Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jaka jest optymalna dieta kota? Nawiązując do niektórych stwierdzeń dotyczących żywienia kotów zawartych w artykułach „6 błędów w żywieniu kota” i „Nie dawaj kotu jedzenia z lodówki ani psiej karmy. Nie dziw się, że grymasi”, chcemy podjąć z nimi polemikę.

Dieta optymalna to dieta biologicznie odpowiednia, a taką dietą dla mięsożercy jest dieta mięsna bądź wysokomięsne puszki. Koty nie powinny spożywać karm suchych, ponieważ są biologicznie przystosowane do pobierania wody z pokarmu, a karma sucha, jak nazwa wskazuje, nie zapewnia kotu odpowiedniej ilości płynów. Z tego względu karmy suche negatywnie wpływają na nerki kotów, dodatkowo przyczyniają się do powstawania kamienia nazębnego.

Jeśli chodzi o witaminę A, to koty nie posiadają enzymu dioksygenazy β-karotenowej, który odpowiada za przekształcenie β-karotenu zawartego w pokarmach roślinnych w retinal. W związku z powyższym kot musi otrzymywać w diecie przekształconą formę witaminy A. Jej źródłem jest wątróbka bądź np. olej z wątroby dorsza. Nie należy przesadzać z podażą witaminy A, ponieważ w za dużej dawce jest toksyczna. Jeśli nasz kot jest fanem wątróbki, pamiętajmy, aby nie przekraczać 50 gramów na tydzień.

Obróbka termiczna mięsa nie jest wskazana - kot to istota mięsożerna, w naturze swoje ofiary spożywa na surowo. Gotowane mięso pozbawione jest aminokwasów niezbędnych dla kota oraz negatywnie wpływa na florę bakteryjną przewodu pokarmowego naszego pupila. Koty żywione karmami komercyjnymi bądź mięsem gotowanym mogą mieć problemy z trawieniem surowego mięsa, należy je wtedy wesprzeć podawaniem odpowiednich probiotyków.

Naturalnym pokarmem kota są gryzonie oraz ptactwo. Wg założeń diety BARF ok. 80 proc. posiłku stanowi mięso, 20 proc. podroby. Dopuszczalny jest dodatek warzyw stanowiący nie więcej niż 5 proc. Do tego dodajemy naturalne suplementy, które uzupełniają braki w mięsie. Koty wymagają chociażby tauryny, w którą bogate są myszy, a której brakuje w innych rodzajach mięsa. Aby prawidłowo samemu sporządzać posiłki, należy zapoznać się z zasadami diety BARF. Jeśli jesteśmy w stanie prawidłowo żywić nasze rodziny, malutkie dzieci, to i jesteśmy w stanie nauczyć się przygotowywać posiłki dla naszego kota.

Jeśli chodzi o żywienie surowym mięsem to należy wspomnieć o dwóch modelach WHOLE PREY i FRANKEN PREZ - to modele polegające na żywieniu psów i kotów ofiarami, jakie jadłyby na wolności. Zakłada on podawanie kotom całych tuszek małych zwierząt – ptactwa, gryzoni, niektórych ryb. Podajemy je w całości, ze wszystkimi narządami wewnętrznymi i zewnętrznymi. Taką dietę uzupełniamy żółtkami jaj, witaminą E i olejem z łososia. Chyba że mamy dostęp do mięsa jakości grass feed – wtedy nie musimy już nic dodawać. Mięso jakości grass feed to mięso zwierząt hodowanych zgodnie z ich potrzebami, niehodowane przemysłowo. Żywione naturalnym pokarmem - nie paszami. Dzięki temu są bogatsze w kwasy omega-3 i inne cenne substancje. Jest to jednak drogie i ciężko dostępne. Przy żywieniu metodą WHOLE PREY należy dbać o różnorodność. Same myszy czy szczurki dla kota to za mało. Należy dodać ptactwo, okazjonalnie ryby.

Czym jest FRANKEN PREY? Wyobraźcie sobie potwora Frankensteina – jest poskładany z różnych ciał, prawda? Tym jest FRANKEN PREY – żywieniem różnorodnymi częściami całych tusz zwierzęcych (np. półtusze z kurczaka, jagnięce serce, królicza głowa, wątroba wołowa etc.), tak aby skomponować pełnowartościowy posiłek. Z wielu elementów różnych zwierząt „składamy” jedną tuszkę. Czyli dajemy jedno serce, jeden mózg, dwa płucka etc. Dopasowujemy organy wielkością do siebie i do wielkości naszego zwierzęcia.

Pamiętajmy, aby mięso pochodziło z legalnych źródeł i było badane.

Największe kłamstwo, jakim karmią nas producenci karm zbożowych, z wysoką zawartością węglowodanów, jest to o zawartości żołądka myszy. Mówią nam, że kot zjada mysz, a mysz jest nafaszerowana zbożem. Czy to prawda? Myszy są wszystkożerne – żywią się głównie nasionami, pędami roślin i owadami. Jeśli mysz mieszka niedaleko spichlerza, to wtedy ma dostęp do zbóż. Czy to częste? Nie. Waga samca myszy domowej to od ok. 20 do 40 g, a samicy ok. 25 do 60 g. Dodatkowo warto zauważyć, że żołądek myszy stanowi 5-7 proc. masy jej ciała. Więc treść roślinna, jeśli w ogóle jest w myszy, bo przecież mysz nie musi być najedzona, stanowi maksymalnie 4 g. I tak niewielki udział węglowodanów w diecie naszego kota jest dopuszczalny.

