Na Międzynarodowym Forum Dysydentów na Ukraińskim Uniwersytecie Katolickim we Lwowie doszło do niezwykłego spotkania.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jurij Szuchewycz podczas rejestracji pyta, czy przybył już Siergiej Kowaliow?
Co może łączyć dwóch najbardziej znanych dysydentów w swoich krajach?
- Panie Juriju, zapraszamy! - zawołałem. - Tutaj jest pan Kowaliow. Jurij Szuchewycz
wyciągnął rękę do Siergieja Kowaliowa: - Pamiętasz, jak przez rok przestukiwaliśmy do siebie przez ścianę celi w Czystopolu? - Tak, pamiętam - powiedział Kowaliow. Zapadła cisza.

Dwaj starsi mężczyźni patrzyli sobie prosto w oczy. Wydawało się, że Jurij Szuchewycz, który stracił wzrok w więzieniu, widzi swojego przyjaciela. Jego niewidzące oczy wpatrywały się w czasy, kiedy pośród grubych murów celi więziennej marzył o wolności dla Ukrainy i szczerze wierzył, że ona przyjdzie. Także Siergiej Kowaliow wierzył w rychły upadek sowieckiego totalitaryzmu. Na te dwadzieścia sekund, bo tyle trwała podróż windą, pojawiła się między tymi dwoma dysydentami jakąś niesamowita więź.
Trzymali się za ręce i milczeli. Syn zwierzchnika UPA i przyjaciel Andrzeja Sacharowa.
Ukraiński nacjonalista i rosyjski demokrata. Bez barier, bez uprzedzeń. Przez trzydzieści siedem lat nic się nie zmieniło - pozostali sobą. Uczciwymi, mądrymi, wiernymi ideałom ludźmi. Są przeciwko wojnie, przeciwko fobiom narodowościowym, przeciw dyktaturze. „Oto co cementuje relacje ukraińsko-rosyjskie” - pomyślałem. „Pozory mylą, przecież te osoby własnym przykładem pokazują, jak można znaleźć wspólne wartości. Bez obłudy, fałszu".

Następnego dnia, podczas Forum Krymskiego, wszyscy uczestnicy podpisali apel do rządów i organizacji międzynarodowych potępiający zajęcie Krymu przez Federację Rosyjską. Było wiele ciekawych rozmów, dyskusji, wreszcie - wzruszające pożegnanie. Więźniowie polityczni Gułagu rozjechali się do swoich miast i krajów, żeby prawdopodobnie już nigdy więcej się nie spotkać.
Jurij Szuchewycz - ukraiński polityk, członek Ukraińskiej Grupy Helsińskiej, więzień
polityczny w latach 1958-1968, 1948-1956, 1972-1988, syn Bohatera Ukrainy Romana
Szuchewycza. W 1990 roku był organizatorem i przewodniczącym nacjonalistycznej partii Ukraińskie Zgromadzenie Narodowe - Ukraińska Samoobrona Ludowa. Obecnie - deputowany do Rady Najwyższej Ukrainy.
Siergiej Kowaliow - rosyjski polityk i działacz społeczny, naukowiec - biofizyk, obrońca praw człowieka, więzień polityczny. Członek grupy inicjatywnej praw człowieka w ZSRR (1968); jeden z wydawców biuletynu radzieckich obrońców praw człowieka „Kronika obecnych wydarzeń” (1972). Po upadku Związku Radzieckiego - jeden z autorów Deklaracji Praw Człowieka (1991), członek rosyjskiej Dumy Państwowej (1993-2003); członek Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy (1996-2003); rosyjski współprzewodniczący stowarzyszenia Memoriał, prezes Instytutu Praw Człowieka.
Czystopol - więzienie ścisłego i szczególnego reżimu w mieście Czystopol (Tatarstan, Federacja Rosyjska). Więziono tam radzieckich więźniów politycznych, jak Natan Sharansky (później znany izraelski polityk), Siergiej Grigorianc, Siergiej Kowaliow. W 1986 r., po 117-dniowej głodówce, tam właśnie zmarł rosyjski dysydent Anatolij Marczenko.
***
Zdjęcia: Walentyna Iwaszczenko

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Szanowna pani wymaga za duzo od tej kaczej miernoty i nieudacznika!!! ten co ukradl ksiezyc jest po prostu "wyksztalcony " inaczej , toto nic nierozumie, bo ten pani tekst przerasta mozliwosci intelektualne tej miernoty!!!!
    już oceniałe(a)ś
    0
    0