Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na ul. Malczewskiego, na okazałym budynku, tuż obok apteki „Cosmedica”, dwa plakaty dosłownie wbiły mnie w ziemię! Jeden, ze znanym nam wszystkim obramowaniem wejścia do obozu zagłady – Oświęcimia! Ale napis, zamiast dobrze znanego, zmieniony na – uwaga – „Reparationen machen frei”! Obok plakat ze zdjęciem z żołnierzami niemieckimi na tle powstańczej Warszawy i napisy po angielsku! W wolnym tłumaczeniu: „Naziści wymordowali (chodzi o hitlerowców) miliony Polaków! Musicie za to zapłacić!”. Tyle i aż tyle!

Czy są granice zbydlęcenia, żeby tak „uczcić” tylu pomordowanych w Oświęcimiu? Tak znieważyć ich pamięć? Jak to nazwać, bo brak mi słów! Urodziłem się na długo przed II wojną światową, przeżyłem jak wielu! Widziałem, jak „pracuje” obóz na Majdanku, bo dwa tygodnie spędziłem na „baustelle” (plac budowy) Majdanka! Pracowali tu stolarze, cieśle i inni zatrudnieni przy rozbudowie obozu. Razem zresztą z więźniami obozu.

Podziwialiśmy odwagę kierownika budowy – Austriaka Stolza (tak się chyba nazywał), który potrafił w „dniu wypłaty” (od rana tego dnia bito więźniów w straszny sposób) wieszać swój sztucer z lunetą na stojaku i zwoływał Polaków, żeby zobaczyli, jak „nadludzie” traktują „podludzi”! Zresztą zarówno on sam, jak i jego żona, jak tylko mogli, dokarmiali potajemnie więźniów.

Dużo mógłbym o tym opowiedzieć, bo obrazy te są wryte w pamięć!

Dlatego tak poruszył mnie ten potworny plakat, który chore „imperialne” ambicje, mamonę i brak honoru stawia na pierwszym miejscu. A w dodatku – plakat do Anglików jest skierowany? Gdzie jest kres znieważania i ośmieszania w oczach świata naszego kraju? Kto za te plakaty odpowiada? Jak reagują na to ci, którzy jeszcze żyją i znają to piekło z autopsji?

Brak mi słów. A wczoraj przeczytałem, jak to Mularczyk (bez pan) napisał o tym, co będzie z opozycją! Wracają czasy totalitaryzmu, ubecji? W nowszym wydaniu?!

Zgroza.

No cóż, pora odchodzić.

Przepraszam za przydługi list, ale więcej ciśnie się pod pióro.

Warszawa, 19 IX 2017

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.