Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Oburza mnie i obraża możliwa wysokość finansowych reperkusji. Te kilkadziesiąt, a może nawet kilkaset milionów euro, które będziemy musieli zwrócić (których nie otrzymamy z Brukseli).

Obraża i oburza mnie jako polskiego patriotę, obywatela, człowieka, że instytucje europejskie stają na głowie i używają wszelkich mechanizmów prawnych, żeby zmusić polski rząd do przyjęcia siedmiu tysięcy uchodźców.

Oburza to mnie i obraża...

...ponieważ to haniebne i żałosne, by Bruksela w ogóle musiała dopraszać się, a co dopiero sięgać po jakąkolwiek formę nacisku w kwestii tak wydawałoby się banalnie oczywistej, jak pomoc i ratowanie życia innym.

...ponieważ miliony Polaków, nie jako uchodźcy, ale imigranci ekonomiczni, codziennie korzystają z gościnności i otwartości innych państw i narodów, nawet jeśli niekiedy (lub nawet bardzo często) nie reprezentują swojej Ojczyzny w sposób pożądany.

...ponieważ nasze państwo, niby tak dumne, stabilne, pewne siebie i pozbawione kompleksów, wpada w panikę i drży w posadach w perspektywie przyjęcia siedmiu (sic!) tysięcy kobiet i dzieci.

...ponieważ „nasz" rząd woli kompromitować Polskę i płacić jakieś kary, niż przyjąć uchodźców w liczbie trzykrotnie mniejszej od podwarszawskiego Raszyna.

...ponieważ przy okazji tego chocholego tańca serwowana jest nam solidna dawka prymitywnego nacjonalizmu i rasizmu, która pozwala podnosić głowy tym, którzy dotychczas, słusznie, gnili na marginesie debaty publicznej - a którzy dziś demolują „obce" lokale gastronomiczne, nie wpuszczają czarnoskórych do autobusu czy organizują komiczno-przerażające marsze ulicami niektórych miast i miasteczek.

...ponieważ ci, którzy najgłośniej krzyczą o Bogu i Janie Pawle, którzy rozdzierają szaty w obronie płodów i embrionów - z czystej politycznej kalkulacji, wspinając się na szczyt hipokryzji, są głusi na potrzeby już urodzonych.

...ponieważ straszą nas religijnym fanatyzmem - wybiórczo słuchając nauk swojego własnego Kościoła i papieża oraz wyciągając z nich jedynie najgorsze elementy.

Oburzają mnie i obrażają ewentualne kary i ich wysokość. I jako Polak, patriota, obywatel i człowiek powiem: jeżeli przyniosą otrzeźwienie, jeżeli zmuszą nas do refleksji, niech nadejdą prędko i będą jak najbardziej dotkliwe.

***

Czekamy na Wasze opinie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.