Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zamiana beznadziejnego, wręcz obciachowego ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego na Konrada Szymańskiego jest zupełnie bez znaczenia.

Co się zmieni, kiedy Waszczykowski zostanie wyrzucony? Czy rozpocznie się era powrotu do Europy, era normalnej polityki zastąpi obłęd pieniaczy i rewolucyjne wzmożenie? Czy za plecami pani Szydło pojawią się flagi unijne? Czy pan Szymański przeprosi Europę za obciach i wielką, żałosną pisowską szopkę w Brukseli? Czy p. Szymański przekona Europę, że Trybunał Konstytucyjny działa? Że nikt nie zwalcza Krajowej Rady Sądownictwa, a nowy projekt Z. Ziobry w tej sprawie jest demokratyczny i zgodny z duchem Unii Europejskiej? Czy Szymański przywróci dobre stosunki z Francją po sprawie Caracali i Mistrali za 1 USD? Czy zmieni stanowisko Polski w sprawie przyjmowania uchodźców? Czy pan Szymański unormuje stosunki Polski z Rosją, przeprosi za brednie o zamachu na 11 sposobów z rozpylaniem mgły i dobijaniem rannych na czele?

Bo prezes nakazał

Nie! pan Szymański może nie będzie opowiadał, co mu ślina na język przyniesie, może lepiej mówi po angielsku, może nie ma w sobie tyle agresji i bezrozumnej zadziorności, impertynencji i chamstwa, ale politykę będzie musiał prowadzić taką jak mu pan Prezes nakaże!

Zresztą gdyby był zdecydowanie przeciwny pisowskim awanturom w Europie i świecie, to by się podał do dymisji już wiele dni temu. Ale nie! Pan Szymański trwa, siedział obok pani Szydło w Brukseli w trakcie wielkiej wiktorii 1:27 z kamienną miną i ani jęknął.

Nie zostaje się wiceministrem w rządzie pisowskim, jeśli nie aprobuje się na 200 proc. wielkich idei pana Prezesa, nie akceptuje się Misiewiczów i innych „ekstrawagancji” Macierewiczów. Jeśli nie aprobuje się niszczenia Trybunału Konstytucyjnego, walki z sądami i ich niezależnością. Czy znane są krytyczne wypowiedzi pana Szymańskiego wobec błyskawicznego niszczenia Polski przez rządy nieudaczników - amatorów?

Przestarzały jak PiS

Czy pan Szymański wypowiedział się kiedykolwiek i gdziekolwiek, że lepiej mieć za 13 mld 50 helikopterów zbudowanych w nowej fabryce zbudowanej przez Francuzów w Łodzi i 13 mld offsetu wpompowanych w polską gospodarkę niż za 7 mld 12 helikopterów i bez offsetu?

Czy pan Szymański zapytał, co z dziewięcioma okrętami (trzy mieczniki, trzy zzaple i trzy kormorany II), które miały być wybudowane w polskich stoczniach przez polskich inżynierów i robotników i czy budowa nowych okrętów jest lepsza niż zakup od Australii ćwierćwiekowych fregat za 1 dolara? Te fregaty, mimo że teoretycznie tylko za 1 dolara, będą kosztowały wiele setek milionów dolarów i będą niezwykle drogie w eksploatacji. No i bardzo przestarzałe już w dniu zakupu.

W horrendalnie beznadziejnych rządach PiS-u nie chodzi bowiem o zastąpienie Waszczykowskiego czy Macierewicza ludźmi bardziej zbornymi psychicznie i intelektualnie.

Każdy, kto zgodzi się uczestniczyć w tym wielkim projekcie dewastacji Polski, musi wykonywać polecenia jednego człowieka – pana Prezesa. A pan Prezes zakotwiczył się mentalnie w okolicach powstania styczniowego, ufiksował się na nienawiści do Donalda Tuska i ma plan, by wszystko było inaczej, Unia dawała pieniądze, ale się nie wtrącała.

A Polska by była węglowo-rolniczo-ludowo-bogobojno-bohaterska i ukochana oraz niekrytykowana. By się rozciągała od morza do morza. By ludzie śpiewali godzinki i chodzili na nieszpory oraz byli stale w stanie łaski uświęcającej. Pan Prezes chce Polaków wysyłać na wczesne emerytury i jednocześnie budować dobrobyt w kraju. To ciekaw projekt, ale i niemożliwy. To po prostu zwyczajny populizm.

Trzy plagi

Kapuściński kiedyś napisał: „Światu grożą trzy plagi, trzy zarazy. Pierwsza to plaga nacjonalizmu. Druga to plaga rasizmu. Trzecia to plaga religijnego fundamentalizmu. Te trzy plagi mają tę samą cechę, wspólny mianownik. Jest nim agresywna, wszechwładna, totalna irracjonalność. Do umysłu porażonego jedną z tych plag nie sposób dotrzeć. W takiej głowie pali się święty stos, który tylko czeka ofiary. Wszelka próba spokojnej rozmowy będzie się mijać z celem. Nie o rozmowę mu chodzi, tylko o deklarację. Żebyś mu przytaknął, przyznał rację, podpisał akces. Inaczej w jego oczach nie masz znaczenia, nie istniejesz, ponieważ liczysz się tylko jako narzędzie, jako instrument, jako oręż. Nie ma ludzi - jest sprawa. Umysł tknięty taką zarazą to umysł zamknięty, jednowymiarowy, monotematyczny, obracający się wyłącznie wokół jednego wątku - swojego wroga. Myśl o wrogu żywi nas, pozwala nam istnieć. Dlatego wróg jest zawsze obecny, jest zawsze z nami".

Rządy pisowskie to nacjonalizm, rasizm (podział na swoich i tych, co stoją tam, gdzie stało ZOMO, oderwanych od koryta i innych „KOD-owców”) i fundamentalizm religijny podlane gęstym sosem populizmu i nienawiści do świata i ludzi.

Czy w pisowskim rządzie jest Waszczykowski, czy Szymański, jest zupełnie bez znaczenia. Ten cały rząd jest do natychmiastowego odrzucenia. Bo cały ten rząd łącznie z prezydentem to wykonawcy woli prezesa Kaczyńskiego. A prezes jest owładnięty chorą ideą opartą na nacjonalizmie, fundamentalizmie i podziałach Polaków na lepszych i gorszych, czyli formie rasizmu.

Naprawdę już czas na nieposłuszeństwo obywatelskie, bo za rok lub dwa nie będzie czego zbierać po rządach prezesa i wykonawców jego myśli.

***

Czekamy na Wasze listy: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.