Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

My, kobiety, które potrafiłyśmy się dogadać i zorganizować Ogólnopolski Strajk Kobiet 3 października 2016 roku, wzywamy Was, politycy opozycji parlamentarnej i pozaparlamentarnej, Was, przedstawiciele wszystkich prodemokratycznych ruchów społecznych, na pilną naradę.
Nie wewnątrzpartyjną, nie w wąskim elitarnym gronie, nie w kółku wzajemnej adoracji. Na naradę naszą, wspólną, domową.
Kiedy dom się pali, nie dyskutujemy, kto co zrobił osiem lat temu, a czego nie zrobił. Nie wypominamy sobie grzechów, nie konkurujemy na piękne słówka i miny, nie prężymy piersi do kamer, nie wybieramy się na urlop. Ratujemy, co się da. Przede wszystkim – ratujemy ludzi.

Pali nam się Polska

Nie wszyscy są tego świadomi. Niektórzy śpią mocnym snem, zahipnotyzowani, odurzeni lub po prostu bardzo zmęczeni. Niektórzy są tak zapracowani, zajęci swoimi sprawami, że nie widzą płomieni. Niektórzy naiwnie myślą, że pożar dotyczy innych, a ich nie obejmie.
Szalony podpalacz podkłada ogień pod kolejne gmachy. Już runął Trybunał, za chwilę zawalą się niezależne sądy, w zgliszcza zmieni się edukacja i wolne media, obrócą się w popiół ostatnie prawa kobiet i większość praw obywatelskich, poza prawem do klaskania i potakiwania.
My, kobiety, jesteśmy w szczególnym niebezpieczeństwie. Niweczy się nasze prawo do bezpieczeństwa i decydowania o sobie na poziomie biologicznym. My walczymy o życie.

Wzywamy na naradę!

Wzywamy Was na krótką, konkretną naradę. Przed południem, w tę, najbliższą niedzielę, 16 lipca, w Warszawie.

Nie ma nic ważniejszego. Lepszego czasu nie będzie. Może być tylko gorszy.

Organizatorki: Ogólnopolski Strajk Kobiet. Zajrzyj na ich fanpage na Facebooku

Protesty w obronie Sądu Najwyższego. Zobacz, kiedy i gdzie

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.