Czy salmonella, którą nas straszą, zagraża naszym kotom? Garść faktów: chemiczne trawienie i wchłanianie składników pokarmowych u psów i kotów odbywa się w jelicie cienkim. A głównym źródłem enzymów odpowiedzialnych za trawienie białek, tłuszczów i węglowodanów są trzustka i dwunastnica. Enzymy trzustkowe trafiają do dwunastnicy w postaci soku trzustkowego, który zawiera między innymi czynnik przeciwbakteryjny, który ma działanie bakteriobójcze wobec Salmonelli, Escherichia Coli, Shigella i Klebsiella. Chroni też przed namnażaniem się gronkowców oraz Pseudomonas. Nasze koty są biologicznie przystosowane do jedzenia surowego mięsa. Należy też pamiętać, że kot żywiony prawidłowo ma niskie pH w żołądku, które również jest jego bronią w walce z patogenami.

Z punktu widzenia behawioru kotów pozostawianie pełnej miski pożywienia nie jest zalecane. Oczywiście mówimy tu o w pełni zdrowym kocie. Wszelkie odstępstwa od normy powinny być konsultowane z doświadczonym lekarzem weterynarii oraz kocim behawiorystą lub zoopsychologiem.

Karmienie godzinowe nie prowadzi do przekarmiania kota i otyłości. Prowadzi do kontroli tego, ile kot zjada i jaka jest jego porcja. Pozwala to sprawować nadzór nad dietą podopiecznego. Pozwala także, w kwestiach behawioralnych, do unormowania kociego dnia oraz kocich zachowań behawioralnych. To właśnie pełna miska kociego pożywienia może być jednym ze źródeł negatywnych kocich zachowań takich jak atakowanie/nękanie innych zwierząt czy też człowieka. Kot w naturze poluje nawet do 35 razy na dobę, poluje zawsze na żywą ofiarę – ofiarą kota są głównie drobne gryzonie i ptactwo, dużą część ofiar kota stanowią także owady i gady.

W warunkach domowych oczywiście zgodnie z możliwościami opiekunów powinniśmy zapewnić minimum trzy posiłki dziennie, najrozsądniej cztery do pięciu posiłków dziennie. Zapewniam, że trzy posiłki dziennie jest w stanie dać każdy opiekun, nawet pracujący 12 godzin dziennie.

Jak powinien wyglądać koci dzień w kwestii pożywienia? Pobudka - poszukiwanie ofiary, eksploracja terenu -  skradanie się - gonitwa -  upolowanie ofiary - zabicie jej oraz konsumpcja - umycie się - regeneracja/sen. Optymalną dietą kota z punktu jego behawioru jest posiłek surowy, mięsny najbardziej zbliżony do tego, co kot spożywałby w naturze.

 Co jest jest BARF?

BARF to skrót angielskiej nazwy Biologically Appropriate Raw Food i oznacza Biologicznie Odpowiednie Surowe Pożywienie. Dieta opiera się na wieloletnich obserwacjach zwierząt żyjących w naturalnym środowisku i odwzorowuje sposób żywienia dzikich zwierząt. Inspiracja pochodzi wprost z natury, a zaraz za nią stoi autor i prekursor tejże diety – IAN BILLINGHURST – australijski weterynarz, który wziął pod lupę wielkie koncerny produkujące karmy dla zwierząt domowych. Już pod koniec lat 80. poprzedniego stulecia wydał pierwsze publikacje na temat swoich obserwacji odnośnie diety zwierząt domowych. Niestety, publikacje te odbiły się od ścian gabinetów jego kolegów po fachu. Kolejne naukowe publikacje Iana również nie przekonały weterynarzy do tego typu żywienia. Przełom nastąpił dopiero w chwili publikacji pierwszej książki Billinghursta, która trafiła bezpośrednio w ręce opiekunów zwierząt. Wywarła ona ogromny wpływ na świadomość hodowców, a także zwykłych opiekunów zwierząt domowych.

Autorzy:

Agnieszka Cholewiak-Góralczyk, dietetyk psów i kotów, prywatnie opiekunka trzech szalonych futer. Karmi metodą BARF oraz WHOLE PREY i FRANKEN PREY. Prowadzi Fundację BARFNE KOREPETYCJE, która zajmuje się promocją zdrowego i biologicznie odpowiedniego żywienia psów i kotów.

Mieszko Eichelberger z Projektu Kocich Porad Behawioralnych zawodowo zajmuje się opieką nad kotami, konsultacjami problemów behawioralnych (zachowania) oraz żywieniowych kocich podopiecznych. Prywatnie właściciel dwóch kotów Czarka i Sue.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.