyczne reżimy nie są w stanie współżyć z wolnymi mediami. PiS zapewnił sobie kontrolę nad prokuraturą i sądami, więc zaczyna się rozprawiać z wolnością prywatnych mediów.

Bez wolnych mediów i niezależnego dziennikarstwa nie może istnieć demokratyczne państwo i społeczeństwo. Obronić je może tylko solidarny obywatelski protest i odwaga dziennikarzy.

Towarzystwo Dziennikarskie

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.